Gracze Juve

einhard | 13 stycznia 2020

Sarri: Poważna kontuzja Demirala

Maurizio Sarri utrzymuje, że Juventus grał dobrze, ale niepotrzebnie próbował utrzymać wywalczone prowadzenie w meczu, zamiast je powiększyć.

Ta wygrana, po remisie Interu z Atalantą oznacza, że ​​Bianconeri zostali samodzielnym liderem Serie A i mistrzem zimy.

Graliśmy dobrze przez dobre 60 minut, a cierpienie na Olimpico przeciwko Romie jest praktycznie nieuniknione – powiedział trener w wywiadzie dla Sky Sport Italia.

Nie podobało mi się to, że staraliśmy się utrzymać prowadzenie, zamiast je zwiększać, ponieważ trzy razy mieliśmy kontrataki trzech na jednego i nie wykończyliśmy ich.

Dobrze sobie radziliśmy przez długi czas, więc cieszę się z wyniku, ale staraliśmy się utrzymywać piłkę, grając na swojej połowie, zamiast zagrywać ją do przodu.

Nie sądzę, aby gra długimi piłkami była dobrym pomysłem, częściowo dlatego, że nie mamy wielu napastników, którzy są silni w powietrzu, ale także dlatego, że taki sposób gry może nam zapewnić góra 6-7 bramek na sezon i prowadzić do straty 10 goli.

Nasza gra z podaniami jest ryzykowna, ale musimy rozgrywać piłkę, aby iść naprzód, a nie tylko przetrzymywać ją bez planu i powodu.

Cofnęliśmy się zbyt głęboko pod koniec spotkania i to stało się niebezpieczne. Wolę bronić 30 metrów dalej, więc próbowałem zmienić system, aby wpłynąć na tę postawę.

Paulo Dybala wydawał się bardzo zirytowany, gdy zastąpił go Gonzalo Higuain.

Szczerze mówiąc, kompletnie się tym nie przejmuje. Ten mecz wymusił na mnie podjęcie pewnych decyzji. Paulo może udzielić odpowiedzi na boisku, ale jest to całkiem normalne. Nigdy nie widziałem, żeby zawodnik opuszczał boisko wyglądając na zadowolonego z tego pomysłu trenera.

Sarriego zapytano o występy Aarona Ramseya i Adriena Rabiota, którzy grają teraz więcej w związku z zawieszeniem Rodrigo Bentancura i kontuzją Samiego Khediry.

Robią postępy z meczu na mecz, więc jestem z nich obu zadowolony, ale ciągle mają margines poprawy. Aaron był w stanie strzelić kilka bramek w Arsenalu, ponieważ w jego DNA leży poruszanie się między liniami. Nie jest mu łatwo w Serie A i dodatkowo miał szereg problemów z kondycją. Wiedzieliśmy, że będziemy musieli na niego poczekać i cieszę się, że nasza cierpliwość się opłaca. Jestem przekonany, że niedługo to samo powiem o Rabiocie.

Trener Juventusu przyznaje również, że obawia się o stan zdrowia Meriha Demirala.

Demiral zwichnął kolano i nie dowiemy się niczego więcej do jutra rana. Mamy jednak wrażenie, że może to być poważna kontuzja.

Chcemy również życzyć Zaniolo wszystkiego najlepszego – dodał Sarri.

Źródło: football-italia.net

10
Dodaj komentarz

Please Login to comment
5 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
OldLadyclyde_1987_coolerHarunGregor del Ptasior Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
anavrin_
Użytkownik

A już miałem nadzieję, że skoro Turek chciał wracać na boisko, to nie jest (bardzo) źle. Okazuje się jednak, że może być inaczej. Siła adrenaliny…

Sarri widzi, że najczęściej to klepiemy te podania dla samego klepania, jednak na tę chwilę jeszcze nie trybi nasze pożytkowanie posiadania piłki. Myślę, że to jest kluczowe, byśmy mogli cieszyć się jakimkolwiek nowym stylem, który będzie efektywny. Bo Sarri jako trener nie wymyśli czegoś innego. On musi nauczyć zespół grać wg tej filozofii i kropka.

