Gracze Juve

einhard | 25 stycznia 2021

McKennie przerażony pytaniami po włosku

Reakcja Westona McKenniego na pytanie reportera oraz jego cieszynka po golu strzelonym w meczu z Bologną stają się hitem w mediach społecznościowych.

22-latek zaprezentował bardzo zabawną reakcję, gdy pierwsze pytanie w wywiadzie pomeczowym padło po włosku.

Co zaskakujące, zrozumiałem te pytania po włosku. To dla nas bardzo ważne zwycięstwo, oba kluby z Mediolanu straciły punkty – powiedział McKennie w rozmowie z DAZN.

Mamy zaległy mecz do rozegrania, tutaj w Turynie. Jesteśmy o trzy punkty bliżej drużyny z pierwszego miejsca. Walka będzie toczyła się do samego końca sezonu, zobaczymy, kto wygra.

Mam energię, żeby wbiegać na otwarte przestrzenie, po prostu je widzę, kiedyś byłem człowiekiem, który kierował w nie podania, więc wiem, gdzie ich szukać. Mam instynkt, żeby je wykorzystywać.

Wielu zastanawiało się, co oznaczała cieszynka McKenniego po strzelonej bramce i sam piłkarz postanowił to wyjaśnić.

Jestem wielkim fanem Harry’ego Pottera, mam tatuaż na dłoni, więc to było magiczne zaklęcie.

McKennie rozegrał 15 meczów w Serie A, strzelając trzy gole i zaliczając dwie asysty, a La Gazzetta dello Sport pyta: „gdzie byłby Juventus bez tego żołnierza?”.

Gol, strzał obroniony dzięki niesamowitej paradzie Skorupskiego, okazje, przerywanie akcji, przechwyty. Lider – pisze gazeta.

Il Corriere dello Sport również chwali pomocnika, podkreślając jego równą formę.

Szeroki wachlarz umiejętności, z łatwością wchodzi w pole karne. Strzelił gola głową i prawie zaliczył dublet. Coraz bardziej istotny.

Źródło: football-italia.net

 

Subscribe
Powiadom o
24 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
tItOveN
Admin
3 lat temu

McKennie bohater znikąd. Jestem pod wrażeniem tego zawodnika, oby tak dalej się rozwijał. Nie liczę na drugiego Vidala, ale Weston to zawodnik o podobnym typie i wierze, że będzie równie istotny.

wojczech7
Admin
3 lat temu
Reply to  tItOveN

Gość jest niesamowicie konkretny w tym, co robi. Nie ma może jakichś kosmicznych umiejętności, ale podejmuje praktycznie same dobre decyzje i – w ostatnim czasie -praktycznie zawsze swoje pomysły skutecznie realizuje. Podaje wtedy, kiedy trzeba. Holuje wtedy, kiedy trzeba. Pressuje wtedy, kiedy trzeba. Wchodzi w pole karne wtedy, kiedy trzeba.

Do tego jest bardzo dobrze i „przekrojowo” przygotowany atletycznie – szybki, silny, wytrzymały, skoczny. Znowu – w żadnym z tych elementów nie jest wybitny, ale praktycznie w każdym jest w czołówce w naszej drużynie.

Fajny transfer. Oby trzymał formę jak najdłużej.

anavrin_
3 lat temu

Cieszynka jak widać stargetowana na młodych, fanów literatury młodzieżowej albo tych co lubią takie nieco infantylne zachowania (bez urazy). Niemniej, jeśli jest w tym jakiś pomysł i sam McKennie jest do takiego gestu przywiązany, to fajnie, że znalazł sposób by się wyrażać (modne ostatnio słowo, wiem). Tak czy owak, widać że Texas Boy zaczyna budować swoją markę, i w sumie dobrze, nie wiadomo nigdy jak się kariera potoczy, niech zarobi co jego, byleby grał dobrze albo i jeszcze lepiej.

