Liga Mistrzów

einhard | 2 sierpnia 2020

Paratici: Mecz z Lyonem nie zmieni oblicza sezonu

Fabio Paratici twierdzi, że o przyszłości Maurizio Sarri nie zadecyduje starcie z Lyonem w Lidze Mistrzów.

Dziękujemy prezesowi Andrei Agnellemu, który jest zawsze z nami, a zatem ma najlepszą pozycję do oceny naszej pracy. Zawsze służy nam wsparciem zarówno na boisku, jak i poza nim. Musimy mu podziękować za te wszystkie lata wielkiej pasji i bliskości – powiedział dyrektor Juventusu w rozmowie ze Sky Sport Italia.

Wczoraj ponownie pojawiły się doniesienia, że ​​Sarri może zostać zwolniony, jeśli Juve nie wyeliminuje Lyonu i odpadnie z Ligi Mistrzów na etapie 1/8 finału.

Jeden mecz nie może zmienić sposobu oceniania sezonu. Wygranie Scudetto jest zawsze niezwykłym osiągnięciem. Często zapominamy, że wygrywanie dziewięć lat z rzędu to coś nie do pomyślenia, było takie zwłaszcza gdy trafiłem tu 10 lat temu razem z prezydentem Agnellim. Gdyby ludzie nam wtedy powiedzieli, jak będzie dziś wyglądać sytuacja, pomyślelibyśmy, że są szaleni.

Zacznijmy więc doceniać wyniki, które osiągnęliśmy w tym sezonie, które, jak powiedział prezydent, są owocem po ciężkiej pracy, być może trudniejszej niż zwykle z powodu wielu zmian i pandemii.

A skoro o tym mowa, chciałbym podziękować Lega Serie A za umożliwienie nam wszystkim zakończenia sezonu w najlepszy możliwy sposób i ponowne zaznanie odrobiny normalności.

Paratici został również zapytany o doniesienia, mówiące o zainteresowaniu Juventusu Nicolò Zaniolo.

Zaniolo to doskonały zawodnik, nie trzeba być dyrektorem sportowym, żeby być tego świadomym. W każdym razie skupmy się na dzisiejszym świętowaniu Scudetto, chociaż rozczarowuje nas, że nie możemy tego zrobić z naszymi fanami. Potem mamy mecz z Lyonem, a dopiero potem skupimy się na rynku transferowym, który na razie może poczekać.

Źródło: football-italia.net

Subscribe
Powiadom o
28 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
anavrin_
2 lat temu

„Jeden mecz nie może zmienić sposobu oceniania sezonu”. Oczywiście, że może. Bo z takim podejściem, jak się odpada z LM, to „nic się nie stało”. A to guzik prawda. Mam więc nadzieję, że Paratici się zgrywa i tyle.

Harun
Harun
2 lat temu
Reply to  anavrin_

Jeden mecz, na dodatek rozgrywany w zupełnie anormalnych warunkach ma decydować o wszystkim?

clyde_1987_
2 lat temu
Reply to  Harun

Dwa mecze, drogi kolego. Przypomnę, że kilka miesięcy temu przegraliśmy z rozgrywającym bardzo słabo Lyonem 1-0, demonstrując przy tym beznadziejną grę. Brak awansu do kolejnej rundy uznam za katastrofę, zaś samą zmianę trenera za bezdyskusyjny błąd naszego zarządu. Nie uprzedzajmy jednak faktów: wierzę w odrobienie strat z Francuzami, którzy od dłuższego czasu nie grają w piłkę. Nasz zespół nie porywa, ale Sarri ma w składzie wielkich mistrzów i jak sądzę choćby ich ambicja powinna wystarczyć do tego, żeby wyeliminować siódmą drużynę Ligue 1.

