Liga Mistrzów 19/20 (1/8): Niemoc w Lyonie, Stara Dama z kolejną wyjazdową porażką
KONIEC: Pomimo prób, Bianconeri nie potrafili sforsować bramki Francuzów również w – odrobinę lepszej – drugiej połowie. Piłka jeden raz po strzale Paulo Dybali zatrzepotała w siatce, lecz Argentyńczyk był na minimalnym spalonym. Miejmy nadzieję, że w rewanżu będzie lepiej to wyglądało…
PRZERWA: Po golu Tousarta z 31 minuty Lyon prowadzi 1:0. Gospodarze wykorzystali moment, gdy poza boiskiem opatrywany był de Ligt i to właśnie Holendra zabrałko we własnym polu karnym. Stara Dama de facto nie stworzyła sobie żadnej okazji do zdobycia bramki i całościowo zespół prezentuje się bardzo mizernie.
PRZED MECZEM: Już dzisiaj Juventus zmierzy się w wyjazdowym mecz z francuskim Lyonem w ramach pierwszego 1/8 Ligi Mistrzów.
Maurizio Sarri tym razem nie zaskoczył wyjściowym zestawieniem i w przodzie zgodnie z oczekiwaniami zobaczymy Ronaldo, Dybalę oraz Cuadrado. Miejsce w pierwszym składzie ponadto ostatecznie wywaczył Adrien Rabiot – Blaise Matuidi usiądzie na ławce.
Giorgio Chiellini, Sami Khedira oraz Douglas Costa wciąż dochodzą do formy i nie znaleźli się nawet pośród zawodników rezerowowych.
koszmar, nic nie grają
Grają tak jakby mieli na wszystko wyj… nie rozumiem tego ;/
Tragedia , 45 min klepania piłki miedzy obroncami .
żadnego przyspieszenia akcji, zero
Po pierwszej połowie: Nihil novi, gramy tę samą padakę co przez ostatnie parę miesięcy. Lyon niczego szczególnego nie gra, a mimo to – co gorsza – prowadzi zasłużenie. Obecny Juventus może zostać pokonany przez rywala każdej klasy, który dużo biega, wykazuje przyzwoitą dyscyplinę taktyczną i nie boi się zaatakować. To wystarczy przy wykastrowanym zespole z Turynu. Jeśli Dybala lub Ronaldo nie złamią do środka, to pozostali będą grać po obwodzie do usranej śmierci. Nie rozumiem tego. Wynik 1-0 jest niekorzystny, wiadoma sprawa. Trzeba zdawać sobie jednak sprawę, że prawdopodobnie rewanż zagramy przy pustym stadionie. To zmienia nieco postać rzeczy. Niezależnie… Czytaj więcej »
Zbieram podpisy pod petycja w sprawie wyslania dziada do Holandii lub innego kraju z legalna eutanazja.
Wolałbym, abyś pozbierał podpisy pod swój zabieg
Po pierwszej połowie:


Faworytem do wygrania Champions League bym Juve nie nazwał.

Dodam, że nas nie ma nawet w tej 12stce, o której Treneiro wspominał.
Po pierwszej połowie gra wygląda jak przy okazji spotkań ligowych. Nieefektywnie i bez pomysłu. Lyon nie gra nic wielkiego. Raczej prostą piłkę, żadnych subtelności, ale to wystarczy, żeby z żenująco słabym Juventusem prowadzić po pierwszych 45 minutach. Zwłaszcza że to raczej gospodarze są bliżej podwyższenia wyniku niż Juve wyrównania. Dramat.
Spodziewaliście się czegoś innego?
Dno że średnią drużyną i to jeszcze bez formy.
Nasza ustawienie to 3-0-3 bo ja pomocników w tej drużynie nie widzę
Nie da się czegokolwiek ugrać na stojąco, to nie ekstraklasa. Taki klub, taki budżet a nie potrafimy oddać jednego celnego strzału na bramkę. Wstyd…. Po sezonie wypierd… połowę składu w tym Sandro , Danilo, Pjanica Cuadrado…
Standardowo kopiemy się po czołach jak zespół z B klasy, a nasza taktyka opiera się na niedokładnych lagach na napastników. Zero zagrania między formacjami, zero pomysłu na składną akcje. Gdzie to sarrismo? Faworytem to my jesteśmy, do odpadnięcia w dwu meczu…
Nie mogę uwierzyć jak słabo gramy. Chyba przez ostatnie miesiące nie trafiało do mnie jak ta nasza gra jest prowadzona bez żadnego pomysłu.
