Allegri po meczu z Fiorentiną
Massimiliano Allegri widział progres w wygranym przez Juventus pierwszym meczu półfinału Coppa Italia przeciwko Fiorentinie.
Bianconeri oddali tylko jeden celny strzał, a gol padł po bramce samobójczej w przedostatniej minucie spotkania.
Musimy pogratulować Fiorentinie dobre występu. Mieli dwa kontrataki w pierwszej połowie, kolejne w drugiej, ale na szczęście nie straciliśmy gola, bo popełnili błędy.
Wygrać we Florencji nie jest łatwo, ale zespół pokazał dojrzałość, ponieważ to był trudny meczu, do tego brakowało nam wielu zawodników.
Marley Ake ciężko pracował, a Danilo pokazał, że jest naprawdę niezwykłym graczem na najwyższym poziomie.
W obronie zagraliśmy dobrze, bo oprócz kontr nie pozwoliliśmy na wiele. Popełnialiśmy błędy przy ostatnim podaniu, ale Cuadrado naprawił to wrzucając piłkę, co doprowadziło do gola. To był dobry występ, ale jesteśmy zmęczeni do szpiku kości. Na szczęście Dybala, Bernardeschi i Rugani wracają jutro, więc będziemy mieli kilka świeżych nóg.
Arhur był nieobecny przez pierwszą część sezonu, ale posiada jakość. Musi trochę szybciej oddawać piłkę. Z piłką przy nodze czuje się świetnie, ale przez to trochę za bardzo się rozluźnia.
Podobał mi się sposób, w jaki byliśmy dzisiaj zorganizowani i ryzyko zaistniało tylko podczas kontrataków. Wiedzieliśmy, że Fiorentina lub grać bokami i dośrodkowywać. Powinniśmy jednak mieć dłużej piłkę na ich połowie, ale widziałem postęp.
Vlahović jest bardzo dobry w grze zespołowej i teraz mamy lepsze połączenie między pomocnikami i napastnikami, więc to też jest progres. Ważne jest, aby poruszać się i być bardziej nieprzewidywalnym, ponieważ najprostszą, a zarazem najtrudniejszą rzeczą w piłce nożnej jest unikanie krycia.
Scudetto? Jestem absolutnie przekonany, że znajdujemy się poza wyścigiem. Do tytułu potrzeba 84-85 punktów. Musielibyśmy wygrać wszystko do końca sezonu, co jest bardzo trudne, ale myślę, że któraś z trzech czołowych drużyn może osiągnąć wspomnianą liczbę oczek. Pytajcie ich, ilu punktów potrzebują do Scudetto, nie mnie.
Źródło: football-italia.net
🤣🤣🤣 na bank odłożył leki
odlatuje coraz bardziej jak putin
Poziom komentarzy tutaj jest coraz nizszy…
Zwycięstwo na trudnym terenie zawsze cieszy, zwłaszcza że styl pozostawiał sporo do życzenia, ale obecnie Juve ma taki szpital zamiast kadry, że musimy się cieszyć tym, co mamy. Finał jest na wyciągnięcie ręki.
Dokładnie. Z naszych kontuzjowanych można by zrobić solidną ekipę. Ja tam z wyniku jestem zadowolony – tak jak z Villarealem – uważam, że mamy spore szanse w obu rozgrywkach przejść dalej, CI nawet wygrać. Można na różne rzeczy narzekać, ale trzeba też obiektywnie uznać, że drużyna jest solidna.
Allegri jest mistrzem beznadziejnych sytuacji. Ekipa, która ma 1/3 sprawnej kadry (z tych w miarę jakościowych) dała radę wyszarpać remis na wyjeździe z Villarrealem w 1/8 LM i zwycięstwo na wyjeździe z Violą w 1/4 PW. Jak ktoś uważał, że z taką dostępną kadrą gra będzie wyglądać zjawiskowo, to nie jest ani realistą, ani nie zna Allegriego. Max stawia na wynik i minimalizm, zwłaszcza w takich momentach.
Choć z drugiej strony zastanawia mnie fakt, że gdy w kadrze byli dostępni Chiesa, Dybala, McKennie czy reszta kadry, to gra jakoś lepiej nie wyglądała 😀 Ale, liczą sie tylko wyniki!
Allegri dopiero uczył się tej drużyny,no i mieliśmy Morate na 9, a zanim ciężko grać zorganizowany futbol,gdyby Vlaho był od początku to gra wyglądała by lepiej, oczywiście nadal trochę topornie,ale te 5-10 bramek ,5-9pkt więcej.
Mi chodzi tylko i wyłącznie o apsekt wizualny gry. Jestem przkeonany, że z Vlaho padło by więcej goli i zdobylibyśmy więcej punktów, ale nie wiem już czy aby na pewno gra wyglądałaby lepiej.