Harun
Harun
2 lat temu
Reply to  clyde_1987_

Poczekajmy do tego rewanżu. Jeśli Lyon nas wyeliminuje, to bedzie mieli całościowy obraz tego sezonu. Mimo wszystko ocena tego sezonu jest trudniejsza niż gdyby rozgrywany był w normalnych warunkach, bez zakłóceń i bez pustych trybun. Jeśli miałbym do tej pory ocenić Juventus z Sarrim, to pracę trenera muszę ocenić na 3+/4. Nie okazał się cudotwórcą, nie ukrył ewidentnych bolączek, które trapiły Juventus również w poprzednim sezonie. Pytanie tylko, na ile inny trener uczyniłby cud. Skład nam się bowiem zestarzał, stracił na jakości. Piłkarze do niedawna kluczowi okazali się z różnych względów nieprzydatni (Chiellini, Khedira), a nowi zawodnicy w składzie nie… Czytaj więcej »

clyde_1987_
2 lat temu
Reply to  Harun

Przecież napisałem, że ostateczna ocena sezonu powinna być przeprowadzona po rewanżu z Lyonem i powinno być to przeprowadzone nie tyle w kontekście tego jednego spotkania, co w kontekście obu gier, bo jak doskonale pamiętamy zaliczyliśmy niemałą kompromitację przegrywając z doprawdy słabym rywalem. W jednym z komentarzy wspomniałeś o rywalizacji Ajaxu z Realem, sugerując, że Hiszpanie zanotowali podobną wpadkę, co my z Lyonem, zapominając przy tym, że ówczesna ekipa z Amsterdamu była dużo mocniejsza, aniżeli nasz najbliższy rywal. Tak czy inaczej stawiam, że odrobimy straty i zagramy dalej. Nie potrafię sobie wyobrazić, że Juventus odpada z pucharów z tak marnym przeciwnikiem.

19
19
2 lat temu
Reply to  Harun

To byłby jedyny mecz który w tym sezonie by nie wyszedł? Odpadnięcie z Lyonem byłoby podsumowaniem sezonu który był nijaki w naszym wykonaniu. Pytanie czy Sarri to trener który potrafiłby bez transferów jakich chce, poprawić grę zespołu? Nie oszukujmy się, Paratici nie zbuduje odpowiedniej kadry pod potrzeby Sarriego. Dlatego mam wątpliwości czy Sarri to na tyle elastyczny trener by się dostosował.

anavrin_
2 lat temu
Reply to  Harun

O każdym finale można tak powiedzieć. Są to mecze na tyle wyjątkowe, że spokojnie można stwierdzić, że „rozgrywane są w anormalnych warunkach”. I jeśli do takich meczów mamy rzeczywiście takie podejście, to nic dziwnego, że seryjnie przegrywamy finały LM. W ramach ćwiczenia intelektualnego: Okej, skoro jeden mecz nie może decydować o ocenie sezonu, to w przypadku wygrania LM należałoby – zachowując tę logikę – sukcesu nie dostrzegać lub go umniejszać, a samemu trenerowi nie gratulować. Bo to tylko pojedyncze mecze, nie wpływają na ocenę całego sezonu. A prawda jest taka, że posralibyśmy się ze szczęścia. Więc niech to działa w… Czytaj więcej »

Harun
Harun
2 lat temu
Reply to  anavrin_

Bzdura, tu nie chodzi o pojedynczy sukces lub porażkę. Chodzi o to, w jakich okolicznościach do tego meczu w ogóle doszło. Każdy finał jest rozgrywany w anormalnych warunkach? Chyba całkiem już odleciałeś ze swoją argumentacją. To jest próba wprowadzenia do absurdu tej dyskusji, co mnie bardzo nudzi, bo nie bawią mnie takie przepychanki.

