Arthura ominie mecz z Parmą
Arthur Melo przejdzie dziś testy medyczne, ale najprawdopodobniej opuści mecz z Parmą z powodu problemu z prawym udem
Brazylijczyk powrócił do wyjściowego składu w meczu z Atalantą, ale w 27. minucie został staranowany przez Cristiana Romero i musiał zejść z boiska.
Z ostatnich informacji wynika, że Brazylijczyk najprawdopodobniej nie będzie dostępny na mecz z Parmą. Adrien Rabiot zastąpił wczoraj byłego pomocnika Barcelony i powinien także wystąpić przeciwko Crociatim w ten weekend.
Wczoraj Giova Albanese przekazał, że u Arthura doszło do mocnego stłuczenia uda po odniesionym uderzeniu, jednak w dłuższej perspektywie nie jest to groźny uraz.
Źródło: football-italia.net/twitter
Nie wiem, jak Romero dograł ten mecz, szczerze mówiąc.
Mega bolesne uderzenie, kolanem centralnie w mięsień. Szacunek, że w ogóle próbował grać dalej. Kiedyś dostałem podobnie to noga od kolana w górę odcięta.
Wielka szkoda, że wczoraj zszedł bo świetnie gra z piłką pod presją, przy Pirlo się jeszcze rozwinie. Wszedł Rabiot… I na tym może zakończę. 
Dokładnie, Arthur zagrał te 20 minut solidnie i jakoś porządkował grę. Po wejściu Rabiota wkradł się chaos.
Rabiot to wogóle ostatnio jest cień piłkarza. Często najgorszy na boisku. Nie wiem co stało się z Francuzem, ale jak narazie prezentuje się najgorzej z pomocników.
Chyba nawet możemy mówić o pewnej prawidłowości. Mianowicie, bardzo wielu piłkarzy gra na przemian dobrze i źle. Wspomniany Rabiot miał dobre wejście w sezon, teraz strasznie męczy bułę. Spójrzmy na innych: Bentancur – kiepski początek, ostatnio coraz lepiej, McKennie – całkiem dobry początek, potem słabiej, ostatnie trzy mecze więcej niż przyzwoite, Chiesa – początek dobry, potem cieniował, teraz znowu dobrze, Morata – świetne wejście do zespołu, ostatnie pare meczy do niczego, Ronaldo – nieźle na początku, bez fajerwerków (poza wyjątkami, jak np. mecz ze Spezią), ostatnio bardzo słaby. Ci, którzy „trzymają” formę to głównie ci bez formy (Dybala i Berna,… Czytaj więcej »
Też wcześniej już to zauważyłem. Masz rację, ciągle każdy z formą się mija. Nie ma sytuacji, że większość zespołu prezentuje poziom Juventusu, każdy zawodnik ma niesamowitą sinusoidę formy. Z jednej strony martwi mnie to, czy wina leży po stronie niedoświadczonego trenera, ciągłej rotacji, czy zmian pozycji (np. Chiesa na lewej, zaraz po świetnym meczu na prawe flance) . Z drugiej, nadal nikt nam nie odjechał, w LM zrobiliśmy wiele dobrego, a margines poprawy jest ogromny. Kiedy zazębi się więcej trybików w drużynie, może być dużo lepiej. Chyba możemy się zgodzić, że Milan w tej chwili pokazuje co ma najlepszego, większość… Czytaj więcej »
Choć nie lubię tłumaczyć wszystkiego co złe w tym sezonie w piłce nożnej brakiem okresu przygotowawczego, to akurat tutaj skłaniam się ku temu powodowi. Wcześniej było tak, że przez wakacje piłkarze pobimbali sobie te trzy tygodnie lub nieco więcej. Następowało wyzerowanie formy i reset psychiczny. Potem wracali do pracy i osiągali formę taką, na jaką pozwalały umiejętności (z pewnym odstępstwami oczywiście). To dlatego najlepsi byli najlepsi, a słabsi byli słabsi. W tym sezonie jest inaczej, jakby ciała i mózgi piłkarzy, pierwszy raz skonfrontowane z brakiem wakacji i okresu przygotowawczego, trochę fiksowały, bo nie jest to problem tylko Juve (choć u… Czytaj więcej »