Wydaje mi się ,że delikatnie lepiej, gdyż Vlahovic gra dobrze na ścianę,przyjmie piłkę pod kryciem, rozrzuci ją do boku,a to już jest jakiś schemat ,w jakiś sposób nadaje grze spokój i organizacje,w dalszym ciągu nie wygląda to dobrze wizualnie,ale śmiem twierdzić,że z nim od początku ta gra wyglądała by trochę inaczej z względu na prostotę,jakies tam już zgranie i przede wszystkim na zaufanie zawodnikow ,dostarczający mu piłkę podaniem z głębi pola.
A może to było wyniki nie znajomości piłkarzy… teraz lepiej to wygląda i są wyniki chociaż zastanawia mnie co będzie jak wróci wiekszosc
Sytuacja jest prosta. Czy z brakiem kontuzji czy ze szpitalem nasza gra ofensywna wygląda źle. Pomoc jest nastawiona mega defensywnie z myślą o odbiorze i ladze na Vlaho. Brakuje pomysłu na przetransportowanie piłki z pomocy do ataku w jakiś zaskakujący przeciwnika sposób. Locatelli jest zduszony i nie może pokazywać swojego potencjału ofensywnego który posiada bo jest ryglem i musi jeździć na dupie i blokować uderzenia przeciwnika. Arthur robi kółeczka, po czym zwrot i podanie do najbliższego zawodnika lub do tyłu. Gra wygląda strasznie wertykalnie, czasami z brakiem pomysłu jak popchnąć piłę do przodu. Formuła systemu 3-5-2 niestety się wyczerpała i… Czytaj więcej »
Juve wczoraj zagrało 3-5-2. I to chyba tylko ze względu na kontuzje i konieczność odpoczynku niektórych graczy. Obecnie chyba Juve jest szykowane na 4-3-3. Ale bez dybali, chiesy i mckenny (który świetnie wchodzi i drugiej linii) ciężko takie ustawienie odtworzyć przy obecnym składzie. Mamy 3 pomocników dostępnych i trzema gramy w wyjściowym składzie.
Najważniejsze jest wygrywanie. Nie ważne w jakim stylu. W weekend liczy się też tylko zwycięstwo, styl również mnie nie obchodzi. Przy takich ubytkach kadrowych styl mnie nie interesuje. W weekend gra roma z atalanta i Milan z napoli. Jest okazja się zbliżyć do czołówki.
Zastanawia mnie to, co motywowało pryszczatych łebków zakochanych w widowiskowej piłce do kibicowania Juventusowi. Wszak ten klub nigdy nie grał ładnie i zawsze przekładał wynik ponad estetykę. To wręcz motto Juve. Gdybym miał odmienne podejście i fascynował się dużym posiadaniem piłki, szybkimi akcjami itd to kibicowałbym Barcelonie, Liverpoolowi, czy Bayernowi. Jest tyle świetnych klubów w Europie. Jaki sens ma zmuszanie się do oglądania meczów drużyny, która nie pasuje stylem?
Z drugiej strony ten klub potrafił dominować nad przeciwnikiem, walczyć i pokazywać w tym piękno. Miał gwiazdy, które pokazywały magię (Zidane, Del Piero) bądź niesamowite umiejętności (Nedved, Ravanelli, czy bardziej współcześnie Tevez), a przede wszystkim mentalność, przy której do nas dostosowywały się drużyny z Europy, nie odwrotnie. Rozumiem, że jeśli kogoś nie satysfakcjonuje to, że nie wykorzystujemy swojej 9tki wogóle ( jak wcześniej np. Treze) to powinien nie narzekać, tylko kibicować Liverpoolowi? „Pryszczate łebki” nie narzekają na to, że Juventus nie gra jak City Guardioli na tle Europy, a na to, że każdy poukładany zespół, czy grający technicznie ( Empoli,… Czytaj więcej »
W punkt. Nawet gra Allegrego za jego najlepszych lat w Juve miała odrobinę magii i widać było rękę trenera, który pozwalał przeciwnikowi jedynie na fartownie strzały rozpaczy i uderzenia z nieprzygotowanych piłek.
Ile lat temu to bylo??
Tam byla chemia BBBC ,etyka pracy , entuzjazm polaczony z doswiadczeniem.
Ze wzgledu na okolicznosci dajmy mu jeszcze jeden sezon, a byc moze jego Juve bedzie bardziej szczelne.
Ależ ja go nie skreślam, uważam tylko (przynajmniej ja), że obecne Juve jest brzydkie, że nie da się tego oglądać. Wczorajszy mecz z Fiorą nie posiadał niczego, co można nazwać rozrywką, a taki chyba jest cel oglądania piłki w TV. Inną sprawa, że jeżeli zarząd przeprowadzi zmianę warty na środku pola i obronie, to Allegri pewnie wróci do tego, co pokazywal w swoim „Prime”.