Prasa

Leon | 10 września 2018

Idnes.cz: Wywiad z Nedvedem

Pavel Nedved przyznał, że nie zamierza rozstawać się z Juventusem oraz szeroko wypowiedział się na temat głośnego transferu Cristiano Ronaldo.

Wiceprezydent Starej Damy rozmawiał z czeskim idnes.cz, któremu powiedział:

Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że mogliśmy przywitać w naszym klubie takiego zawodnika jak Ronaldo. Jako klub poczyniliśmy krok do przodu i chcemy, by odbiło się to na naszej postawie w Lidze Mistrzów, która jest naszym celem na najbliższe lata.

Jakie wrażenie sprawił na Tobie Cristiano Ronaldo po pierwszym miesiącu w Juventusie?

Jest pod każdym względem zdumiewający. To piłkarz, który bardzo dużo nad sobą pracuje. To lider, on nawet nie musi nic mówić, a piłkarz i tak za nim podążają. Nasi młodzi zawodnicy mają okazję z nim trenować i stawać się coraz lepszymi. Cristiano to normalny człowiek, który uwielbia wygrywać i chce być najlepszy we wszystkim.

Czy szanuje Cię jako legendę Juventusu?

Spotkaliśmy się już wcześniej w Madrycie przy okazji meczu w Lidze Mistrzów. Wzajemny szacunek jest oczywisty i jest to widoczne, ale rozmawiamy teraz o osobistych sprawach… Chciał wiedzieć, jak to wygląda we Włoszech i czego się spodziewać. On jak do tej pory rozegrał trzy mecze i już teraz słyszałem głosy go krytykujące – nie do wiary! On po prostu potrzebuje czasu na dostosowanie się do Serie A, która jest inna niż pozostałe europejskie ligi. Tutaj ciężej jest o gole i myślę, że już to zrozumiał. Jego bramki to tylko kwestia czasu.

Skąd pojawił się pomysł jego transferu?

Niektórzy mogli pomyśleć, że to szaleństwo… My, Juventus, jesteśmy na takim etapie, że bardzo trudno jest kupić zawodników lepszych od tych, którzy grają już w naszej wyjściowej jedenastce. Nasz dyrektor sportowy powiedział kiedyś, że moglibyśmy kupić Ronaldo. Wiedzieliśmy o jego klauzuli odstępnego, która została obniżona do 100 milionów euro, więc transfer stał się realny. Musieliśmy pójść do prezydenta, który ocenił transakcję pod każdym możliwym względem i dał swoją zgodę. To była słuszna decyzja, by przywrócić Juventus na należne mu miejsce. Chcemy wygrać Ligę Mistrzów, więc był to dobry transfer.

Co czyni go kimś specjalnym?

To piłkarz, który pięć razy zdobywał Złota Piłkę, a jednak podczas treningów wygląda, jakby dopiero rozpoczynał swoją karierę. Przyglądanie się mu podczas treningu jest czymś fantastycznym – on zawsze szuka sposobu, by się jeszcze poprawić. To bardzo pozytywna rzecz, zwłaszcza dla młodych piłkarzy, którzy codziennie mogą go obserwować i brać przykład.

Ciężko było go przekonać do dołączenia do Juventusu?

Dużo łatwiej biorąc pod uwagę, że on chciał do nas przejść. On chciał zmiany środowiska. Wybrał nasz klub i jest to dla nas zaszczyt. Udało mu się wygrywać w Anglii i w Hiszpanii i bylibyśmy szczęśliwi, gdyby powtórzył to we Włoszech. Damy z siebie wszystko.

Jaka była Twoja rola przy transferze Ronaldo? Czy to prawda, że transakcja została sfinalizowana w Twoim domu?

Nie… Pierwsze spotkanie z naszym dyrektorem sportowym odbyło się w naszym domu i tam pojawił się pomysł transferu. Potem to dyrektor wziął sprawy w swoje ręce i cała transakcja została potwierdzona przez Prezydenta. Cieszymy się, że transfer doszedł do skutku.

O czym pomyślałeś, gdy dyrektor sportowy wpadł na ten pomysł?

Ja popatrzyłem na prezydenta, a on na mnie. Paratici chyba spodziewał się, że usłyszy, że jest szalony. Ja Agnellemu powiedziałem, że to dobra decyzja, która pomoże naszemu zespołowi. Zdobyliśmy 7 Scudetti z rzędu i czy się tego chce, czy nie, motywacja spada – kiedy jest okazja coś zmienić, to się to czyni. Wszystko się nam idealnie zgrało w czasie.

Jaka była reakcja miasta na transfer Ronaldo?

Turyn jest miastem futbolu, ale transfer Ronaldo sprawił, że oszalał cały kraj! Cały włoski futbol może otrzymać więcej pieniędzy z transmisji telewizyjnych, ale na to potrzeba czasu… My jesteśmy obecnie okrętem flagowym włoskiego futbolu. Mediolańskie drużyny starają się wrócić na swój dawny poziom.

Pojawiły się plotki, że możesz zostać zastąpiony przez Zinedine’a Zidane’a. Czy Twoja pozycja była zagrożona?

Zauważyłem te plotki i na początku je zignorowałem. Potem stało się to nie do wytrzymania, więc musiałem oświadczyć, że nigdzie się nie ruszam i zdania nie zmieniłem. W Juve mam wiele pracy do wykonania. To się nie zmienia i w najbliższych latach spróbujemy nadal wygrywać.

Czy zaakceptowałbyś Zidane’a jako współpracownika?

Oczywiście. Znam go nie tylko jako świetnego piłkarza, ale także jako świetnego człowieka. Wszyscy się mogą od niego uczyć.

Tradycyjny sparing w Villar Perosa?

Atmosfery tego meczu doświadczałem wiele razy, ale za każdym razem czuję coś wyjątkowego. To właśnie tutaj jako nowy piłkarz zaczynasz w pełni pojmować znaczenie Juventusu. To unikalny dzień, a to dzięki naszym kibicom. Oni sprawiają, że nowi zawodnicy zaczynają rozumieć istotę klubu. Wisienką na torcie jest przemowa Prezydenta, podczas której jako piłkarz zawsze miałem gęsią skórkę.

A co z innymi nabytkami?

Niewielu ludzi mówi o Emre Canie, ale dla nas jest to bardzo wartościowy zawodnik. Chciało go wiele europejskich drużyn, ale to nam się udało. Zobaczycie, że będzie dla nas bardzo ważny. Joao Cancelo także jest wartościowym dodatkiem do zespołu. Niewielu piłkarzy ma taki charakter, technikę i entuzjazm. Będziemy na nim polegać w Europie.

 

Źródło: juvefc.com
z języka czeskiego tłumaczył: Radek.

9 0

Strona główna Fora Idnes.cz: Wywiad z Nedvedem

Ten wątek zawiera , ma 1 uczestnika i był ostatnio aktualizowany przez użytkownika  Leon 11 miesiące, 1 tydzień temu.

You must be logged in to reply to this topic.

Najnowsze artykuły:
Czat

Musisz być zarejestrowanym użytkownikiem, aby uczestniczyć w czacie.

Przejdź do paska narzędzi