Felietony

einhard | 22 marca 2021

Allegri: Kurs nie sprawia, że stajesz się trenerem

Max Allegri przerwał milczenie, twierdząc, że jego przyszłość nie została jeszcze przesądzona i poruszył wiele innych tematów.

Były trener Juventusu był gościem Sky Sport Italia wczoraj wieczorem i właściwie był to jeden z jego pierwszych prawdziwych wywiadów, odkąd został zwolniony z Juventusu prawie dwa lata temu.

Na miejsce 53-latka zatrudniono Maurizio Sarriego, który wygrał Scudetto, ale został zwolniony po jednym sezonie z powodu kompromitacji w Lidze Mistrzów. Sarri został z kolei zastąpiony przez Andreę Pirlo, który zawodzi nie tylko w Europie, ale także na krajowym podwórku.

Nie udzielam wywiadów od dwóch lat. Mam nadzieję, że nie będę gadał za dużo bzdur! – zaczął z uśmiechem Allegri.

Allegri był łączony z wieloma czołowymi klubami, w tym Napoli, Romą, Realem Madryt, Manchesterem United, Tottenhamem i PSG.

Szczerze to jeszcze nic nie wiem, naprawdę. Kiedy pracuję, nie oglądam wielu meczów, ale po roku bez nich, zacząłem do tego wracać.

Debata na temat szybkiego odpadnięcia wszystkich włoskich klubów z Ligi Mistrzów, a przede wszystkim Juventusu z FC Porto, przywołała starą dyskusję na temat defensywnego podejścia Allegriego w porównaniu do poszukiwania piękniejszego futbolu.

Myślę, że teraz we włoskiej piłce nożnej, po usłyszeniu wszystkich komentarzy na temat europejskich klęsk, musimy się nad tym zastanowić. Kiedyś ludzie postrzegali mnie jako swego rodzaju antidotum na tych, którzy kochają piękną piłkę, ale we wszystkim musi być równowaga. Nie wszystko to należy wyrzucać do kosza.

Słyszę całą krytykę gry od tyłu, ale tego też musimy się uczyć, tak samo jak gry obronnej.

Myślę, że musimy umieścić graczy z powrotem w centrum gry. Trener organizuje drużynę, ale potem narzekamy, gdy mamy do czynienia z drużynami w Europie, które podają piłkę z prędkością 100 km/h. Musimy tutaj zadać sobie pytania.

To mnie zasmuca, bo we Włoszech wygląda to teraz prawie tak, jakby zawodnicy stali się instrumentem dowodzenia tego, że ​​trener jest dobry. Gracze są nawet instrumentami, których używamy, aby tworzyć własną wartość. Tak nie powinno być.

Juventus miał pecha z Porto w obu meczach i być może zasłużyli na awans, ale to bardziej ogólna dyskusja. Miło jest patrzeć na graczy utalentowanych technicznie i powinniśmy zachęcać do tego w naszych akademiach młodzieżowych.

Arrigo Sacchi i ja nie zgadzamy się w wielu sprawach. Zgadzamy się jednak, że jest to sport zespołowy, a w sporcie zespołowym potrzebujesz 10 zawodników, którzy potrafią szybko przekazywać sobie piłkę, w przeciwnym razie wpadniesz w kłopoty.

Max zapewnił jednak, że ​​jego odejście z Juve było naturalną decyzją.

Jak wszyscy wiedzą, w Juventusie doszliśmy do naturalnego końca. We Włoszech mamy tendencję do patrzenia na negatywne rzeczy, a powinniśmy skupić się na pozytywach. Na przykład dzisiaj zamiast skupiać się tylko na Juve i ich wpadce, powinniśmy przyznać, że Benevento i Pippo Inzaghi zasługują na uznanie za to zwycięstwo.

W Juve doszliśmy do naturalnego zakończenia. Wystąpiły różnice zdań. Prezydent podjął decyzję, ale nadal mam dobre stosunki z Andreą. Była między nami świetna chemia przez pięć lat, tak wiele elementów po prostu kliknęło, wykonaliśmy kilka świetnych ruchów na rynku transferowym, dobrze się bawiliśmy.