tItOveN
Admin
3 lat temu
Reply to  anavrin_

Jakby nie patrzeć – uchwycając temat bardziej ogólnie – to targetowanie na młodych jest uzasadnione, bo właśnie wtedy wytwarzają się sympatie kibicowskie. Starszy jak już złapali bakcyla to nie odejdą, nieważne co się stanie z klubem. Bardzo częste jest że dany człowiek najpierw staje sie fanem danego zawodnika (w ten czy inny sposób) a dopiero potem – klubu. Wiele jest takich przypadków, że ktoś oglądał Platiniego, Zidane’a, Nedveda to potem zostawał fanem Juve. Teraz myślę jest podobnie, choć pewna sympatia może się wytworzyć u młodego człowieka równie dobrze przez fakt, że dany piłkarz nawiazuje do właśnie bohatera literatury, bądź też… Czytaj więcej »

Last edited 3 lat temu by tItOveN
Lucky1313
3 lat temu
Reply to  tItOveN

Nie wiem dlaczego, ale jakoś nie przekonuje mnie kibicowanie jakiemuś piłkarzowi.
Można mieć ulubionego zawodnika, ale piłka nożna to sport zespołowy, więc ciężko mi sobie wyobrazić kibicowanie np. Ronaldo, a niekibicowanie Juve.

Weźmy np. Luisa Figo.
Bożyszcze Barcelony a grał w Realu.
Jak wtedy miał zachować się fan Barcelony?
Ma zacząć kibicować Realowi?

No nie wiem…

Ja jestem kibicem Juve i nie ważne czy w napadzie gra Higuain, czy dajmy na to Icardi, kibicuję klubowi i każdemu piłkarzowi, który gra w naszych barwach.

tItOveN
Admin
3 lat temu
Reply to  Lucky1313

Pewnie w jakimś stopniu bywają takie przypadki jak sympatyzowanie z piłkarzem, ale chodziło mi bardziej o sytuację, gdy sympatyzujesz z piłkarzem, który gra w danym klubie i na podstawie tego zostajesz potem fanem samego klubu. Stąd podane przykłady kilku piłkarzy Juve, którzy mogli przyciagnąć wielu kibiców do kibicowania Starej Damie.

luque10
3 lat temu
Reply to  Lucky1313

Kiedyś tak to właśnie działało, jak mówi @tltOveN. Nie było internetów, będąc chłopcem nie wiedziałem o istnieniu ligi włoskiej, ale oknem na świat były LM i Mistrzostwa Świata. Wtedy zobaczyłem Roberto Baggio, który stał się moim idolem, potem cała drużyna Italii podbiła moje serce, zaraz później dowiedziałem się o tym, że Baggio gra w Juventusie i tak jest do dziś. Każdy kibic starej daty, z którym rozmawiam ma podobnie. Nie było tak ogólnej wiedzy w naszej młodości, wyniki widziało się w gazetach, a transfery dopiero kiedy piłkarz wybiegł w twojej drużynie. Myślę, że nadal to tak działa. Widzisz Messiego, Ronaldo,… Czytaj więcej »

OldLady
3 lat temu
Reply to  luque10

Można kibicować danemu piłkarzowi i równocześnie swojemu klubowi. Miałem tak z brazylijskim Ronaldo – mimo nawet tego, że był długie lata naszym przeciwnikiem. Oczywiście w starciu z nami życzyłem mu porażki. Poza grami z nami – żeby szło mu jak najlepiej. Tak jak nie cierpię Bayernu tak – tak kibicuje Lewemu. Przykładów można by mnożyć. Np. sam Henry, czy Zidane czy teraz Mandzukić.

luque10
3 lat temu
Reply to  OldLady

Ależ oczywiście, podałem swój przykład, który jest z czasów, gdzie informacje do świata piłki były bardzo ograniczone. 😉
Napewno młodsi kibice zaczynają kibicować dzięki jakiemuś piłkarzowi, gwieździe która przyciąga młodych chłopaków.
Co do tego, czy można kibicować zawodnikowi, ale nie klubowi też się zgadzam.
Z takich nie „juventusowskich” piłkarzy, którym kibicowałem /kibicuje ( oczywiście nie w starciu z nami) też mam. Przykładem mogą być Rui Costa, Nesta, czy Henry. Teraz napewno Lewandowski.

