Gracze Juve

tItOveN | 24 kwietnia 2020

Szczęsny o Allegrim i Sarrim

Wojciech Szczęsny w dłuższej wypowiedzi podzielił się swoimi przemyśleniami na temat trenerów, z którymi pracował podczas swojej kariery: Arsenie Wengerze, Luciano Spalettim, Maxie Allegrim, Maurizio Sarrim oraz Adamie Nawałce.

Rozmowa została opublikowana dzisiaj w serwisie Newonce Sport. Oto jej fragment, w którym bramkarz Juventusu poruszył kwestie obecnego i byłego trenera Juventusu.

MASSIMILIANO ALLEGRI

Zawsze był bardzo blisko drużyny. Wchodził do szatni, żartował z zawodnikami, wcielał się w rolę starszego piłkarza. Największym paradoksem jest fakt, że trzymał ten zespół niesamowicie twardą ręką. Nie bał się odstawić od składu na miesiąc Dybali czy Higuaina, jeśli grali słabo. Był twoim kolegą, ale jak nie grałeś dobrze to nie miał skrupułów. Dzięki temu udało mu się wytwarzać takie zdrowe „wkurwienie” u piłkarzy.

Mogłeś być Bentancurem, który ma 18 lat i przychodzi do klubu lub Higuainem, którego kupiłeś za kilkadziesiąt milionów, ale miałeś świadomość, że bardzo mocno musisz walczyć o pierwszy skład. To było dla mnie szokujące, że potrafił być tak bezwzględny, równocześnie mając tak dobry kontakt z zawodnikami. Nie było czekania na piłkarza, aż mu wróci forma. Grasz słabo, to siadasz na ławce. Będziesz w lepszej formie to wrócisz.

Miał też inną, z pozoru nielogiczną cechę. Opieprzał tylko jak było dobrze. Prowadziliśmy 2:0, mieliśmy kontrolę nad meczem i bezpieczny wynik, a Allegri wpadał w furię i krzyczał na nas w szatni. Wiadomo, że robił to po to, żeby utrzymać naszą koncentrację. Każdy wiedział, że jest to pewnego rodzaju sztuczka, ale działała. A jak nie szło był bardzo spokojny. Na analizach po przegranych meczach pokazywał dobre fragmenty, a po dobrym meczu pokazywał te słabsze.

Trener, który charakteryzował się nieprawdopodobną elastycznością taktyczną. Potrafił w jednym sezonie zagrać czterema różnymi systemami. Potrafił z meczu na mecz zmieniać system. Możesz wierzyć w swoją wizję piłki i próbować to egzekwować. Taki był Wenger, taki jest Sarri. I dobrze. Warto jest mieć swoją wizję i w nią wierzyć. Allegri jest inny. Potrafił powiedzieć z dnia na dzień, że gramy 3-5-2, innym razem 4-3-3, a jeszcze innym razem 4-4-2. To ma zaskoczyć przeciwnika, ale także wymaga od zawodników, żeby mieli to opanowane. To bardzo pomaga w trakcie meczu. Jeśli widzisz, w którym sektorze twój przeciwnik ma przewagę, możesz to ustawienie zmienić. Graliśmy np. 4-3-3 i było widać, że w środku pola przeciwnicy mają 5 na 3. Można było zauważyć, że skrzydłowi, którzy są tak naprawdę napastnikami zostawiają sporo przestrzeni bocznym obrońcom. Wtedy bardzo często zmienialiśmy ustawienie na 4-4-2, żeby zagęścić środek pola i mieć zawodników, którzy na skrzydłach będą pomagać bocznym obrońcom. Mandżukić bardzo często schodził z pozycji typowego skrzydłowego na pozycję skrajnego pomocnika w 4-4-2 i robił to genialnie.

Z kolei jeśli chodzi o grę w systemie z trzema obrońcami uważam, że trzeba mieć do tego naprawdę świetnych wykonawców. Grzechem byłoby nie grać trójką jeśli masz w topowej formie takich piłkarzy jak Barzagli, Bonucci, Chiellini. Ale ktoś kto przez całą karierę był przyzwyczajony grać w czwórce, będzie miał spore problemy, żeby nagle się przestawić. Spójrz na Diego Godina z Interu, który wyrósł grając w czwórce w linii. To jeden z najlepszych obrońców na świecie, a przegrywa ostatnio rywalizacje z Bastonim, bo nie czuje się komfortowo grając w trójce.

MAURIZIO SARRI

Ma niebywały urok w opieprzaniu piłkarzy. Są ludzie, którzy przeklinają wulgarnie, a są tacy, którzy klną wręcz poetycko. W tym aspekcie Sarri jest poetą. W przerwie jednego z pierwszych sparingów poleciało przez ławkę łóżko do masażu. Po innym towarzyskim meczu, w którym nam nie szło wszedł do szatni i zaczął krzyczeć, że jesteśmy beznadziejni i nikt nie ma prawa myśleć, że ma zapewnione miejsce w pierwszym składzie. Zawiesił wzrok na naszym koledze z Portugalii i powiedział zupełnie spokojnym tonem: „Oprócz Cristiano Ronaldo”.

Szkoleniowiec, który ma najbardziej autorski pomysł na piłkę. Zaczynał od najniższych klas rozgrywkowych i zawsze miał podobną wizję futbolu. Doszedł z tą wizją do Serie A, z Napoli z tą wizją nieomal nie zdobył mistrzostwa Włoch. Ta wizja towarzyszyła mu w Chelsea, z którą zdobył Ligę Europy i nie mógł porzucić jej przychodząc do Juventusu.

Jest bardzo uparty. Najbardziej spośród wszystkich trenerów, z którymi pracowałem. Dla mnie upartość wcale nie musi być negatywną cechą. Jeśli jesteś o czymś w stu procentach przekonany, to będziesz tego zapalczywie bronił. Jak w kłótni. Jeśli jesteś przekonany, że masz rację, to nikt nie zmieni twojego zdania. A jeśli twoja racja ma pokrycie w kilkudziesięciu latach sukcesów w piłce na różnych poziomach to znaczy, że możesz uważać, iż naprawdę masz rację. Czy powiedziałbyś sportowcowi, który doszedł na sam szczyt, ściśle przestrzegając diety wegańskiej, że powinien zacząć jeść mięso? Przekonywałbyś go, że mięso sprawi, że będzie jeszcze lepszy? Słowo „upartość” zawsze można podmienić na słowo „konsekwencja”. Sarri jest cholernie konsekwentny. Jedyną trudnością jest przyswojenie sobie jego systemu gry. To wymaga mnóstwa czasu. Oczywiście, że Sarri mógłby przyjść i pracować tak, żeby bazować na jakości zawodników i na tym co było wypracowane, ale jest zbyt ambitny, żeby wybrać takie rozwiązanie.

Cały wywiad: LINK.

Źródło: Newonce Sport

Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
grzwys
2 lat temu

I to jest właśnie piękno piłki.

OldLady
2 lat temu

Ale się uśmiałem z tą częścią o opieprzaniu zawodników.

Co do Maxa, Wojtek mówi o tym że bez formy nie ma grania, a jak się to ma do katowania Khediry czy Mandzukicia to nie wiem.

Przejdź do paska narzędzi