Gracze Juve

tItOveN | 25 stycznia 2020

Dybala: Byłem bliski odejścia

Paulo Dybala udzielił długiego wywiadu dla angielskiego dziennika „The Guardian”. Argentyńczyk odniósł się w nim do swojej sytuacji w Juventusie i staraniu się o… polski paszport.

„La Joya” w rozmowie z angielskim dziennikiem „The Guardian” przyznał, że jeszcze niedawno był bardzo bliski opuszczenia klubu.

Byłem bliski odejścia. Wiedziałem, że takie było myślenie klubu. Czekaliśmy z decyzją do ostatniej minuty. Mam przed sobą dwuletni kontrakt, z jednej strony nie jest to krótki czasy, ale również nie można powiedzieć, że długi. Zobaczymy, co teraz zrobi Juventus, czy będą chcieli żebym odszedł w kolejnym okienku, czy jednak będą chcieli, abym pozostał – powiedział Dybala.

Pozostanie w Juventusie okazało się być jednak dobrą decyzją. Dybala gra bardzo dobrze w tym sezonie i do tej pory zdobył 11 bramek oraz zaliczył 10 asyst:

Zostałem tutaj i klub traktuje mnie dobrze. Czuję się szczęśliwy, bardzo pomogło mi przyjście Maurizio Sarriego do klubu. Chciał, żebym został i to dało nam siłę, kiedy kompletnie nic nie było wiadome. Wiem, że może mi pomóc się rozwinąć, znaleźć to co najlepsze – stwierdził Argentyńczyk.

Dybala odniósł się również do polskiego pochodzenia i historii swojej rodziny, o której wiadomo więcej po emisji materiału dziennikarzy Eleven Sports – Mateusza Święcickiego i Filipka Kapicy (Paulo Dybala „La Joya”).

Wszystko zaczęło się w Kraśniowie i chciałbym kiedyś tam wrócić, choć nie nikt z mojej rodziny już tam nie przebywa. To bardzo skromne miejsce, kilka domów. Polscy dziennikarze skontaktowali mnie z córką dziadka, ale ona już zmarła. Mam też kuzynów w Kanadzie, rozmawiałem z nimi, ale nigdy się nie widzieliśmy.

Zawodnik Juventusu przez pochodzenie swoich rodziców mógł starać się o polskie i włoskie obywatelstwo. Dybala obecnie posiada włoski paszport, ale ze względu na sentyment stara się również o uzyskanie polskiego:

Nie mogłem tego zrobić, bo nie mogłem znaleźć kilku dokumentów dziadka. Kiedyś to zrobię. Czuję się bardziej Polakiem niż Włochem. Mój tata był bardziej „polski”, wszyscy byliśmy trochę bardziej „polscy”. Może przez trochę chłodniejszą, polską krew. Włosi są o wiele bardziej emocjonalni. 

Argentyńczyk po transferze do Włoch, został określony przez ówczesnego prezydenta Palermo – Maurizio Zampariniego – mianem nowego Sergio Aguero:

Zawsze mówiłem, że nie chcę być nowym „kimś”. Chciałem, aby ludzie mówili, że moje ruchy, gole są „jak Dybali”, nie jak kogoś innego. Lionel Messi, Omar Sivori czy Sergio Aguero wygrali wiele niesamowitych rzeczy. Ja chciałem zrobić to samo, wygrać swoje rzeczy, nie ich.

Dybala zakończył rozmowę z angielskim dziennikiem opowiadając o swojej wizji gry w piłkę:

Bez czucia piłki przy nodze szybko się nudzę i tracę skupienie na grze. Kiedy dorastasz, gra w piłkę nożną staje się bardziej poważna i zawodowa. Zaczynasz rozumieć, że niektóre jej elementy zostały z tyłu. Dlatego często doceniamy trenerów, którzy dają nam wolność. Nie powinniśmy zapominać, że jest to ta sama gra, w którą graliśmy, jak byliśmy młodzi. Dla zabawy. Tak zaczynaliśmy i tacy jesteśmy. Każdy ma w nas cząstkę dziecka i nie powinien jej zostawiać za sobą – zakończył rozmowę z „Guardianem” zawodnik Juventusu.