Co za wstyd jeśli odpadniemy z Lyonem. Jeszcze większy, że w pełni zasłużenie.
Szkoda mi Ronaldo, jako jedyny gra cokolwiek, wywalczył kilka wolnych, reszta kompletnie nie wie co się dzieje.
Powiem tak: nie wiem co napisać.
może sobie skrytykuję boki obrony? Sandro przez tyle lat nie nauczył się podawać po ziemi i dotykać piłki obiema nogami. Aaa że nie ma lewej jak Marcelo, to sorry. Prawa do wsiadania do tramwaju. Cuadrado – puścić najsłabszego defensywnie prawego obrońcę na ligę mistrzów – liga mistrzów trenerów panie Sarri. Tak sobie myślę… Chyba wolałbym żebyśmy odpadli i skupili się na Serie A, planując letnie zakupy, zamiast dostać z piątkę z lepszymi drużynami. To jest tak smutne, że brak słów. Jedynie Dybala może coś zmienić. Aaalbo rzut wolny CR7 

Zobaczymy drugą połowę.… Czytaj więcej »
W drugiej połowie specjalnie patrzyłem na Sandro – faktycznie, liczbę dotknięć piłki prawą stopą można było na palcach zliczyć…
Ale z Cuadrado to jednak chyba strzał kulą w płot, bo przecież grał na skrzydle, nie w obronie
Oczywiście wypadł na tej pozycji w tym meczu miernie, no ale nie był wahadłowym/obrońcą…
Wszystko się zgadza ale jak widzę go cofającego się na asekurację albo podwojenie z Danilo to mnie telepie.. Może wynika to z mojego rozgoryczenia wynikiem i szukaniem winnych. Ogólnie to weekend nadchodzi więc trzeba zapomnieć o tej żenadzie i cieszyć się życiem
Każdy, ale to każdy przeciwnik jest dla nas groźny.
A w szczególności zespoły grające 3-5-2.
Kolejny raz brakuje MOTYWACJI!
Zgadzam się z kolegą anavrin_, LM jest w tym sezonie czymś dodatkowym, walka na krajowych boiskach to jest maks na co nas stać na dzień dzisiejszy.
Przykro się na to patrzy. Siódma drużyna Ligue 1 wbija nam bramkę, a my spacerujemy i nie strzelamy celnie na bramkę w pierwszej połowie. To jest katastrofa. Strach pomyśleć jakbyśmy trafili na mocniejszą drużynę. Każda dotychczasowa nam wbija na luzie bramkę. Sarri zamiast żyć i pomagać przy linii mietosi tylko tego peta. Co to wogole ma być?
Strasznie pasywna pomoc. Jeżeli zostaje piłka wybita,zbiera ją Ronaldo to musi ktoś z obrony/pomocy się pokazać do gry, zwłaszcza że nasz Ronaldo miał 3 gości na sobie.
Inna sytuacja. Bonu asekuruje napadziora z Lyonu bo jest ostatnim obrońcą w samej taktyce, wobec czego naturalnie czeka na ruch i pomoc kolegi z pomocy, ale nasz któryś z pomocników stwierdził,że lepiej jest zaasekurować Bonucciego na 16 metrze przed naszą bramką. Brak słów. Szkolne proste błędy. W taki sposób to my LM nigdy nie wygramy jeżeli nie będzie ruchu,a w naszym przypadku GŁÓWNIE mądrego ruchu pomocników.
63 minuta strzałów celnych 0 hahahah
To jest po prostu nie możliwe co oni grają, wstyd!!!
Nie wiarygodne co oni robią , jak mozna tak zagrac ;/
Buahaha 90 minut bez strzału na bramkę. Mistrz Włoch
Po drugiej połowie: Sarri strzelił sobie w kolano po raz kolejny. W poprzednim meczu Ramsey strzelił bramkę, która pewnie go podbudowała, do tego w miarę aktywny był. Ale oczywiście trener zdecydował się grać absolutnie beznadziejnym od paru miesięcy Pjaniciem, który dodatkowo wraca po kontuzji. Wszedł Walijczyk i trochę tego ruchu było w drugiej linii. Sam Dybala nie wystarczy, w drugiej połowie nawet Ronaldo dał ciała. Parę w miarę składnych akcji wreszcie ujrzeliśmy, ale to było za mało, bo „w miarę składna akcja” to jeszcze nawet nie sytuacja bramkowa. Brak mi słów, a analizować gry nie ma co, bo po pierwsze… Czytaj więcej »
Max, wracaj.