W jakich anormalnych warunkach rozgrywany był choćby finał w Cardiff? Porównywanie tego z meczem rozgrywanym przy pustych trybunach w sierpniu, po totalnie zdemolowanym terminarzu ligowym i pucharowym ma jakikolwiek sens? Serio? Naprawdę tego nie dostrzegasz? Takie oczywistości trzeba Ci tłumaczyć?

anavrin_
2 lat temu
Reply to  Harun

Wyjątkowość finału sprawia, że jest to mecz jedyny w swoim rodzaju. W tym upatruję jego anormalności (a teraz, z uwagi na nieoczekiwaną zmianę formatu rozgrywek, możliwe, że możemy mieć ich kilka z rzędu). Dla Ciebie to mecz jak każdy inny? No chyba nie. Dobrze, zadowalaj się więc porażkami w pojedynczych meczach, bo przecież co to za różnica, i z góry akceptuj alibi, jakie Paratici przygotowuje takimi wypowiedziami na wypadek wtopy (choć, jak wspomniałem, dla mnie się zgrywa i ściąga presję). Tylko jak wygramy jakimś cudem LM, to pamiętaj – to anormalne mecze były, nic takiego ta LM. I nie unoś… Czytaj więcej »

Apo
Apo
2 lat temu
Reply to  anavrin_

Te anomalne warunki miał KAŻDY. Dodam że przed wirusem graliśmy bardzo słabo, ale jak ktoś chce szukać usprawiedliwienia, to zawsze znajdzie. Brak Chiellinego na pewno był odczuwalny. Ale zestaw De Ligt/Bonucci/ Rugani, chyba nie musi szukać wymówek, w meczach z praktycznie całą liga?

Sprawa powinna być prosta. Przejście Lyonu powinno być obowiązkiem. Jestem w stanie sobie wyobrazić że w ćwierćfinale odpadamy, ale jeśli wyeliminują nas najsłabsi od lat Francuzi, będzie to wstyd.

Harun
Harun
2 lat temu
Reply to  Apo

Miał każdy, to jednak Juventus sięgnął po mistrzostwo. Nie Lazio, nie Inter. Przed przerwą związaną z pandemią Juventus był liderem. Utrzymał prowadzenie do końca i zdobył tytuł. Bezdyskusyjnie był więc najlepszym zespołem w lidze. Te anormalne warunki nie pomogły jednak nikomu, zdemolowały rozgrywki, wykluczyły kibicowanie na stadionach, przesunęły Euro itd. De Ligt jak na 20-latka, który rozegrał pierwszy rok we Włoszech, grał całkiem niezły sezon. Jednak oczekiwanie, że z miejsca zastąpi Chielliniego jest śmieszne. W futbolu nie ma czegoś takiego jak obowiązkowe przejście kogoś. To jest faza pucharowa. Wszystko się może zdarzyć – kontuzje, kartki itp. Poprzedni sezon LM już… Czytaj więcej »

Harun
Harun
2 lat temu
Reply to  anavrin_

Znasz w Europie w XXI wieku zespół, który po drodze ku trofeum nie przegrywa pojedynczych meczów? Jeśli znasz, to idź mu kibicować.

Wszyscy powtarzają, że ten sezon jest absolutnie wyjątkowy w historii piłki i nic w nim nie jest takie, jak do tej pory. Ty widocznie żyjesz jednak w dziwnej bańce, gdzie scudetto należy się z urzędu, a w Lidze Mistrzów gra zaczyna się od półfinałów.

Apo
Apo
2 lat temu
Reply to  Harun

Wystarczy żebyś oglądał mecze, wtedy bez problemu zrozumialbys o czym pisze. To jest Juventus, tutaj są inne standardy, a ja oceniam to co widzę na przestrzeni roku.

Harun
Harun
2 lat temu
Reply to  Apo

W tym sezonie obejrzałem ok. 90% meczów Juventusu.