Hierarchia, a więc prezes, Paratici i Nedved, zdecydowali się na zmianę. Koniec ostatniego sezonu był logicznym zakończeniem relacji między Juventusem a mną.

Nadal bardzo lubię Juventus, a na poziomie zawodowym naprawdę pasjonują mnie te kluby, w których pracuję. Wcześniej miałem tak samo z Milanem i Cagliari.

Czy Allegri był rozczarowany, że został zwolniony?

Nikt nie jest szczęśliwy, gdy traci pracę…

Maurizio Sarri szybko został zwolniony i zastąpił go Pirlo, który nie ma żadnego doświadczenia trenerskiego. Chociaż Allegri odpowiadając na pytanie w tej kwestii, zaznaczył, że nie mówi konkretnie o Pirlo, to sprawa wydaje się być oczywista.

Jak można wyjaśnić, jak być trenerem? Są dwa etapy, jeden to praca wykonywana do soboty, ale niedziela (dzień meczowy) to zupełnie inna historia. Radzenie sobie z nieprzewidywalnymi elementami, nieznanym, to zupełnie inny zestaw umiejętności.

Rozmawianie z poszczególnymi graczami, karanie lub niekaranie, to jest coś, czego tak naprawdę nie można się nauczyć na kursie. Nie ma książek, które mówią, że w danym momencie powinieneś zastąpić tego gracza i wprowadzić innego. Na boisku i poza nim, są rzeczy, których nie możesz się nauczyć na kursie.

Dodatkowy problem pojawia się również, gdy trener ma do czynienia z szatnią pełną gwiazd.

Musi być szacunek. Szanujesz ich, a oni szanują Ciebie. Zarządzanie zasobami ludzkimi, to kolejny zestaw umiejętności.

Allegriego jeszcze raz zapytano o przyszłość, ale też o to, czy prawdą jest, że w ostatnich miesiącach odrzucił oferty z topowych klubów.

Kiedy Real Madryt zadzwonił do mnie trzy lata temu, obiecałem Juventusowi, że zostanę. Odrzuciłem tylko tę ofertę.

Rok później Włoch został jednak zwolniony przez Juve, czy w przyszłości wróci na stadion Allianz Stadium?

Nie da się obecnie nic powiedzieć na ten temat, poza tym jest tam teraz Andrea Pirlo i moim zdaniem radzi sobie dobrze.

Nie wiem, czego brakuje Juve. Są w finale Coppa Italia, wygrali Supercoppę, walczą o pierwszą czwórkę. Liga Mistrzów jest trochę jak loteria, jeden numerek obstawiony dobrze lub źle może wiele zmienić.

Nie mogło zabraknąć także pytania o Inter, który pędzi po Scudetto.

Inter, z tego, co widzę z zewnątrz, zwłaszcza gdy mieli okazję pracować przez cały tydzień po wyjściu z Ligi Mistrzów, jest teraz w stanie walczyć o ćwierćfinał Ligi Mistrzów.

Czasami ludzie mówią, że zmieniłeś tylko dwóch graczy, ale to przecież 20% wyjściowej jedenastki. Muszą być w stanie odnaleźć siebie i poznać swoje ruchy i schematy. Inter jest teraz bardziej skonsolidowany i widać tę różnicę.

Antonio Conte wykorzystał ten czas, aby zmienić rolę Eriksena, który był już bardzo blisko opuszczenia klubu.

Myślę, że Inter musiał z Eriksenem zrobić coś podobnego do tego, co ja zrobiłem z Dybalą. Powiedziałem mu, kiedy po raz pierwszy przyjechał z Palermo, że nie może grać w Juventusie jako środkowy napastnik. W Palermo był środkowym napastnikiem, a grę zaczynał 50 metrów od bramki rywali. Musiał zaczął grać głębiej, ponieważ w przeciwnym razie cała równowaga zespołu zostałaby zachwiana.

