Felietony

NR.17 | 25 czerwca 2020

Kulisy potencjalnego transferu Arthura do Juve

Transfer Arthura do Juve praktycznie doszedł już do skutku, jednak dla wielu osób wymiana ta jest nieco zagadkowa. W tym artykule przedstawimy księgowe kulisy negocjowanego transferu. Analiza została oparta na materiale, który przygotował SwissRamble.

Z finansowej perspektywy, mogłoby się wydawać, że Juventus fizycznie płaci FC Barcelonie 10 mln euro za młodszego i bardziej perspektywicznego piłkarza. W rzeczywistości oba kluby wykażą około 60 mln euro zysku z tej transakcji. Prześledźmy w jaki sposób.

Na wstępie musimy się jednakowoż na chwilę zatrzymać,  aby zrozumieć, w jaki sposób kluby piłkarskie traktują transakcje w sprawie piłkarzy. Podstawową kwestią jest to, że przy zakupie gracza koszty są rozłożone na kilka lat, ale wszelkie zyski ze sprzedaży są natychmiast księgowane na kontach.

Zasadniczo kluby uznają zawodników za aktywa, więc nie ponoszą one w pełni opłat za transfer w roku, w którym gracz został zakupiony, ale zamiast tego odpisują koszty równomiernie przez cały okres trwania umowy zawodnika poprzez amortyzację danego gracza.

Ponieważ Arthur został zakupiony przez FC Barcelonę w lipcu 2018 r., za 30 mln euro na 6-letniej umowie, roczna amortyzacja wyniosła 5 mln euro, tj. 30 mln euro podzielone przez 6 lat. Oznacza to, że jego wartość księgowa zmniejsza się o 5 mln euro rocznie, więc po dwóch latach jego wartość na kontach wyniosła 20 mln euro.

Jeśli Arthur rzeczywiście zostanie sprzedany za 80 mln euro, zysk FC Barcelony ze sprzedaży gracza, z perspektywy księgowej, wyniesie 60 mln euro, tj. przychody ze sprzedaży wynoszą 80 mln euro pomniejszone o pozostałą wartość księgową 20 mln euro. Uwaga: ignorujemy zmienne opłaty transferowe w wysokości 9 mln euro, ponieważ kryteria płatności nie są nam znane.

Można na to spojrzeć z innej perspektywy: zysk gotówkowy ze sprzedaży Arthura wyniósłby 50 mln euro (przychody ze sprzedaży wynoszą 80 mln euro minus cena zakupu wynosząca 30 mln euro), ale dodajemy 10 mln euro amortyzacji gracza, która została już zaksięgowana na kontach, które w sumie dają 60 milionów euro zysku księgowego.

Z drugiej strony, Pjanic został kupiony przez Juventus w lipcu 2016 r. za 35 mln euro na 5-letniej umowie, więc roczna amortyzacja wyniosła 7 mln euro (35 mln podzielone przez 5 lat). Oznacza to, że jego wartość księgowa zmniejsza się o 7 mln eur rocznie, więc po dwóch latach jego wartość księgowa wyniosła 21 mln euro.

W lipcu 2018 r. Juventus przedłużył kontrakt Pjanica o dwa lata – do 2023 r. Oznaczało to, że pozostała wartość 21 mln euro na kontach została następnie amortyzowana przez 5-letni okres obowiązywania nowej umowy, zmniejszając roczną amortyzację do 4,2 mln euro. Oznacza to, że jego wartość na kontach wynosi obecnie 13 mln euro.

Jeśli Pjanic zostanie sprzedany za 70 mln ­euro, zysk Juve ze sprzedaży gracza z perspektywy księgowej wyniesi­­e 57 mln euro – przychody ze sprzedaży w wysokości 70 mln euro pomniejszone o pozostałą wartość księgową 13 mln euro.

