Gracze Juve

einhard | 9 maja 2020

Chiellini: Balotelli i Melo nic sobą nie reprezentują

Można powiedzieć, że Giorgio Chiellini nie ceregieli się w swojej autobiografii, w której kapitan Juventusu przyznaje się do nienawiści do Interu, jednocześnie uderzając w Mario Balotellego i Felipe Melo.

W przyszłym tygodniu do księgarni trafi „Ja, Giorgio”, a zyski ze sprzedaży książki zostaną przeznaczone na cele charytatywne. W wywiadzie dla gazety La Repubblica filar Juve opowiedział o kilku kwestiach, które można będzie przeczytać w nadchodzącym tytule.

Dwóch graczy naprawdę mnie zawiodło i potwierdzam wszystko, co napisałem w książce. Balotelli jest osobą negatywną, nie mającą krzty szacunku dla grupy. Podczas Pucharu Konfederacji przeciwko Brazylii w 2013 roku nie pomagał w niczym, naprawdę zasługiwał na kopniaka.

Niektórzy sądzili, że znalazł się w top5 napastników na świecie, ale ja nigdy nie uważałem go za jednego z 10 lub 20 najlepszych.

Był jednak ktoś jeszcze gorszy od niego: Felipe Melo. Naprawdę najgorszy z najgorszych. Nie mogę znieść ludzi, którym brakuje szacunku do wszystkiego i każdego, tych, którzy zawsze chcą być wrogiem każdego. Gdy był w pobliżu, bójka zawsze wisiała w powietrzu. Powiedziałem dyrektorom, że on jest zgniłym jabłkiem.

Czy ta wypowiedź sprawi, że poczujesz się niezręcznie, gdy staniesz naprzeciwko Balotellego, grając z Brescią?

Nie chowam urazy, nie potrzebuję tego. Jeśli będę musiał z nimi o tym porozmawiać, zrobię to. Nie muszę być najlepszym przyjacielem każdego człowieka na ziemi, ale oni są jedynymi, którzy przekroczyli wszelkie dopuszczalne granice.

Moim zdaniem problem nie polega na tym, że źle grasz lub spędzasz kilka nocy imprezując, ale jeśli okazujesz jakikolwiek brak szacunku do wszystkiego i wszystkich to nic sobą nie reprezentujesz. Jeden błąd lub wybryk może się zdarzyć, ale nie może to być stale powtarzającą się melodią.

Chiellini pisze w książce, że „nienawidzi Interu”, ale wyjaśnia tę myśl w ten sam sposób, jak zrobił to Marco Materazzi, mówiąc to samo o Juventusie w zeszłym tygodniu.

Myślę, że ludzie rozumieją, co mam na myśli, i nie chcę być źle interpretowany. Nienawidzę Interu w kwestii sportowej, tak jak Michael Jordan nienawidzi Pistons. Nie mogę nie nienawidzić Interu, ale po walce na śmierć i życie w meczach, potem prywatnie w 99,9% przypadków mogłem spokojnie porozmawiać z rywalami i pośmiać się. 

W rzeczywistości, kiedy w ubiegłym roku nabawiłem się kontuzji kolana, wiadomość, która sprawiła mi najwięcej przyjemności, pochodziła od Javiera Zanettiego. Sportowa nienawiść jest tym, co popycha cię do pokonania rywala, a jeśli ma właściwe znaczenie, jest istotnym elementem sportu.

Źródło: football-italia.net

Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Harun
Harun
3 lat temu

Przykro mi to stwierdzić, ale co do Melo chyba rację. Piłkarz był to niezły, choć wykorzystywany w Juve w niewłaściwy sposób, to niestety z toksyczną osobowością.

anavrin_
3 lat temu
Reply to  Harun

Według mnie Melo był mocno przeciętny. Ot, świetny fizycznie, wybiegany, agresywny defensywny pomocnik. Może jeszcze miał nie najgorszy strzał i podanie. Jednakże taktycznie był ograniczony, do tego odcinało mu prąd za często. Gracz dobry na rywali co najwyżej średnich, gdzie trzeba zdobywać teren w środku boiska siłą. Zwłaszcza, gdy obok ma się „techników” (patrz reprezentacja Brazylii). A co do biografii Giorgio, nie spodziewałem się tak mocnych słów. Bo Chiellini to facet, który wydaje się wszystkich na około lubić, nawet jak im wiele siniaków sprezentuje w trakcie meczu. Dodatkowo, nieczęsto zdarzają się w pełni szczere słowa w tego typu książkach, jeśli… Czytaj więcej »

Najnowsze artykuły:
Przejdź do paska narzędzi