Meczowe

maciejovsky | 29 września 2018

Zapowiedź meczu: Juventus – Napoli

Już 7. kolejka przynosi nam prawdziwy szlagier: Juventus zmierzy się dziś o godz. 18:00 na Allianz Stadium ze swoim największym rywalem ostatnich lat – Napoli.

Ogień rywalizacji między oboma klubami na dobre został rozpalony właściwie przez Juventus, kiedy to podczas letniego okienka transferowego przed sezonem 2016/2017 uruchomił klauzulę w kontrakcie Gonzalo Higuaina i za 90 milionów euro pozyskał napastnika z Napoli. Zważywszy na to oraz to, ile razy Il Pipita i Juventus karcili klub z Kampanii, Stara Dama została w Neapolu znienawidzona ponad wszelkie granice, wręcz wywołując kompleks Juve wśród fanów Partenopei.

Najbardziej bolesny dla Napoli był jednak poprzedni sezon. Azzurri grali świetny futbol, zdobyli aż 91 punktów, wygrali z Juve w Turynie 1:0, a mimo tego nie odebrali bianconerim upragnionego Scudetto. Nie wytrzymali psychicznie. Będąc niesamowicie pewnym siebie, będąc przeświadczonym o tytule mistrzowskim w kieszeni, sromotnie polegli z Fiorentiną 3:0, co bezlitośnie wykorzystał Juventus, który zdobył siódme mistrzostwo z rzędu. Do dzisiaj zwycięstwo z 22 kwietnia 2018 roku uznawane jest przez Napoli za ogromny sukces, a wówczas dochodziło do absurdalnych sytuacji – fanatycy Partenopei tatuowali sobie datę i osiągnięty wynik na swoich ciałach!

Neapolitańczycy obecny sezon zaczęli od spotkania z Milanem i dreszczowca (3:2), podczas którego błysnął Piotr Zieliński. Następnie przyszła klęska w Genui z Sampdorią 0:3, skromne zwycięstwo 1:0 z Fiorentiną, wstydliwy bezbramkowy remis z Crveną Zvezdą i ostatnie przekonujące wygrane z Torino 3:1 i z Parmą 3:0. W tym ostatnim meczu bardzo dobrze pokazał się Arkadiusz Milik – zdobył dwie bramki i zanotował asystę.

Indywidualnie dobrze w sezon weszli Callejon, Milik, a przede wszystkim Zieliński, Allan i Insigne, któremu Carlo Ancelotti zmienił nieco pozycję i zadania boiskowe. 27-letni Włoch tworzy duet napastników z Driesem Mertensem, co poskutkowało strzeleniem już 5 goli i zanotowaniem 1 asysty w dotychczasowych 6 kolejkach Serie A. Ciekawie wygląda rywalizacja między słupkami – w identycznym wymiarze czasowym zagrali dwaj nowi bramkarze: Karnezis i Ospina.

Azzurri zajmują obecnie drugie miejsce w tabeli Serie A tuż za plecami Juventusu z dorobkiem 15 punktów i bilansem bramkowym 12:6. Napoli oddaje średnio 19,3 strzału na mecz, a posiadanie piłki oscyluje wokół 55%, a przeciętna celność podań to prawie 88%. Zawodnicy z Neapolu średnio wykonują 7,3 dryblingu na mecz, a futbolówkę odbierają 19 razy. Napoli nie gra ostro, dotychczas otrzymali 10 żółtych kartek, żadnej czerwonej.

Klub Aurelio De Laurentiisa zarobił spore pieniądze podczas letniego mercato. Za łączną sumę 84 milionów euro sprzedani zostali Jorginho (57 mln, Chelsea), Zapata (17 mln, Sampdoria) i Pavoletti (10 mln, Cagliari). Łącznie na wszystkich sprzedażach i wypożyczeniach Napoli zarobiło 91,5 mln euro. Do klubu zaś przyszli przede wszystkim Fabian Ruiz – w miejsce Jorginho, a jednocześnie konkurent Zielińskiego, Verdi oraz Kevin Malcuit. Ci piłkarze kosztowali 67 mln euro. Warto też nadmienić wypożyczenia aż trzech bramkarzy: Mereta, Ospiny i Karnezisa oraz pozyskanie z wolnego transferu Younesa. Zmieni się też oczywiście trener – Maurizio Sarriego, który odszedł do Chelsea, zastąpił Carlo Ancelottiego.

Rękę Ancelottiego widać już od początku sezonu. Nieco zmienił filozofię gry, zmodyfikował ustawienie z 4-3-3 na 4-4-2 oraz nadał różne role zawodnikom. Insigne stał się jednym z dwóch napastników, Hamsik został cofnięty głębiej, a więcej swobody i zaufania dostał Zieliński. W odróżnieniu od Sarriego Ancelotti korzysta z rotacji składem i w tym nadzieja Napoli, bo personalnie nie jest to słabszy zespół niż sezon temu, a w ten sposób kluczowi piłkarze będą po prostu bardziej wypoczęci, a to istotne przy walce na trzech frontach.

Juventus jak na razie jest nie do pokonania. Komplet punktów w Serie A, wyjazdowe zwycięstwo w Lidze Mistrzów grając większość meczu w osłabieniu – to musi robić wrażenie na każdym. Wszystko to wygląda bardzo dobrze. Cristiano Ronaldo przełamał się i zaczął punktować, Bernardeschi jest w kapitalnej formie i robi różnicę, świetnie do zespołu wprowadził się Cancelo, niezwykle solidnie wygląda też Can, wreszcie w pełni swoją funkcję spełnia Matuidi. A do tego dochodzi widoczny gołym okiem tzw. team spirit. Trener Allegri może być zadowolony ze swojej drużyny, bo Juve w każdym meczu – może poza pierwszym – ma wszystko pod kontrolą i realizuje założenia szkoleniowca. Allegri wyjątkowo często w obecnych rozgrywkach chwali swój zespół publicznie. Nawet kontuzje i zawieszenia nie wpływają na rezultaty Juventusu. Jeżeli trzeba, szkoleniowiec zmienia ustawienie pod obecny stan posiadania dostępnych zawodników.

Wydaje się, że najbliższy mecz będzie typową partią szachów. Naprzeciw siebie staną dwaj wielcy fachowcy: Allegri i Ancelotti. Niewykluczone, a raczej pewne, że w trakcie samego spotkania obaj trenerzy będą zmieniali systemy gry, wprowadzali korekty, a chcąc wpłynąć na wynik – wprowadzali odpowiednich rezerwowych w zależności od korzystnego lub niekorzystnego rezultatu. Jedno jest pewne – nawet jeśli nie padnie wiele bramek, to będzie prawdziwa uczta dla koneserów taktyki.

Nasz typ: 3:1

Juventus (4-3-1-2): Szczęsny – Alex Sandro, Chiellini, Bonucci, Cancelo – Matuidi, Pjanić, Can – Dybala – Mandżukić, Ronaldo

Napoli (4-4-2): Ospina – Rui, Albiol, Koulibaly, Hysaj – Zieliński, Allan, Hamsik, Callejon – Insigne, Mertens

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Przejdź do paska narzędzi