W ten sposób zarówno Barcelona, jak i Juventus zwiększyły swoje zyski o około 60 mln euro, pomim­o tego, że faktyczna różnica między transferami wynosi zaledwie 10 mln euro.

Pomimo, że wszystko to wygląda trochę szemranie, to jest to powszechnie stosowana praktyka księgowa przez wiele klubów. Problemem jest nie sama księgowość klubów, a FFP, które patrzy tylko na księgi i poniekąd „zmusza” zarządy do „kombinowania” w ten właśnie sposób. Warto też dodać, że z dniem 30. czerwca, kończy się okres rozliczeniowy Barcelony, jak i Juventusu. Tym samym można zasadnie spekulować, dlaczego transfer został dopięty tak szybko i na takich warunkach.

Źródło: @SwissRamble/Internet/opracowanie własne

 

Subscribe
Powiadom o
15 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
OldLady
5 miesięcy temu

Amortyzacja , nic więcej. Aspekt finansowy jest zrozumiały , ale ludzie czy Barca nie widzi , że Pjanic jest slabiuteńki jak kurs rubla ? Przecież jakby nie ksiegowali to on gra piach okropny.

luque10
5 miesięcy temu
Reply to  OldLady

Jaki mieli wybór? Nikt nie chce Coutinho i Dembele, Barca potrzebuje zysku do 1 lipca. Pozostaje Arthur i nasze zainteresowanie, do tego chęć Pjanicia na grę w Barcelonie. Czas goni, jest to jedyna opcja (dla nas bardzo korzystna) dla Barcy, Pjanic grający kupę dostanie jeszcze podwyżkę. Klub z Hiszpanii jest pod ścianą i to, wszystko widać.

luque10
5 miesięcy temu
Reply to  NR.17

Oczywiście, że może wnieść wiele, nawet jestem przekonany, że tak będzie 🙃 nadal jednak dla nas to już nieważne, bo w Juve już jest wypalony i żeby coś ruszyło, potrzebuje zmiany otoczenia. To samo z Arthurem.

luque10
5 miesięcy temu

Mam nadzieję, że skończy to przynajmniej komentarze w, stylu – Arthur 80 mln, co? Tonali za 50 mln, a, Paratici Arthura za 80. 🤦‍♂️
Wiadomo, że ta wymiana to FFP. Z tym, że to my podając rękę dyktowaliśmy warunki Barcelonie.

tItOveN
Editor
5 miesięcy temu

Biorąc pod uwagę że Pjanić schodzi nam z listy płac z kontraktem prawie 7 mln euro netto to wychodzimy w tej transakcji na równo. Dostajemy w efekcie czystą wymiane piłkarzy. Przy czym to my mamy zawodnika, który daje jakaś nadzieję, perspektywę na przyszłość – a w razie nawet fiaska pieniądze, choćby częściowo, odzyskamy. Zdecydowanie cała operacja na plus dla nas. Mieliśmy to szczęście że to Barcelonie bardziej zależało na dopięciu transakcji.

Apo
Apo
5 miesięcy temu
Reply to  tItOveN

Z tym wiekiem to nie ma co przesadzać. Na pozycji Pjanicia i przy jego stylu gry, nie jest aż tak istotny. Podobni piłkarze o podobnym stylu gry, po 30 grali najlepsza piłkę w swojej karierze. Taki Modric, zdobył złotą piłkę. Pirlo, zachwycali się wszyscy na świecie. Takich przykładów można wymienic sporo więcej. Problemem jest to, ze Pjanic jest w Juve nieszczęśliwy. Widać to po stylu bycia, braku entuzjazmu w grze, czasami wątpliwym zaangażowaniem. Od dawna gra na alibi. Bardzo jestem ciekaw, jak sobie poradzi w Barcie. Lepszy klimat do gry krótkimi podaniami, długim utrzymywaniem się przy piłce. Zmiana otoczenia na… Czytaj więcej »