Apo
Apo
2 lat temu
Reply to  Harun

Więc nie wiem skąd takie przekonania. Dla przypomnienia, Sarri przyszedł tutaj po to żeby uatrakcyjnić naszą grę. Skończyło się na przegranym Superpucharze, porażce w finale pucharu Włoch i wygraniu mistrzostwa w słabym( dla mnie żenujący) stylu. Na dodatek w LM jesteśmy pod ścianą. Nie o to chodziło. Eksperyment z Sarrim oceniam na nieudany. I nie, liga włoska nie jest mocniejsza niż wcześniej. Wcześniej mieliśmy równorzędnego rywala jakim było bardzo mocne Napoli. Teraz i mistrz jest słabszy i goniące drużyny bardzo nierówne. Nie ma dla mnie znaczenia kto będzie trenerem Juve, oby tylko decyzję były przemyślane. Ja mam ogromne wątpliwości czy… Czytaj więcej »

Harun
Harun
2 lat temu
Reply to  Apo

@Apo, nie bardzo wiem skąd przekonanie, że w tym sezonie rywale byli słabsi niż przed rokiem. W ubiegłym sezonie wicemistrz Napoli zdobyło 79 punktów. W tym roku Inter zajął drugiej miejsce z 82 punktami. Nijak to nie potwierdza Twojej tezy. To raczej Juventus punktował słabiej, choć różnica wynosi raptem 7 punktów (90 punktów przed rokiem i 83 obecnie) i w dużej mierze wynika z odpuszczenia sobie końcówki sezonu. Patrząc na Puchar i Superpuchar od 2012, to przegrywaliśmy te trofea także z Allegrim i Conte na ławce. Superpuchar zdobywaliśmy w kratkę (przez osiem sezonów dwa razy z Conte, dwa razy z… Czytaj więcej »

clyde_1987_
2 lat temu
Reply to  Harun

Harun, ty również omijasz niewygodne dla twoich tez fakty. Chodzi np. o wspomnienie tego, że nasz zespół odpuścił sobie dwie gry po zdobyciu mistrzostwa, ale podobnie było przed rokiem, pod wodzą Allegriego, choć nie do końca pamiętam ile spotkań zostało potraktowanych z przymrużeniem oka, ale zdaje się, że nawet więcej niż w zakończonym wczoraj sezonie.

anavrin_
2 lat temu
Reply to  Harun

Wyraźnie odbiegasz już od tematu, chyba sam zakręciłeś się w tym, co piszesz. Ja, streszczając to, co powyżej pisałem, zwracam jedynie uwagę na to, że mecze pojedyncze są ważne i czy to się komuś podoba czy nie, to wpływają na ocenę sezonu. Gdyby tak nie było, to wygranych przykładowo w LM należałoby nie świętować, wszak finał to pojedynczy mecz. A mimo to się świętuje i winduje nimi oceny sezonu. Tak samo należy podchodzić do porażek, choć oczywiście na zasadzie przeciwieństwa. Nie można mówić, że nic się nie stało, jeśli przegra się pojedynczy mecz, jeśli mecz ten jest po prostu ważny… Czytaj więcej »

Harun
Harun
2 lat temu
Reply to  anavrin_

Nikt nie twierdzi, że pojedyncze mecze nie są ważne. Dyskusja rozpoczęła się od czegoś innego, a mianowicie od dywagacji czy przez pryzmat jednego meczu można i należy oceniać cały sezon. To Ty odleciałeś gdzieś daleko w swoich rozważaniach, bo do absurdu usiłowałeś sprowadzić tę dyskusję. Dowodem na absurdalność Twoich tez są chociażby rozważania, jakoby nie można było świętować zwycięstwa w Lidze Mistrzów, bo finał to jeden mecz. Serio? Od siebie dodam tylko, że do tego finału trzeba wpierw dotrzeć, a to znaczy ni mniej ni więcej jak rozegranie 12 spotkań. Większość trzeba wygrać. Gdybyśmy dokonania z 2015 lub 2017 roku… Czytaj więcej »

anavrin_
2 lat temu
Reply to  Harun

Rany, ja nigdzie nie napisałem, że nie można świętować zwycięstwa w LM, bo finał to jeden mecz. Czytasz ze zrozumieniem, czy na szybko, byle by od razu odpowiedzieć? Napisałem, że tak by było gdyby pojedyncze mecze nie były podstawą rozliczania sezonu, co akurat Ty usilnie powtarzasz. A jest przecież zupełnie inaczej. Taki Di Mateo był kiepskim trenerem, a LM zrobił. Sezon rozliczono poprzez pryzmat tego sukcesu (i słusznie) i gościa zostawiono na stołku. Masz jeden mecz, przykładowo finał LM albo teraz mecz w każdej fazie LM. Wygrywasz, odnosisz sukces i ten sukces jest podstawą rozliczenia sezonu. Przegrywasz ten jeden mecz… Czytaj więcej »

