Allegri po meczu w Weronie: Sandro zasłużył na nagrodę, a nie karę
Massimiliano Allegri udzielił po meczu w Weronie wywiadu dla telewizji Sky Sport.
Z pewnością nie był to porywający mecz, ale wiedzieliśmy, że nasz przeciwnik postawi trudne warunki na boisku. Wiem, że mogliśmy i powinniśmy zachować się lepiej w niektórych sytuacjach. Mogę jednak pochwalić chłopaków, bo wygrali to spotkanie.
Czy był pan zdenerwowany, widząc, jak gra Kean?
Źle się ustawiał i powinien kreować więcej przestrzeni, co zresztą zaczął robić w drugiej połowie. On i Milik zagrali lepiej w drugiej odsłonie.
Di Maria i Paredes zawiedli?
Z technicznego punktu widzenia zagrali dobrze. Angel umiejętnie rozgrywał. Myślę, że mają już w głowach Mistrzostwa Świata.
Miał pan nadzieję na odrobienie straty do Napoli?
Oni robią rzeczy fenomenalne i cały czas wygrywają. Prawdą jest jednak to, że w piłce nożnej nie możesz cały czas wyłącznie wygrywać lub przegrywać. Nasza mentalność rośnie, a dziś wywalczyliśmy dobry wynik. Pozostaje nam ostatni mecz w niedzielę przeciwko ważnej drużynie. Musimy być optymistami i podejść do niego ze spokojem oraz cierpliwością.
Dlaczego Kean przeplata grę dobrymi i złymi momentami?
Bo jest młody, z 2000 rocznika i to może mu sprawiać trudność. Technicznie być może jeszcze odstaje od innych, ale konkluzja jest taka, że posiada jakość i jest ważnym elementem drużyny. W porównaniu do poprzednich lat ten sezon jest dla niego pozytywny. To ciągle młody chłopak i nadal się rozwija.
W końcówce prawie się pan modlił?
W takim momencie piłkarze powinni zagrać inaczej. Paredes powinien faulować, a dwóch obrońców zawęzić pole gry. Na szczęście był Alex Sandro, który nie zasłużył na karę, ale na nagrodę. Byłoby mi przykro, gdybyśmy zremisowali. W meczu z Benficą była podobna sytuacja, w której zawodnicy nie faulowali i dlatego pozwoliliśmy im wygrać.
Dlaczego zagrał Perin?
Szczęsny wystąpił w 12 meczach. Perin czuł się dobrze i to był dobry wybór.
Po powrocie Pogby, Chiesy i Di Marii po mistrzostwach nadal będzie pan grał 3-5-2?
Teraz o tym nie myślę. Rozwiązania znajdują się, gdy tworzą się problemy. Piłkarze z kolei nie są maszynami. Pogba nie gra od 7 miesięcy, a Chiesa miał 10-miesięczny rozbrat z piłką i dziś też nie zagrał. Nie wiem, w jakim stanie nasi wrócą po Mundialu. Trzeba się przygotowywać mecz po meczu i teraz skupiamy się tylko na Lazio.
Źródło: tuttojuve.com
Ciężko się oglądało to spotkanie pełne błędów , mała skuteczność….no ale ważne , trudne 3pkt Bianconeri . W niedzielą bierzemy kolejny komplecik punktów i kończymy na podium…..
Niby Lazio nie jest w ostatnich meczach takie mocne, ale obawiam się właśnie o to o czym mówi Allegri, że Ci co będą grali na mistrzostwach – będą juz myślami w Katarze. Milo by bylo wygrać i skończyć na 3 miejscu, ale będą musieli zagrać na pełnym skupieniu i poświęceniu. Czy to się uda, zobaczymy.
Przepraszam za offtop ale boli, że coraz powszechniej ludzie próbując wypaść na kulturalniejszych bezmyślnie używają „Ci” z dużej litery zawsze i w dowolnym kontekście, tym samym zamiast szacunku pokazując jedynie brak znajomości zasad, którymi próbują się kierować.
Przecież „ci” (w użyciu zbliżonym do „tamci”, „oni”) piszemy z małej litery ponieważ nie zwracamy się bezpośrednio do nikogo. „Ci” (w kontekście „Tobie”, podobnie jak „Wam”, „Was”) jest zwrotem wyrażającym szacunek i to tu możemy napisać to z dużej litery.
P.S. Nie jest to przytyk bezpośrednio do Ciebie, ale nie mogę już patrzeć na tę powszechną epidemię…
Słownik kolego poprawił na „Ci”, także ten, dzięki za czujność:-)
Ale dlaczego nagroda dla Alexa Sandro? Jego czerwona kartka wynika z błędu w ustawieniu i w tym, że jest ociężałym powolnym obrońcą od dwóch/trzech lat. Za to mamy go „wynagradzać”? No bez jaj…
Powiedzmy, że wypowiedzi u Allegriego są na tym samym poziomie co i trenowanie. Sandro wpierw popełnił błąd w ustawieniu, po czym zawodnik outsidera na 2-3 metrach mu odjechał. Przecież nie powie, że motorycznie spora grupa zawodników z ubiegłego sezonu nie wygląda najlepiej. Owszem później Sandro w tej krótkiej chwili się poprawnie zachował (czego choćby Gatti w meczu z PSG z Mbappe nie zrobił) i go powalił, ale wcześniej Allegri zapomniał czego to było wynikiem.
Sandro ma taką nagrodę, że wykupił już bilet do Brazylii bo mecz w niedzielę go już nie dotyczy. Z uśmiechem na twarzy powiedział arrivederci…