Elohi
Użytkownik

„Nie podobało mi się to, że staraliśmy się utrzymać prowadzenie, zamiast je zwiększać, ponieważ trzy razy mieliśmy kontrataki trzech na jednego i nie wykończyliśmy ich.”
Sam zdjął Dybale i Ramseya, a wprowadził bądź co bądź wolnego Higuaina i przesunął na przód zmęczonego Juana. Trzeba było wprowadzić Coste i zostawić Dybale.

Hu Kers
Editor

Sarri wprowadził Danilo i zmienił system na 433 by nieco rozszerzyć pole gry. Według mnie decyzja była całkiem logiczna, bo Ronaldo z Cuadrado mieli schodzić szerzej niż wcześniej w formacji 4312. Dybala zostawił wiele zdrowia na boisku, bo przez naszą nieudolną pomoc ciągle musi wracać w głąb pola i pomagać rozgrywać. Inną rzeczą było to, że piłkarze byli zadowoleni z wyniku. Zmęczeni byli i Dybala i Cuadrado, ale Kolumbijczyk jest szybszy i kondycji ma też więcej. Gdyby nie uraz Demirala to Costa z pewnością na boisku by się pojawił.

Gregor del Ptasior
Użytkownik

Ma całkowitą rację. Bronienie wyniku jest bolączką od lat. Jakbyśmy to w DNA mieli. Tylko czyja to wina? Zawodnicy grają samowolkę? Przecież on powinien im mówić co mają robić. N chyba, że mówi, a oni olewają. o by świadczyło o słabym autorytecie trenera.

OldLady
Użytkownik

My to mamy w DNA. To jest podświadomość – jedni mają w DNA by sprawę zakończyć i dobić rywala – inni by doczekać z tym co jest.

Zmiana tego nawyku potrwa lata. Musi być kontynuowana przez kolejnych trenerów, tak by nic z tego nawyku nie zostało. Oczywiście, przy założeniu, że takie ciśnięcie na rywala jest zawsze dobre, bo oczywiście nie zawsze jest to najlepsze wyjście.

Harun
Użytkownik

Niestety potwierdziły się najgorsze obawy – to koniec sezonu dla Demirala. Ogromny pech, że kolejny obrońca w tym sezonie wypada ze składu z powodu kontuzji więzadeł. W tej sytuacji odejście Ruganiego byłoby błędem, chyba że wymienimy go na kogoś innego, bardziej doświadczonego, co akurat nie byłoby złym pomysłem.

OldLady
Użytkownik

Paratici wykluczył odejście Ruganiego w wywiadzie przed meczem z Romą. Okazał się złym prorokiem bo ten może się przydać. Bonucciemu braknie siły na resztę sezonu jak nadal będzie grał wszystko od deski do deski.
Swoją drogą, oglądał ktoś mecz w którym dwóch piłkarzy ma rozwalone kolana w taki sposób? Trochę już meczów widziałem, ale nigdy takiego. Szkoda obu.

cooler
Użytkownik

Może szybciej ściągniemy Romero :v

clyde_1987_
Użytkownik

Kiedy przyjdzie mi na myśl wczorajszy mecz, czuję raczej zdołowanie, aniżeli satysfakcję związaną z wygraną. Od momentu przejścia do Juventusu Demirala nie kryłem sympatii względem tego zawodnika. Podobało mi się jego zaangażowanie w grach sparingowych i pomimo potężnej konkurencji w środku naszej defensywy, dawałem mu szanse na zaistnienie w Turynie. Z powodu różnych okoliczności i po początkowych trudnościach reprezentant Turcji wskoczył do składu ekipy Sarriego i grał regularnie, stając się niejaką sensacją obecnego Juventusu. Cholernie ucieszył mnie jego gol z Romą, to było coś w rodzaju ukoronowania jego dotychczasowej pracy. Niestety, życie, a w szczególności współczesny, niebywale intensywny i fizyczny… Czytaj więcej »

OldLady
Użytkownik

Najgorsze jest to, że to nie tylko kwestia półrocznej przerwy. Może być bowiem tak, że taka kontuzja w zasadzie przekreśli dalszą karierę, albo wpłynie na to, że piłkarz nigdy już nie wróci na swój poziom. Przykład to Pjaca, który pukał do wielkiej piłki, a ta kontuzja zrobiła z niego przeciętniaka bez klubu.

Przejdź do paska narzędzi