Meczowe

Hu Kers | 17 marca 2019

Allegri: To obudzi Juventus

Massimiliano Allegri ma nadzieję, że pierwsza porażka w sezonie, w Serie A może obudzić Juventus, ale nie ma potrzeby robić z niej dramatu.

Kilka dni po triumfie 3:0 nad Altetico Bianconeri wyglądali na bezsilnych w Genui i przegrali 2:0.

Spodziewałem się innego Juventusu. Nie zagraliśmy dobrze, popełniliśmy kilka błędów, a do tego przytrafił się gol z niczego – powiedział Allegri w wywiadzie pomeczowym.
Podobnie jak w meczu pucharowym przeciwko Atalancie – wybraliśmy właściwy mecz by przegrać, ponieważ jesteśmy na tydzień przed przerwą na reprezentacje, co daje nam czas na naładowanie akumulatorów.
Nie da się ukryć, że wysiłek, który włożyliśmy we wtorkowy mecz odbił się na nas w tym meczu. Zaryzykowaliśmy kilka razy w pierwszej części, ale po przerwie wyglądaliśmy lepiej. Kiedy wydawało się, że kontrolujemy spotkanie straciliśmy nagle bramkę, a to zmieniło obraz gry.
Nie da się grać każdego meczu na maksimum swoich możliwości. Myślę, że ta porażka wyjdzie nam na dobre, obudzi nas. Myśleliśmy, że Scudetto mamy już w garści, ale jak widać, tak nie jest. Potrzebujemy kolejnych pięciu zwycięstw i liczyć na to, że Napoli zgubi po drodze kilka punktów.
Niemożliwym jest wygrywać każdy mecz, mówiłem to od początku, więc nie ma sensu robić dramatu. Rozegralismy 28 spotkań, wygraliśmy 24, zremisowaliśmy trzy, więc nie jest tak źle.

Pierwszy gol padł po uderzeniu Stefano Sturaro, który opuścił Juventus na zasadach wypożyczenia, z obowiązkiem wykupu w styczniu, a dzisiejsze spotkanie było jego debiutem w barwach Grifone. Włoch potrzebował tylko 90 sekund na boisku, aby zdobyć bramkę.

Naprawdę cieszę się z powodu Stefano, bo jeśli ktokolwiek miał nam strzelić, to dobrze, że był to własnie on. To świetny facet, który zniósł bardzo wiele, był poza grą przez prawie rok. Ta bramka mu się należała – zakończył trener Juve.

Źródło: football-italia.net

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Najnowsze artykuły:
Przejdź do paska narzędzi