Eriksen przybył z Premier League, gdzie nie ma tak wielu schematów, nie odcinają cię tak szybko od gry, masz więcej miejsca na poruszanie się. On może być trequartistą. We Włoszech, jeśli cofniesz Eriksena o 10 metrów do tyłu, będzie mógł operować piłką tak, jak tylko zechce.

Poza Juventusem wiele krytyki spadło także na Cristiano Ronaldo.

Ronaldo też jest człowiekiem i może popełniać błędy, ale niewielu jest w stanie tak łatwo, jak on, zostawić za sobą obrońcę i ruszyć na bramkę.

Siła Cristiano polega na tym, że ma umysł zaprogramowany na zwyciężanie. Zdobył pięć Złotych Piłek, Ligę Mistrzów, tak wiele innych tytułów, ale każdego dnia znajduje w sobie nową motywację.

Jest również naturalne, że ci, którzy grają obok niego, muszą rozumieć, że przestrzeń, którą zostawia, musi być wypełniona przez drugiego piłkarza.

Biedny Mario Mandzukić, grając z Cristiano Ronaldo, biegał w tamtym roku więcej niż przez całą swoją karierę… Uwielbiam Mandzukica, jest fantastycznym graczem.

Jednak kiedy poproszono Allegriego o wybór między Ronaldo i Messim, odpowiedź była tajemnicza.

To dwóch bardzo różnych graczy. Powiedziałbym, że jeden jest większym piłkarzem, a drugi jest lepszym piłkarzem.

Źródło: football-italia.net

Subscribe
Powiadom o
21 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
PrzybocznyCzarnoksieznika
1 miesiąc temu

Allegri pięknie pocisnął Dyzmę.

anavrin_
1 miesiąc temu

Raczej go usprawiedliwił, bo z jego wypowiedzi wynika, że doświadczenie jest potrzebne, by nie powiedzieć, że kluczowe.

pogon
1 miesiąc temu
Reply to  anavrin_

No, ale Pirlo chyba nie został zmuszony do objęcia tej posady? Ja wiem, że trudno odmówić takiej propozycji, ale szczerze to chyba jednak powinien. Mógł swoją karierę trenerską poprowadzić w stylu Zidana, a zdecydował się na coś absolutnie szalonego. Choć oczywiście w pierwszej kolejności należałoby pocisnąć zarządowi.

anavrin_
1 miesiąc temu

Allegri gada z sensem, całkiem konkretnie, ale… Jakby jednocześnie nie zamykał żadnych drzwi za sobą. Nie mówię tego w kontekście powrotu do Juventusu, mówię to ogólnie. Mnie osobiście ciekawi, dlaczego summa summarum nikt po Allegriego się nie zgłosił przed tym sezonem. We Włoszech duże ekipy miały, jak się wydaje, obsadzone ławki trenerskie zgodnie z ich kierunkiem rozwoju i każdy wydawał się zadowolony z tego kierunku (np. Milan i Pioli, Napoli i Gattuso, Inter i Conte, mimo wszystko; Atalanty i Romy nie traktuję jako duże firmy mogące na tamtą chwilę zatrudnić Allegriego). Zagranicą w dużych klubach także dokonano jednoznacznych, choć czasem… Czytaj więcej »

J33
J33
1 miesiąc temu
Reply to  anavrin_

Ma renomę,ale też nie pasuje do wielu klubów.
Barcelona,czy Borussia Dortmund to nie ten styl,to nie ta bajka

Bianconero62
1 miesiąc temu

To, co mi się podobało w Allegro, to trzymanie jaj w zespole. Wydaje się, że nikt nie był ponad nim. Dybale sadzał na ławce, kiedy miał ochotę, a konflikt z Bonuccim eskalował transferem do Milanu, i to po części było sprawiedliwe. Druga sprawa jest taka, że sam Allegri nie widział zawodników takich jak Cancelo, Costa, Pjanić, Mandzukić, czy Dybala (Gdzie Dybala aktualnie się leczy, a reszty zawodników u nas już nie ma) i wyleciał chcąc mieć większy wpływ na transfery. Ja mu się nie dziwie, bo wynalazki, które serwuje Paratici, to absurd i sam bym się w*rwił jak Sarri, że… Czytaj więcej »

Skifu
1 miesiąc temu
Reply to  Bianconero62

Nie mów złego słowa na tym portalu o Paraticim, bo wyleje się na ciebie fala hejtu. Wiem to z doświadczenia. Jedyne kogo tutaj można krytykować to Pirlo. Dostaniesz poklask. To tylko taka dygresja.