Lucky1313
3 lat temu
Reply to  luque10

No nie wiem, tak jak pisałem wcześniej, jakoś nie jestem przekonany do tego żeby kibicować jakiemuś jednemu piłkarzowi. Oczywiście cieszą mnie sukcesy Lewego, tak jak dobra gra Glika za czasów Torino. Ale nie wyobrażam sobie by cieszyć się z bramki np. Glika w Serie A, bo gra jednak dla Torino. Co innego reprezentacja. Odwrotnie pisząc, gdyby np. Nedved odszedł do Lazio z Juve, to na pewno bym mu nie kibicował. Może gdyby odszedł do innej ligi to tak. To samo tyczy się Mandzukica, uwielbiałem go za czasów gry w Starej Damie, ale teraz kibicował mu nie będę. Moje kibicowanie zaczęło… Czytaj więcej »

luque10
3 lat temu
Reply to  Lucky1313

Podałem przykład, jak zaczęło się to u mnie. W tamtym czasie wiedza małolata o ligach zagranicznych była znikoma, przyciągali piłkarze.
Dzisiaj też mam znajomych, którzy, kibicują Lewemu, jak odejdzie z Bayernu, to oni z nim. 😉
Podałeś też przykład Glika, gdzie jednak występuje „konflikt interesów” 😉
Bardziej chodzi o takiego Lewego w Bundeslidze, który może sobie strzelać i bić rekordy, co cieszy, a nie koliduje z kibicowaniem Starej Damie.

anavrin_
3 lat temu
Reply to  Lucky1313

Trochę powtórzę to, co napisali koledzy, ale moim zdaniem kibicowanie jednostkom, nawet w sportach zespołowych, jest czymś zupełnie normalnym. Ludzie po prostu potrzebują bohaterów, herosów, kogoś z kim będą się mogli identyfikować, twarzy, która pierwsza przyjdzie im do głowy na myśl o czymś. To dotyczy nie tylko piłki i sportu w ogóle, ale właściwie wszystkich sfer naszego życia. W muzyce mamy frontmanów, w polityce też ładne buzie reprezentujące partie. Przykładów można mnożyć. No i… Nie byłeś na podwórku nigdy del Piero? Nie żartuj!:D Mówisz o meczu z Ajaksem? Dla mnie to był pierwszy taki w pełni świadomie obejrzany mecz. A… Czytaj więcej »

Lucky1313
3 lat temu
Reply to  anavrin_

„Trochę powtórzę to, co napisali koledzy, ale moim zdaniem kibicowanie jednostkom, nawet w sportach zespołowych, jest czymś zupełnie normalnym. Ludzie po prostu potrzebują bohaterów, herosów, kogoś z kim będą się mogli identyfikować, twarzy, która pierwsza przyjdzie im do głowy na myśl o czymś.” No tak tylko, że piłka kopana to sport zespołowy więc w mojej subiektywnej opinii ciężko kibicować „jednostce”. Poza tym dziękuję bardzo za kibicowanie np. Ronaldo, a niekibicowanie Juve. Tam gdzie Ronaldo tam kibic. Albo kibicowanie najpierw Realowi a teraz Juve. Czy jakoś tak, nie wiem, bo już zmęczony jestem 😀 No jakoś mi się to nie klei.… Czytaj więcej »

luque10
3 lat temu
Reply to  Lucky1313

Tylko nadal nie do końca rozumiesz. Takich kibiców, typowo kibicujących jednostkom, jest znikoma ilość.
Natomiast co przyciąga młode osoby do kibicowania? Piłkarze.
Idąc do sklepu, widzę ojca z synem ubranym w koszulkę Dybali i robiącego gest Argentyńczyka.
Poprzez medialnego piłkarza, chłopiec może stać się kibicem drużyny w której gra, a nawet znaleźć więcej „herosów, superbohaterów”.
Więc taki ktoś, kto został przyciągnięty przez jednostkę, nagle zaczyna dostrzegać klub, jego historię, innych piłkarzy.
Ogląda mecze, komentuje, zżywa się, nagle okazuje się, że zależy mu na klubie.

Lucky1313
3 lat temu
Reply to  luque10

Wszystko jasne, ciężko się nie zgodzić.
Tylko ja osobiście nie wyobrażam sobie kibicowania Vidalowi czy Mandzukicowi tylko dlatego, że kiedyś byli moimi ulubieńcami.
Teraz grają dla przeciwników, więc nie ma dla nich miejsca w moim sercu.