Jak zwykle szukanie karnego i fuksa, zamiast pokazać na boisku. Lyon przesadnie grał na czas ale nie ma im się co dziwić. Jakby był Memphis to byłoby więcej. O dziwo, nawet nie jestem zły. Chyba, że pokazywali tego barana z końcówką peta w mordzie to miałem 190/130
rewanż będzie ciekawy, może bez kibiców.
Teraz Inter pokaże jak się gra z Sarrismończykami. Coś mi tu śmierdzi słabą atmosferą w drużynie.
Jeśli zagramy jak dzisiaj, to Inter się po nas przejedzie, mimo że też nie grają niczego wielkiego. Ale na pewno będą biegać, grać agresywnie, plus Conte zapewnia odpowiedni poziom taktyczny w defensywie. To wystarczy na lajcie, biorąc pod uwagę, że personalnie są mocniejsi niż Lyon. O pustym stadionie wspominać nawet nie będę.
I bardzo dobrze. Niech weryfikują tą naszą pseudo taktykę. Tak mnie zniechęcić, zobojętnić i sprawić, że śmieję się z niemocy nie potrafił żaden Juventus od ponad 20 lat (pomijając farsopoli i mozolne wstawanie z kolan). Ani Capello, ani Allegriego. Rzyg.
-Pjanic out.
-Allegri wróć (nigdy nie chciałem jego odejścia).
– przejdźmy na 3 obońców.
I swoją drogą – to co odpier*****i zawodnicy Lyonu to jest żenada i wstyd dla sportu (mówię tu o symulkach itp). Muzyki z Bennego Hilla brakowało. Ale jednak, pozwoliło im to dograć korzystny wynik do końca.
To jak było to wszyscy widzieliśmy….
Jak zaczęliśmy grać odważniej na 1 kontakt to w końcu na nich usiedliśmy choć dużo brakowało do finezji.
Ramsey na plus, Dybala lepiej na skrzydle niż w środku, de ligt coraz lepiej
Gramy taką kupę że masakra. Pierwszy do wypi…. Przez duże W jest geniusz Pjanic. Na wymioty mnie ciągnie jak widzę jego człapanie i podania w tył. Dramat. Z taką grą to może lepiej już faktycznie odpaść i skupić się na lidze.
Brońcie dalej Sarriego, bez argumentów ale brońcie jak do tej pory.
Znudzila Wam się wyrachowana gra Juventusu Allegriego? No to macie mistrza atrakcyjnej gry. Najważniejszy moment sezonu i Szlugman zbudował formę i koncepcje na grę. Oni nie mają pojęcia co grać . OL ze składem o klasę słabszym od naszego klepie sobie na spokojnie, a my nie umiemy oddac celnego strzału. Szlugman przepracował z ta drużyna 8 miesięcy i z dominatora krajowego zrobił zespół 10 punktów gorszy , a z zespołu liczącego się w Europie zrobił taki co z każdym w 1/8 może przegrać. A Pjanic za zachowanie z 40 minuty jak dla mnie może się z ławki nie podnosić. Problem… Czytaj więcej »
Nie martw się. Po meczu będzie mówił o lepszej drugiej połowie i rzutach karnych dla nas. Niestety, tym razem nie trafialiśmy w obramowanie bramki, więc jeden fachowy argument mniej. Coś wymyśli ten nasz charyzmatyczny Maurizio.
Sarri popełnił duży błąd stawiając na Pjanicia. Jest bez formy a od miesięcy gra za zasługi. Nawet nie chce mi się pisać bo z wściekłości zmienia mi się na załamanie . Pierwsza połowa to był dramat.
Za zasługi? Wiem, o co Ci chodziło, ale pojęcie „zasługi” w przypadku „Pjanicia” nie istnieje:D
No w sumie to fakt. Sarri mnie zawiódł , tak samo jak nasza „pomoc” .