3 miesiące temu jak krytykowałem Paraticiego i broniłem Pirlo to dostałem z 8 kontr wiadomości że się najarałem itp. o minusach nie wspomnę 🙂 Pozdrawiam

andi
1 miesiąc temu
Reply to  Skifu

Od czasu przejęcia przez Paraticiego, jest równia pochyła zarówno pod względem sportowym, jak i finansowym (budżet rok w rok coraz bardziej się nie domyka).

pogon
1 miesiąc temu

No cóż, fajnie by było dokonać jakichś podsumowań, gdzie jesteśmy teraz, a gdzie byliśmy, gdy zdecydowano się na zwolnienie Allegriego. W normalnym klubie by poleciały głowy. Mieć takiego trenera i 2 lata później grać z człowiekiem po szkole trenerskiej na ławce? Jesteśmy niepoważni i jako klub zapracowaliśmy sobie na sytuację, którą teraz mamy.

Aldo
1 miesiąc temu

„ W Juventusie, kiedy prowadzisz 1:0 i masz piłkę w 90 minucie, to kontrolujesz mecz do końca, nie ma potrzeby, żeby wygrać 2:0.” To jest taki sam trenerski beton jak reszta trenerów z Serie A. Zarządzanie meczem zamiast chęć zdominowania rywala tak jak chociażby wczoraj Barcelona. Dlatego włoska piłka klubowa jest w tym samym miejscu od lat. Jeśli cokolwiek ma się zmienić to tylko przy zagranicznym szkoleniowcu.

pogon
1 miesiąc temu
Reply to  Aldo

Lepsza doktryna Pirlo? ,,W Juventusie kiedy musisz gonić wynik z beniaminkiem walisz głową w mur, podajesz do Ronaldo, a może w końcu się uda”.

Aldo
1 miesiąc temu
Reply to  pogon

A to przepraszam w świecie trenerów istnieje tylko Pirlo i Allegri? Czytałeś w ogóle treść mojego posta?

OldLady
1 miesiąc temu
Reply to  Aldo

Właśnie miałem pisać komentarz w podobnym tonie. Niestety jestem na stanowisku takim jak Tomek Lipiński w ostatnim z programów Curva Sud, który powiedział, że jego Włosi już do bólu irytują – przez to, że starają się zarządzać meczami i ciągle wygrywać małym nakładem sił, że dla nich ciągle najważniejsze są 3 punkty, a styl jest zapominany zaraz po gwizdu dającym 3 punkty. Odbija się to niestety później w Europie gdzie okazuje się, że piłka chodzi 3 razy szybciej i wszyscy biegają więcej. Włoska piłka jest w dupie – oglądałem Real pko Atalancie nad którą wszyscy piali z zachwytu. Real grał… Czytaj więcej »

wojczech7
Admin
1 miesiąc temu
Reply to  OldLady

Szukałbym trenera Niemca, bo jest to obecnie zdecydowanie najlepsza szkoła (Flick, Klopp, Tuchel, Nagelsmann). Niestety, Włosi są zbyt dumni i będziemy się kisić z Włochami.

Pirlo najpewniej wizję ma nowoczesną i tym zarząd przekonał, niemniej – nawiązując do słów Allegriego – sama wizja to trochę mało.

andi
1 miesiąc temu
Reply to  Aldo

Włoska piłka ligowa jest archaiczna, tak jak i koncepcja gry trójką z tyłu. W ostatnim dwudziestoleciu żaden z finalistów LM nie grał trójką w obronie. W Juve nade wszystko postawiono na wygranie ligi mistrzów, a mimo tego postawiono – pomijając już fakt, że to żółtodziób i co mecz mający dziwaczne pomysły na grę zespołu i poszczególnych zawodników – na gościa którego zamysłem była właśnie gra trzema zawodnikami w obronie.