I na koniec dodam jeszcze, że w piłce najważniejszy jest wynik, dobro drużyny, a nie to czy gra tam mój ulubiony zawodnik czy nie.

luque10
3 lat temu
Reply to  Lucky1313

Mi chodzi bardziej o nowych kibiców i to co ich może przyciągnąć do zespołu, a później zostają lub nie.
Też nie kibicuję Vidalowi, ani Mandzukiciowi. Jestem wdzięczny za czas w Juve, ale teraz jest nam nie po drodze, bo ich porażki oznaczają nasz sukces.
Więc bardziej chodzi o kibica, który nie ma sprecyzowanej drużyny i przyciąga go jakiś piłkarz, a później zostaje kibicem zespołu już na dobre.

anavrin_
3 lat temu
Reply to  tItOveN

Moim zdaniem celowanie w młodych ma jeszcze jedną zaletę – otóż współczesna młodzież jest o wiele bardziej „sprawcza” niż kiedyś. Byle dzieciak ma smartfona, którym nabija liczniki odsłoń zawodnikowi w mediach społecznościowych, coraz częściej dzieciaki dysponują własnym hajsem, który łatwo wydają, często też do różnych zakupów przekonują zarobionych rodziców, a ci łatwiej ulegają. Znak czasów. Dla porównania, współcześni trzydziestolatkowie, nawet w Stanach, jednak żyli trochę inaczej.

Gryfel
Admin
3 lat temu
Reply to  anavrin_

widze ze koledzy to stare pierniki, jeśli uważają ze Harry Potter to literatura dla dzisiejszej młodzieży. Książka debiutowała rok przed urodzeniem Westona, a boom na nią przypadł w okresie miedzie 2001-2011 czyli akurat jak był gowniakiem to zobaczył filmy i się wciągnął w książkę. Osobiście dla mnie ta ciesznka jest bardziej autentyczna niż jakimś sposobem targetowania młodzieży. Weston też nie wydaje się być na takim etapie kariery, aby tak daleko w to wybiegać. To nie Dybala, który ze swojej cieszynki zrobił event internetowy, gdzie najpierw ja zapowiedział, a później robił konkurs na interpretację i jakieś filmy objaśniające. Market pierdolololo że… Czytaj więcej »

Last edited 3 lat temu by Gryfel
anavrin_
3 lat temu
Reply to  Gryfel

Nie tylko dla dzisiejszej młodzieży, dla młodzieży po prostu. Czytano ją kiedyś i będzie czytana w przyszłości.

To prawda, ale mogło być tak, że McKennie pomyślał, że ta cieszynka mu się podoba, że chce ją prezentować, a potem przyszła myśl albo ktoś z jego otoczenia przypieczętował to jako coś wokół czego można budować markę. Nam się wydaje, że młody, to jeszcze nie myśli o takich sprawach. Nie byłbym pewien, obecnie piłkarze już od młodzieńczych lat mają ludzi wokół siebie i myślą o sobie jak o firmie.

J33
J33
3 lat temu

Ten sympatyczny dzieciak ma na koncie 3bramki ,czyli tyle co Dybala i Ramsey razem,albo wszyscy nasi środkowi pomocnicy .

W każdym meczu ma sytuację bramkową,z Bologna mógł mieć nawet hat trika.
Bez problemu powinien dobić do najlepszego sezonu Khediry(5b/3a-20m) w naszych barwach i najgorszeg sezonu Vidala(7b/4a -33m)

Last edited 3 lat temu by J33
ryanrandle12
3 lat temu
Reply to  J33

Ja nie wiem skąd ty masz te statsy Khediry.. 😁

J33
J33
3 lat temu
Reply to  ryanrandle12

Macie rację z , na szybko spojrzałem w tabelkę z Transfermarkt:)

luque10
3 lat temu
Reply to  J33

Z Khedirą trochę dziwne statsy🤔
Sezon 17/18 to w samej lidze 9 bramek i 2 asysty.

pogon
3 lat temu

Wychodzi na to, że Pirlo, trener-amator, jednym ruchem wskazał na lepszego pomocnika do składu niż Paratici przez 3 okienka transferowe zdołał znaleźć.

Najnowsze artykuły:
Przejdź do paska narzędzi