Dziadoball pelna geba: ultraofensywny styl gry, dobijanie meczu 7 golami, Pjanic jako mozg zespolu z 500 kontaktami z pilka w meczu do tego najleszy pilkarz ostanich lat i… zero strzalow.
Jutro w gazetach: Pilkarze Juve podpisali traktat pokojowy. Przestali strzelac.
Dziad: Pilkarze Juve sa oryginalni. Wciaz mamy szanse na wszystkie 3 trofea. Agnelli mowil, ze zostaje wiec pocalujcie misia w dupe.
Pjanic: Prawdziwy Juventus zobaczymy w lutym-marcu. Oczywiscie, ze widze jak np Ronaldo wychodzi na pozycje ale boje sie, ze nie koplbym pilki na taka odleglosc. Podaje do Leo.
I Korwa zjeb
Tymczasem… Klopp już chyba wie, dlaczego nie mamy 10pkt przewagi w Serie A.
Klopp jakby to oglądał przez 30 minut to by się powiesił albo wydłubałby sobie oczy .
Przede wszystkim wrzeszczałby na nich zza linii bocznej non stop, Sarri niestety jest pod tym względem z jakiegoś powodu bardzo pasywny, a przynajmniej tak to wygląda w TV.
Przed dzisiejszym spotkaniem Sarri pieprzył coś o 12 drużynach, na których poziomie moglibyśmy ewentualnie być, zabezpieczając się przy tym przed ewentualnym odpadnięciem z Ligi Mistrzów, ale nawet nasza ostatnie dyspozycja i te niefortunne słowa trenera nie przygotowały mnie na tego rodzaju mizerię. Juventus wciąż jest faworytem do osiągnięcia awansu, niemniej jednak jeżeli przynajmniej częściowo nie poprawi swojej gry, to czeka nas spora niespodzianka w postaci awansu tak przeciętnej ekipy jaką jest obecny Lyon. Jeżeli mielibyśmy odpaść, to Sarri powinien stracić posadę jeszcze w trakcie tego sezonu.
Del Neriego nie zwolniono w trakcie sezonu, a Sarriego mieliby wywalić (pominę już fakt, że czarne scenariusze proponuję zostawić faktycznie, gdy odpadniemy, a nie zrobimy to w wyobraźni
) ?
Jeżeli odpadniemy z Lyonem(czego nie zakładam, na dziś typuję awans, w bólach, ale jednak awans), to Sarri przebije swoim nieudacznictwem(biorąc pod uwagę pracę w Juventusie)Delneriego i tym samym w pełni zasłuży sobie na zwolnienie jeszcze w trakcie trwającego sezonu.
Odpadnięcie na tym etapie to powinien być koniec Sarriego natychmiastowy. A po sezonie rewolucja w naszej pomocy, bo tłustym kotom nie chce się już łowić myszy.
Na tym etapie i z takim rywalem jak Lyon powinno oznaczać pakowanie walizek. Jak jeszcze, nie daj Boże, przegramy z Interem, to nie wyobrażam sobie dalszej obecności tego pana w Turynie. Inna sprawa, że po sezonie liczę na zwolnienie osobnika odpowiedzialnego za zmianę trenera i zatrudnienie kogoś takiego. Nie chcę uprzedzać faktów, może w rewanżu odrobimy straty z Lyonu i wygramy w weekend z Interem.
To może tak teraz damy szansę Bentacurowi na regiście, Ramseyowi na jego pozycji, bocznym obrońcom na obieganie zawodników z przodu, a Cuadrado na stałe przesuniemy na atak w przypadku, gdy Costa ledwo żyje, a juby zatracił swoje mojo? Serio, pierwsza połowa przypominała mi to, co pokazała Barca w meczu z mądrze broniącym się Napoli. Schematyczne akcje, zero przyśpieszenia, wymiany pozycji i próby zaskoczenia rywala jakimś dryblingiem lub roszadą na pozycjach (nawet formacja oraz charakterystyka piłkarzy była podobna). Zamiast tego nieudolnie pressowaliśmy i przegrywaliśmy pojedynki 1 na 1. W drugiej połowie wyglądało to odrobinę lepiej, ale też żenował brak jaj i… Czytaj więcej »
Mam bardzo zbliżone podejscie do wielu spraw o których piszesz. Zdecydowanie podpisuje się pod tym komentarzem
Boziu, daj chociaż, żeby Atalanta nie zrąbała rewanżu w Valencii, to a) będzie można oglądać fajne granie w kolejnej rundzie b) Może po sezonie Agnelliemu starczy jaj, żeby zaryzykować Gasperiniego
albo choć Sarriemu pozwolić przebudować drużynę.
