Gracze Juve

maciejovsky | 6 października 2022

Miretti: Od dziecka byłem liderem

Fabio Miretti w rozmowie z DAZN opowiedział o swoim wejściu do pierwszej drużyny Juventusu.

Pomocnik rozegrał w tym sezonie 516 minut we wszystkich rozgrywkach i zanotował jedną asystę.

Kiedy przybyłem do Juventusu, byłem dzieckiem. Zawsze byłem pewien, że będę musiał wiele się uczyć, aby zapewnić sobie przyszłość i kontrakt w tym zespole.

Debiut w pierwszej drużynie? Nie sądziłem, że zagram w wyjściowym składzie. Wejście do szatni, będąc wcześniej kibicem, zrobiło na mnie duże wrażenie. Nie da się tego z niczym porównać, ale wtedy uświadamiasz sobie, dokąd dotarłeś. Szatnia, trening z tymi zawodnikami, mecze wyjazdowe, wspólna zabawa.

Tego lata zakończył się wymagający sezon. Najpierw U21, potem U19, a po EURO były matury i do 10 lipca byłem zajęty szkołą.

Egzaminy końcowe? W piłce nożnej nie mam problemów, ale w szkole… Przyjście do Juve w tak młodym wieku i cała podróż sprawia, że szybko dojrzewasz. Ale to także kwestia charakteru – od dzieciństwa zawsze byłem liderem w zespole. Na poziomie młodzieżowym przez wiele lat byłem kapitanem.

Marchisio? Pierwszy raz spotkałem go przed pizzerią. Porozmawialiśmy chwilę, potem napisał do mnie po Młodzieżowej Lidze Mistrzów. Jest dla mnie punktem odniesienia, ponieważ kiedy przybyłem do sektora młodzieżowego Juve, wszyscy powiedzieli: jest więcej tych, którym się nie udaje niż tych, którym się udaje, więc spójrz na Marchisio. Udało mi się przejść mini podróż od drużyn młodzieżowych do pierwszego zespołu, ale teraz nadchodzi najtrudniejsza część.

Młodzi piłkarze we Włoszech? To nieprawda, że grają mało. Być może za granicą są wprowadzani odważniej, ale wszystko weryfikuje boisko. Podoba mi się Scalvini – jest bardzo silny. Graliśmy przeciwko sobie, ale także wspólnie w reprezentacji.

Wiemy, że kontuzjowani zawodnicy mogliby nam pomóc, ale ci, którzy wychodzą na boisko, ponoszą odpowiedzialność niezależnie od tego, kto jest nieobecny. Bez względu na okres, jaki przechodzimy, musimy dać z siebie wszystko, aby wygrywać. To kwestia odpowiedzialności i przywiązania do tej koszulki. Jesteśmy Juve niezależnie od tego, kto przebywa na boisku. Jestem jednym z Gobbo od góry do dołu, zawsze byłem i będę.

Źródło: football-italia.net

Subscribe
Powiadom o
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
OldLady
3 miesięcy temu

Miretti miał swoje 5 minut, a teraz ławka z której prędko się nie podniesie. Bo jest Rabiot, a do gry będzie wracał Pogba. Nie ma też co się łudzić Rabiot jest lepszy.

Przejdź do paska narzędzi