Nano
5 miesięcy temu

Dzięki za artykuł i wytłumaczenie. Nigdy się w to nie zagłębiałem.

anavrin_
5 miesięcy temu

W tym artykule mamy również odpowiedź na pytanie, dlaczego kluby przedłużają kontrakty z zawodnikami. By zmniejszyć roczną amortyzację i ponownie być parę milionów do przodu (bo koszty maleją). Co więcej, koszty mogą maleć na tyle, że opłaca się dołożyć zawodnikowi pensji. Co do transakcji. Jestem nie tyle co zadowolony ze sprowadzenia Arthura, a sprzedaży Pjanicia. Z pewnością Brazylijczyk to nie jest wymarzony piłkarz do wzmocnienia naszej drugiej linii, ale zakładam, że po prostu nie było możliwości sprowadzenia kogoś lepszego na ten moment albo bardziej preferowanego przez trenera. Jeśli do tego dodamy, że sprowadzając kogoś innego musielibyśmy szukać miejsca Pjaniciowi, co… Czytaj więcej »

pogon
5 miesięcy temu
Reply to  anavrin_

No to zamortyzowaliśmy Khedirę, nie ma co 😀

anavrin_
5 miesięcy temu
Reply to  pogon

Haha. Mnie chodziło o ogólny mechanizm, a Khedira raczej się w niego nie wpisuje.

, tak, tak też może być, choć na księgowości się nie znam. To co piszesz może być jednak tym, czego nie jesteśmy świadomi i dlaczego tak ochoczo krytykujemy kontrakt Samiego. Może w istocie jego pensja nie jest takim dużym złem jak się nam wydaje, biorąc pod uwagę te zawiłości księgowe. Jednak bez tej wiedzy, kalkulujemy na pałę, upraszczając sprawę, że jak duży kontrakt to duży balast (tak zapewne jest w większości przypadków, ale – jak wyżej – Sami to trochę inny przypadek).

Newsio
Editor
5 miesięcy temu
Reply to  anavrin_

Akurat Khedira przyszedł w 2015 roku za darmo więc w jego przypadku nie było chyba opisywanego wyżej mechanizmu amortyzowania kwoty transferu. Być może wyliczono w zarządzie, że skoro przeszedł za free (+opłaty agenta itd.) to jest na tyle nisko-kosztowy, że można mu dać ten problematyczny obecnie kontrakt bo to i tak taniej dla klubu w porównaniu z utrzymywaniem piłkarza, który kosztował np. 50mln.

Harun
5 miesięcy temu
Reply to  anavrin_

Bardziej preferowany Jorginho chyba nie jest do wyciągnięcia z Chelsea, a od Pjanicia młodszy ledwie o rok.

wojczech7
Admin
5 miesięcy temu

A teraz wyobraźcie sobie sytuację, że sportowo obaj nie dojeżdżają w nowych klubach. Wpisując za Arthura teraz 80mln, przy 5-letnim kontrakcie, po dwóch latach musielibyśmy zarobić na nim 48mln Euro, żeby nie zaliczyć straty; co przy jego wieku (wówczas 25lat) byłoby całkiem możliwe do zrobienia. Barcelona, jeśli podpisze Miralema na 4 lata, po dwóch latach musiałaby otrzymać za niego 35mln Euro, żeby nie umoczyć. Ciężka sprawa, wydaje mi się, więc będą się z nim bujać do końca kontraktu. A jak obaj wypalą, to Juventus – oprócz zysku sportowego – może zaliczyć także spory zysk kapitałowy, co graniczy z cudem w… Czytaj więcej »

Harun
5 miesięcy temu
Reply to  wojczech7

Zgadzam się. Nawet jeśli Arturek nie odpali w Juve, to i tak z racji wieku będzie do opchnięcia i to mimo wysokiego uposażenia. Ktoś go zechce.

Najnowsze artykuły:
Przejdź do paska narzędzi