Oczywiście wciąż wierzę w Sarriego, bo lubię gościa, mam nadzieję, że Juve się odmieni, awansuje przynajmniej do półfinału, a przede wszystkim zacznie lepiej i ładniej grać, ale… Ech.
Znowu beznadzieja. Ale jak co roku, mecze w tej fazie sezonu są katorgą. Pewnie w rewanżu chłopaki się zepną i przejdą Francuzów. Nie chcę bronić piłkarzy, ale sytuacja we Włoszech, też ma na nich wpływ. Wirus ich tam straszy, a nie zapominajmy o ich rodzinach. Na pewno też siedzi im to w głowie.
Brakowało mi w tym meczu furii Allegriego na ławce. Chłopakom potrzebny jest opierdziel w czasie meczu, za bardzo wierzą, że są tak mocni, iż mogą wygrać na stojąco.
ABF, czyli Absolutny Brak Formy. Nieprawdopodobny regres od czasu naszych meczów grupowych przeciwko Atletico. Tak słabo grający Lyon wygrywa i przed rewanżem nie stoi na straconej pozycji.
Przed Conte w najbliższy weekend nieprawdopodobna szansa na ogranie tak słabego Juventusu.
Sarri? Nie wiem czy kolacja z Agnellim nie była jak ostatnia wieczerza. Po ewentualnym odpadnięciu z LM i porażce z Interem gość się powinien chyba pakować.
Tylko proszę tu bez płaczu za Alegrim…. Ten ziomek niech nie wraca.
Bardziej odczuwalny jest brak Pana Marotty.
Obecnie nasza kadra jest fatalna – tyczy się to pomocy.
Alegri może doszedłby do półfinału ale tam zrobiłby wynik po czym przez ostatnie 30minut cofnąłby się do bramki a przeciwnicy i tak by nas dogonili. Więc jebać dziada
Tyle, ze jak Allegri wychodzil na mecz to wiedzial co chce grac. Mial jakis plan, wizje. Moglo mu materialu zabraknac na fajerwerki ale chlop zwyczajnie wiedzial co robi i po co tam jest. Macie poczucie, ze Gargamel wie co robi? Ma jakis pomysl? Wprowadzil cos w zycie przez czas swojego pobytu w Turynie? Czy dziala jakis element jakiegos wyimaginowanego sarrismo?? Na razie to tylko trawe wokol lawki zniszczyl chrochajac nieustannie tytoniem. To nie jest trener tylko wuefista na 3 miesiace przed emerytura.
Kto widzial choc minute drugiego wczorajszego meczu?? Inny swiat. Z czym do ludzi… Tylko Ronaldo zal.
Niestety muszę się zgodzić, bo uważam że więcej tego mitycznego Sarrismo było we wrześniu czy październiku niż obecnie. Poziom gry też był wyższy, bo potrafiliśmy wtedy wygrać z Atletico, a teraz odnoszę wrażenie, że byśmy ten dwumecz przegrali z kretesem. Słabo to wygląda. Może to problem mentalny, ale takie podejście jest niedopuszczalne i poddaje w wątpliwość sens nazywania tych kopaczy profesjonalistami. Pieprzeni amatorzy. Tak jak napisałeś, tylko Ronaldo szkoda, bo przyszedł tu coś wygrać, trofea zdobywać, a tymczasem reszta tych patałachów nie zasługuje, żeby za nim ręcznik nosić. Czekam na mecz z Interem i rewanż z Olympique, ale oglądać tego… Czytaj więcej »
Proponuję, żebyście w ogóle nie dyskutowali z tym prymitywem, zaś administracja usunęła komentarz, a autorowi wręczyła bana. Szkoda naszego czasu na przepychanki z kimś takim.
Kogo nazywasz prymitywem?
Ty nim jesteś buraku jeżeli nie umiesz uszanować czyjegoś zdania i to ciebie cepie powwini banować za takie komentarze. Łeb se skasuj
A do dyskusji. Nigdy nie byłem fanem Sariego, nie chce go w Juve, ale Alegriego też nie.