Harun
Harun
2 lat temu
Reply to  anavrin_

Myślisz zero jedynkowo i to jest ten problem. Nigdy nie jest tak, że jest jakiś jeden mecz w oderwaniu do pozostałych (wcześniejszych). Samo dotarcie do finału LM już jest wielkim sukcesem i porażka w tym finale tego sukcesu nie przekreśla. Tak było z Allegrim. Rok 2015 był wielkim osiągnięciem. Porażka z Barceloną tego nijak nie przekreśliła. (Każdy mądry kibic czy działacz sportowy trenera rozlicza się za całokształt. Jeżeli więc drużyna X rozegrałaby znakomity sezon, dotarła do finału LM, ale w tym finale zagrała rozczarowująco i przegrała (trochę jak Juventus w 2017) to i tak taki trener byłby człowiekiem sukcesu. Mimo… Czytaj więcej »

clyde_1987_
2 lat temu
Reply to  Harun

Nikt przecież nie twierdzi, że Sarriego jak i cały Juventus należy oceniać jedynie przez pryzmat rewanżowego spotkania z Lyonem, ale nie możemy zapominać, że będziemy mieli do czynienia z grą rewanżową, zaś w pierwszym spotkaniu zanotowaliśmy kompromitację jaką była porażka z Francuzami 1-0. Ciągle pomijasz fakt, że dyskutujemy o dwumeczu. Dziwi mnie też twoje usilne podkreślanie jak trudną sytuację mamy w kontekście gry z Lyonem, jakbyś nie pamiętał bądź nie chciał wspominać, że piłkarze Garcii zawodzą w tym sezonie na całej linii, a ponadto od dawna nie grają w piłkę. Nasze mistrzostwo cieszy, ale najmniej, biorąc pod uwagę ostatnich dziewięć… Czytaj więcej »

jacojaco/Kicek12345
2 lat temu
Reply to  anavrin_

To może jeszcze przeprowadźmy mercato i zwolnienia po jednym meczu? 😀 Wtedy będziemy się bić o Scudetto niczym Palermo lub Genoa 😀

damek86
2 lat temu

Przecież wiadomo, że nikt z zarządzających nie powie, że Sarri jest na wylocie. Prawda jest taka, że ostatnie mecze to kompletna porażka, i nie chodzi o wyniki, ale oto co drużyna prezentowała na boisku. Mimo wszystko, liczę, że Juve pokaże swój potencjał i sprawi miłą niespodziankę.
Jeżeli odpadniemy z Lyonem, grając taki piach jak ostatnio, to nie wierzę, że nie będzie reakcji.

la mia juve
2 lat temu

Dyrektor ma rację, nie można oceniać trenera po jednym meczu. Spojrzeć trzeba na cały sezon,a widać że wszystkie mecze były do d..py.

Harun
Harun
2 lat temu
Reply to  la mia juve

Wszystkie? Dwumecz z Interem, Atletico także takie były?

Lucky13131313
2 lat temu
Reply to  Harun

Wszystkie na pewno nie, ale dobre można policzyć na palcach jednej ręki, no może będą potrzebne obie kończyny górne.
Nasza gra w większości meczy wyglądała dość mizernie, ale docenić trzeba majstra.
A na ocenę całego sezonu należy poczekać przynajmniej do rewanżowego meczu z Lyonem.

clyde_1987_
2 lat temu
Reply to  la mia juve

Tego rodzaju komentarze, to nic innego, jak skrajny populizm. Jestem przeciwnikiem tego typu uproszczeń i przesadnej krytyki.

Przejdź do paska narzędzi