Prasa

Hu Kers | 3 września 2019

30 lat bez Gaetano

3 września 1989 roku. Późny wieczór.

Sandro Ciotti przerywa swój program Domenica Sportiva, by nadać jeden z najsmutniejszych komunikatów w swojej reporterskiej karierze.

„Gaetano Scirea zginął dziś w wypadku samochodowym na terenie Polski, gdzie wybrał się, by obejrzeć grę drużyny, która miała być kolejnym rywalem Juve w europejskim pucharze”.

Mowa tutaj oczywiście o drużynie Górnika Zabrze, który został wylosowany jako przeciwnik Starej Damy w 1/32 finału Pucharu UEFA. Były już wtedy Kapitan Bianconerich w roli działacza miał dokonać oceny przyszłego rywala Starej Damy.

Dziś właśnie mija 30 lat od wydarzenia, które wstrząsnęło nie tylko światem bianconerich, ale sprawiło, że oddech wstrzymała cała Italia. Pokonując trasę Łódź — Warszawa delegacja, w której poza Gaetano znajdowali się również działacz Górnika — Andrzej Zdebski, kierowca — Henryk Pająk oraz tłumaczka Barbara Jarnuszkiewicz, uległa wypadkowi. Impet kolizji był tak mocny, że wybuchowi uległy kanistry z benzyną przewożone w samochodzie, a pasażerowie pozostali w śmiertelnej pułapce. Jedynym, który ocalał był przedstawiciel polskiego klubu, który podczas uderzenia wypadł przez przednią szybę samochodu.

Gaetano na boisku wygrał wszystko — Mistrzostwo Świata, 7 tytułów Mistrza Włoch, wszystkie puchary, jakie oferowała UEFA, a także Puchar Interkontynentalny i 2 Puchary Włoch — jednak to jego pozaboiskowa spuścizna najbardziej wryła się w historię Juventusu.

Gaetano Scirea — wzór człowieka i piłkarza. W całej swojej karierze, w której rozegrał ponad 650 oficjalnych spotkań, nie otrzymał on żadnej czerwonej kartki. W czasach twardej, męskiej gry, on z pozycji obrońcy uczynił sztukę. Charakteryzowała go niezwykła elegancja, a także szacunek do rywala. Był synonimem gry fair, a do każdego rywala podchodził z najwyższym szacunkiem, nigdy nie dyskutując z arbitrami.

Poza boiskiem spokojny i chętny do pomocy ludziom.

Nigdy nie wypowiedział, chociażby słowa przeciwko komukolwiek z drużyny. Był moją gwiazdą we wszystkim. – tak opisał go Giampiero Boniperti.

Dino Zoff, który prawdopodobnie najwięcej czasu z nim spędzał, zwrócił uwagę na niezwykłą skromność i spokój, który charakteryzował jego osobę.

Pamiętam noc, gdy wygraliśmy Mistrzostwo Świata. Cieszyliśmy się wspólnie, choć nie padało zbyt wiele słów. Nasz wspólny pokój nazywany był „Szwajcarią”, gdyż panował w nim taki spokój.

Aby przypomnieć, kim był Gaetano Scirea i dlaczego trzydzieści lat później jego postać jest nadal tak żywa, Muzeum Juventusu stworzyło specjalną tymczasową wystawę poświęconą jego osobie, która będzie otwarta dla zwiedzających od jutra tj. 4 września.

Gaetano w chwili śmierci miał jedynie 36 lat. Gdy 15 maja 1988 roku żegnał on fanów, kończąc karierę piłkarską, na swoim koncie miał 552 spotkania w biało-czarnych barwach. Więcej mają jedynie Alessandro Del Piero oraz Gianluigi Buffon.

 

Źródło: juventus.com / własne

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Najnowsze artykuły:
Rozmowy z Dybalą wstrzymane?

2

Wypadek ojca Kulusevskiego

0

Przejdź do paska narzędzi