Marchisio: To nie porażka jest teraz największym problemem
Claudio Marchisio w wywiadzie dla La Domenica Sportiva podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat obecnej sytuacji w drużynie Juventusu.
Problemem nie jest porażka. Można przegrać, ale polec z Monzą nie strzelając nawet bramki? Pomiędzy zawodnikami, trenerem i kierownictwem wyraźnie widać rozłam. Ten Juventus nie potrafi grać i to martwi najbardziej. Nawet Bonucci to przyznał, a Vlahović od czasu przybycia się nie rozwinął.
Nie jestem już wewnątrz klubu. Mam nadzieję, że rozwiążą to między sobą, ale jeśli mamy teraz przerwę na spotkania reprezentacji, to klub nie powinien czekać 2 tygodni ze zmianą trenera. To bardzo delikatna sytuacja.
Allegri wrócił w czasie, gdy Covid wciąż miał wpływ na drużynę. To ogromne koszta, które potęguje jego wysoki kontrakt. Wszystko to wiąże się z wyborami podejmowanymi w ciągu ostatnich lat. Jeden błąd poganiał kolejny i teraz mamy tego obraz. Od początku roku zespół stanął w miejscu.
Sytuacja z Di Marią jest tego kolejnym przykładem. Pokazuje to, co dzieje się w drużynie. Jeśli jednak ktoś z takim doświadczeniem popełnia tak kosztowny błąd, naraża całą drużynę.
Źródło: juvefc.com
Głos rozsądku
Nie wierzę że Allegri ciągle jest „trenerem” Juve. Szok.
Ten cały zarząd razem z Angiellim powinien podać się do dymisji. Angielli nie ma już pomysłu na ten klub. Jemu marzyła się superliga. Z czym on chce tam startować. Ja wiem że kasa pusta i covid i tak dalej no ale Juve ostatnio z mądrym zarządzaniem ma niewiele wspólnego czego pokłosiem jest stan kadry i podpisanie Allegriego na 4 lata
Niestety Agnelli zrobił z nas europejskiego pariasa, żadnej super ligi nie będzie, a UEFA długo nam nie zapomni wyskok z ta ligą. Żeby tego było mało Agnelli dojeżdża Juventus również na innych płaszczyznach, ostatnie lata to tylko pasma złych decyzji nie tylko personalnych, ale i biznesowych. Korporacyjne zagrywki się nie sprawdzają, niestety aby prowadzić klub z taką historią nie można co chwilę zmieniać trenerów, dyrektorów itp. dawać zbyt wysokie kontrakty osobą, które na to w żaden sposób nie zasłużyły. Wydawać grube miliony na podstarzałe gwiazdki, wiedząc że po jednym takim transferze kasa będzie pusta. A parodią jest w ogóle fakt… Czytaj więcej »
Jedyne w co można wierzyć to w to, że klub się odbuduje… Bo Agnelli na pewno nie odejdzie… Klub zostanie w rękach rodziny i ktoś z rodziny musi go prowadzić.
Błędy się zdarzają – także te związane z zatrudnianiem niekompetentnych osób – chociaż może nie na taką skalę jak tutaj. Problem jest w tym, że nic z tym nie robimy. Już coś Arrivabene mówi, że „Allegri ma tutaj projekt, który będzie rozwijany w ciągu następnych czterech lat”. Jak tak wygląda według nich rozwój, gdzie jest już teraz zapaść finansowa i sportowa, to krzyżyk na drogę. Jak to powiedział bodaj Kisielewski: „to, że jesteśmy w dupie to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać”.