Wolałbym innych np Pochettinio
Potrafię uszanować inne zdanie, choćby na tej stronie pokazywałem to wielokrotnie. Nie mam jednak szacunku względem intelektualnych miernot, które na domiar złego bez większej żenady prezentują chamstwo i jeszcze się dziwią, że ktoś zwraca im uwagę. Gdyby to zależało ode mnie, to zostałbyś wypieprzony z tej witryny w trybie natychmiastowym.
Ty masz coś z głową, ja komentuję w sposób normalny a ty masz ból dupy. Ostatni raz odnoszę się do twojej wypowiedzi bo najwidoczniej jesteś pustym nieogarem który nic nie rozumie.
I tak bokiem zaczynają nam wychodzić transfery za „darmoszkę”. Kiedyś pozyskiwaliśmy Padoina, dla którego transfer do Juve był spełnieniem marzeń i choć umiejętnościami odstawał to nadrabiał ten fakt walką i sercem. Teraz jak patrzę na nasze „gwiazdy” to serce boli… Człowiek czeka cały tydzień na mecz, cały dzień o tym myśli , a oni człapią po boisku, zero zaangażowania… Moim zdaniem błędy leżą po stronie zarządu za transfery piłkarzy którzy nie pasują do tego zespołu. Może inaczej: właśnie pasują i w tym jest problem .. taki Rabiot czy Danilo u których poziom dynamizacji akcji jest żaden, przyspieszenia nie ma, zwalniają… Czytaj więcej »
Harun: Tak słabo grający Lyon wygrywa i przed rewanżem nie stoi na straconej pozycji.
Clyde: Juventus wciąż jest faworytem do osiągnięcia awansu
Damek: Pewnie w rewanżu chłopaki się zepną i przejdą Francuzów.
Zastanawia mnie skad czerpiecie tak olbrzymi optymizm.
Na własnym boisku Juventus jednak gra lepiej, więc szanse oceniam 50/50. Jednobramkowa zaliczka to nie jest aż tak dużo, żeby nie dało się tego odrobić i to nawet przy takiej żałosnej formie Juve. Może Ronaldo będzie miał swój dzień i coś ustrzeli.
Tylko jest problem jak Lyon strzeli bramkę co teraz jest bardzo prawdopodobne,
Jak strzeli, to będzie pewnie po zawodach.
Teoretycznie wciąż mamy nieporównywalnie lepszy skład, aniżeli Lyon, w którym wybijają się takie postaci jak Szczęsny, Dybala czy Ronaldo. Nie spodziewam się cudów, ale potrafię sobie wyobrazić, że nasi zagrają bardziej ambitnie, nie tyle dzięki motywacyjnym zdolnościom Sarriego, co dla samych siebie.
Roznica miedzy Sarrim a Allegrim jest taka ze za Maxa była obrona a nie było ataku , a za Sarriego nie ma nic
sayber, zrobiłeś mi dzień:D
Trafiłeś w samo sedno, brawo TY
Masz 100% racji praktycznie w każdym meczu tracimy bramkę, więc jak Lyon nam strzeli to będzie koniec z LM i wielki wstyd. Z taką grą to ten sezon będzie stracony.
To pokazuje jedno : tłuste koty myszy nie łapią. Oczywiście z wyjątkami ( Ronaldo, może MDL czy Szczęsny). Jak połączyć to z fatalnym wyborem składu przez Sarriego – wypuszczenie Pjanicia to był mega błąd (on był do zmiany w pierwszej połowie po 30 minutach) to mamy efekt jaki mamy.
Jeszcze taki Dybala będzie później pouczał kibiców, żeby nie gwizdali na swoich? Jak mają nie gwizdać skoro bilet kosztuje 80 euro, a im się zwyczajnie nie chce biegać? Czara goryczy jest pełna brakuje kropli.
Dybala akurat jako jeden z niewielu pokazuje, że grać mu się chce, więc on ma wg mnie prawo, poza tym kibice mimo wszystko powinni motywować do gry. Oczywiście mają też prawo być niezadowoleni z postawy drużyny i wyrażać to niezadowolenie, ale może niekoniecznie jednak przez gwizdy na swoich podczas meczu…
Przepraszam bardzo, ale Juventus w ostatnim czasie zaliczył szereg żenujących wręcz spotkań i w obliczu generalnie postawy drużyny, ta zwyczajnie zasłużyła na gwizdy. Wyżej wspomniano o tym jak drogie są dziś bilety na Juventus i o ile można byłoby wybaczyć kiepską formę przy dużym zaangażowaniu, to brak tego drugiego może frustrować.