 

Źródło: The Guardian
Tłumaczenie za: Sport.interia.pl

Subscribe
Powiadom o
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
pogon
1 rok temu

Ciekawe słowa o byciu Polakiem zwłaszcza, że Dybala to chyba ani be, ani me po polsku nie powie. Już pomijam zabawną część o ,,chłodnej krwi” w sytuacji, w której wkurzasz się na prawie każdą zmianę trenera :D. A co do odejścia to jak widać dopiero groźba pozbycia się Dybali z klubu spowodowała, że dostał większej motywacji do pokazania swoich umiejętności, które schował na 1,5 roku. Moim zdaniem ten zawodnik ma bardziej problemy mentalne, gdy idzie mu gra to potrafi czarować i trudno mu zabrać piłkę. Jak ma gorszy okres w życiu/na boisku to nie idzie mu prawie nic. Z ostatecznymi… Czytaj więcej »

OldLady
1 rok temu
Reply to  pogon

Pewnie, że jego problemy są tylko w głowie. Pamiętam jak grał piach bo miał kłopoty z dziewczyną.
Dybala ma szansę zostać prawdziwą 10 nawiązującą do Alexa – wszystko zależy jednak od niego – musi pokazać więcej w LM (gdzie w najważniejszych momentach zawodził), a napisze swoją piękną historię i zostanie zapamiętany w Juve na zawsze i stawiany obok Sivoriego, a nie jako jego naśladowca.

Harun
Harun
1 rok temu
Reply to  OldLady

Problemy większości ludzi są w ich głowach, więc nic dziwnego. Kłopoty osobiste zawsze wpływają na postawę i efektywność w pracy. Zawsze w pracy dajesz z siebie 100%? Oczywiście że nie. Jak każdy z nas. Dybala też człowiek i dobrze, że już uporał się z tymi problemami, co widać po jego postawie na boisku. Teraz są pełne podstawy, żeby przedłużyć z nim kontrakt.

OldLady
1 rok temu
Reply to  Harun

Poniżej pewnego poziomu nie powinien schodzić bo ma kłopoty z dziewczyną. Patrz na CR , ten to miał kłopoty, a nie specjalnie było to po nim widać. Jasne że problemy odbijają się nieco na każdym , ale problem w tym że Dybalę one przytłaczały. Myślę że teraz też nieco wydoroslal i się ogarnie , także w meczach o wszystko.

Harun
Harun
1 rok temu
Reply to  OldLady

Tak jak napisał Domin, Dybala dużo traci, kiedy gra na boku. Przez to też tracił w ubiegłym sezonie. To po części również miało wpływ na jego postawę.

Co do Ronaldo, to on też ubiegły sezon miał słabszy, choć wynikało to pewnie po części z aklimatyzacji w nowym środowisku. Nie wierzę jednak, że ta sprawa z oskarżeniami wobec niego nie wpływała na jego grę, motywację itd. Prawda jest taka, że my z perspektywy trybun lub telewizorów wielu rzeczy nie dostrzegamy. Trenerzy czy inni zawodnicy widzą znacznie więcej.

domin100
1 rok temu
Reply to  pogon

Wg mnie jego słabsza forma wynikała też z ustawiania go na boisku i jego zadań za czasów Allegriego. W tamtym sezonie Dybała grał częściej na 30-40 metrze ale przed naszym polem karnym tracąc siły na obronę…

AlexDelPiero10
1 rok temu

Bez niego nie byliśmy tu gdzie jesteśmy !

Pablito777
1 rok temu

Odkąd zaczęły się pojawiać doniesienia łączące go z transferem do Juve, bardzo mu kibicuje. Narazie to dla mnie jedyny materiał na tą upragnioną 10 w Juve, na którą czekamy od czasów odejścia Alexa. Dodam, że Tevez grał świetnie, ale ze względu na wiek nie miał możliwości tak się zapisać w czarno białych kartach jak Paulo

Przejdź do paska narzędzi