Allegri: Juventus jeszcze nie wypadł w gry
Massimiliano Allegri na konferencji prasowej zwrócił uwagę, iż Bianconeri nie odpadli jeszcze z Ligi Mistrzów. Trener Starej Damy uważa, że jego zespół będzie potrzebował więcej intensywności, aby pokonać jutro Benficę.
Tylko trzy punkty wywiezione z Portugalii utrzymają Turyńczyków w grze o awans do fazy pucharowej. Juventus musi wygrać swoje pozostałe dwa mecze z Benficą i PSG, a także mieć nadzieję, że ich przeciwnicy nie pokonają Maccabi Haifa. Jeśli PSG lub Benfica zaledwie zremisują z zespołem z Izraela, wtedy Bianconeri potrzebować będą z nimi dwubramkowej wygranej, by zakwalifikować się do kolejnej rundy. Sytuacja wydaje się być przesądzona, jednak trener wciąż wierzy, że jego zawodnicy są w stanie tego dokonać.
Nie jesteśmy jeszcze w Lidze Europy, ani nie odpadliśmy jeszcze z Ligi Mistrzów. Postaramy się powalczyć o swoją szansę. Benfica ma los w swoich rękach, nawet jeśli jutro przegra. Jutro potrzebujemy występu podobnego do pierwszej połowy spotkania w Turynie, która długimi fragmentami była bardzo dobra.
Musimy utrzymać intensywność przez dłuższy czas i pozostać skoncentrowani w defensywie, wiedząc, że Benfica ma jakość. Musimy pozostawać w grze, bez pośpiechu i grając jako drużyna.
Pierwsze spotkanie było dziwnym meczem. Nie zaczęliśmy źle drugiej połowy, a teraz najlepiej byłoby wygrać dwoma bramkami.
Czy jutro po raz kolejny zobaczymy formację 3-5-2, jak w dwóch ostatnich meczach Serie A z Torino i Empoli?
Miałem do dyspozycji pewnych zawodników, którzy dobrze sobie radzą – przyznał Allegri. Być może, jutro coś zmienimy. Jutro potrzebujemy dobrej gry w defensywie i musimy tworzyć okazje, jak w pierwszym spotkaniu, starając się uniknąć błędów, które popełniliśmy w Turynie.
źródło: football-italia.net
Max tyś jest lepszy jak ten Siwy Bajerant co prowadził naszą reprezentację. Ale z drugiej strony niech ktoś mi powie dlaczego nie miałoby być niespodzianki jak podczas pamiętnego meczu z Atletico kiedy wygraliśmy 3:0…? (Hehehe też się nadaje na bajeranta)
Niestety jesli chodzi o awans z gr. juz nie wszystko zalezy od nas i nawet jesli jakims cudem wygramy 2 ostatnie mecze dwoma bramkami, to nie liczyl bym na remis Benfici czy PSG z Maccabi.