damek86
1 miesiąc temu
Reply to  Aldo

Dlaczego pilnowanie wyniku 1:0 w końcówce ma być uważane za beton? To logiczne, że lepiej zdobyć 3 pkt, niż nadziać się na głupią kontrę. Nie każda drużyna musi grać taki takę. Większość zawodników Juve lepiej się czuje w stylu preferowanym przez Maxa niż przez Sarriego czy Pirlo ( chociaż tu o stylu, pomyśle ciężko mówić). Mądry trener ustala taktykę pod zawodników, których ma, a nie forsuje swoje fantazje.

OldLady
1 miesiąc temu
Reply to  damek86

Brak logiki w Pana wywodach. Pilnowanie wyniki 1:0 jest ryzykowne. Atakowanie też, ale jak mam strzelić na 1 i ryzykować strate gola i remis to wolę ryzykować przy próbie strzelenia na 2:0.

Zwłaszcza, że Juventus potrafił za Maxa w 15 minut strzelić 2 , a później grać w trybie eko godzinę.

To nie przypadek, że taki Bayern ciśnie od 1 do 90 minuty, a tak samo inni wielcy , a my gramy padaczkę po pierwszym golu dla nas. Lata tego mimalizmu odbijają się gdy tylko wykonawcy są ciut słabsi.

damek86
1 miesiąc temu
Reply to  OldLady

Jeśli ma się świadomość, że Twoi zawodnicy świetnie bronią, nie musisz bać się pilnowania wyniku. Jedni w końcówce wolą atakować, a drudzy wolą się cofnąć i liczyć na kontry. Są dwie szkoły, każdy wybiera swój punkt widzenia. Chciałbym zwrócić uwagę na jedno, za Maxa świetnie nasi obrońcy blokowali strzały, nie bali się rzucić przed strzelającego, od czasu jego zwolnienia ten element zaginął. Nasi obrońcy nie mają odpowiedniej zwrotności i szybkości, aby wysoko pressować. Więc pomysł z wysokim pressingiem jest chybiony na starcie. Skoro ja to widzę, a Pirlo nie to coś tu jest nie tak. Jakby nie było ten tryb… Czytaj więcej »

OldLady
1 miesiąc temu
Reply to  damek86

Ok, nie zrozum mnie źle, ja nie narzekałem na to, że Max wygrywał. Bo teraz mamy co mamy. Mówię tylko, że ten cynizm to trochę ślepa droga. Upragnionego sukcesu nie dał, a zakorzenił sie w umysłach piłkarzy tak mocno, że nawet Sarri nie dał sobie rady by ten styl wyplenić, a Pirlo już sam nie wie co robić. Może to kwestia tak jak piszesz – piłkarzy jakich mieliśmy i tego czym się dysponuje, pewnie też tak sadził Max , dlatego właśnie powiedział że trzeba promować młodych piłkarzy technicznych. Problem w tym, że jak patrzymy na niego i jego skład to… Czytaj więcej »

AdiJuve
1 miesiąc temu
Reply to  OldLady

Mega techników? Serio? Prima aprilis dopiero za kilka dni xd Jednonożny Dybala i nie nadający się do gry w co drugim meczu Costa to najlepsi dryblerzy w ostatnich latach. Nawet w odniesieniu do tego co mamy teraz nie wygląda mega.

OldLady
1 miesiąc temu
Reply to  AdiJuve

Kompletnie nie ogarniasz tego co napisałem. Max miał lepszych technicznie pomocników niż nasi obecnie , ale grał z nimi cynizm.
No chyba nie zaprzeczysz , że Pirlo , Pogba Vidal czy Markiz byli lepsi technicznie niż nasi obecni pomocnicy? Tu były słuszne zarzuty do Maxa , że oni mogli jechać rywala cały mecz, a nie grać w trybie stand by. Zresztą to później zaczęło być kłopotem gdy oddawaliśmy pole przeciwnikom, a Ci to wykorzystywali. Pamiętam ile razy to Max mówił, że nie zabiliśmy meczu itd.

Przejdź do paska narzędzi