Zgadzam się, bo brak formy byłby zrozumiały, ale brak zaangażowania i odpowiedniej motywacji jest niewybaczalny. Zwłaszcza że, jak słusznie zauważyłeś, nie jest to pojedyncza wpadka, ale cała seria kompromitujących porażek. Gwizdy są więc jak najbardziej zasłużone. Krytyka, która spadnie na zespół i trenera powinna być motywująca, bo to ostatni dzwonek, żeby uratować ten sezon. W przeciwnym razie grozi nam klęska, bo tak należy określić ewentualne odpadnięcie z Ligi Mistrzów w starciu z Olympique’em. Podobnie ewentualna utrata mistrzowskiego tytułu. Wtedy po Sarrim zostanie wspomnienie. inna sprawa, że prawdopodobnie problem może być głębszy i możliwe że to jednak ogólny efekt wypalenia i… Czytaj więcej »
Porażki przestały nas motywować. Dawniej po jakiejś wpadce , które oczywiści mogą się wydarzyć – zaraz wracaliśmy na właściwe tory. A teraz ? Przegraliśmy by wygrać z REZERWAMI Brescii i by teraz skompromitować się z 8 drużyną z francuskiej ekstraklasy. Kibice powinni jasno wyrazić swój sprzeciw i dać upust frustracji – tylko przez gwizdy mogą się wyrazić i może nasi gracze zrozumieją, że brak zaangażowania jest niewybaczalny. Dybala niech nie stawia się ponad kibiców bo nie jest nietykalny, a jak jest taki kozak to niech sam strzeli coś z niczego.
Już od jakiegoś czasu piszę na forum o totalnym braku motywacji.
Okropnie oglądać porażki, ale najgorsza jest porażka bez jakiejkolwiek walki.
Jako kibic nie potrafię zrozumieć jak może się tak nie chcieć.
Pamiętajcie, że rewanż prawdopodobnie będzie przy pustych trybunach. Także mały atut własnego boiska w tym przypadku
Słyszeliście wypowiedź Szlugmana? ,,Nie mogę sprawić, by piłkarze potrafili zrozumieć znaczenie szybkiego ruchu piłki. Nie wiem, dlaczego tak jest. To dla mnie podstawa, nad którą będziemy pracować. Prędzej czy później ta koncepcja wpadnie im do głów. Gdy piłka krąży wolno, tracisz pozycje i pozwalasz przeciwnikowi się ustawić.” Pilkarze 8 miesięcy go nie zrozumieli. Mamy w składzie zawodników wartych łącznie chyba z 800 mln, ale oni nie rozumieją szybkiej piłki Sarriego. Winny Ronaldo i spółka, a nasz Szlugman, trener wszechczasów, niezrozumiały geniusz futbolu. Serio, po tej wypowiedzi mam ochotę poprosić Maurizio, żeby spakował walizki. Allegri ma z nami kontrakt, więc pewno… Czytaj więcej »
Niestety czytałem. Ten trener się kompromituje. Sam stwierdza, że nie jest w stanie przekazać im podstaw swojego grania. Co do pakowania walizek : Inter to powinien być dla niego test. Jak przegramy to bym go pożegnał.
Pochettino jest bez pracy chyba – można spróbować.
Max jest ciągle na payrollu, może marzenia niektórych się spełnią
Pochettino też pokazał, że z motywowania zepsołu w kryzysie jest cienki, a za darmo by nie pracował. Może zadziałałby efekt nowej miotły chociaż.
Cóż, wychodzi to, co niektórzy stwierdzali przed sezonem: filozofia Sarriego nijak się ma do kadry naszej drużyny, poza pojedynczymi graczami. Jeśli nie potrafią realizować jego założeń, to nie są zawodnikami dla niego, bo Sarri nie ma innych pomysłów na futbol. I efekt mamy, jaki mamy.
Bardziej interesujące jest twierdzenie Sarriego, że na treningach to jakoś działa – to wskazywałoby na potężne problemy z mentalnością zespołu.