Gracze Juve

maciejovsky | 17 października 2022

Ciekawy wywiad z Rafaelą Pimentą

Rafaela Pimenta opowiedziała w mediach o kulisach powrotu Paula Pogby do Juventusu.

Agentka Francuza wypowiedziała się także o jego problemach o podłożu psychicznym i rodzinnym, jak i również na temat Moise Keana i Matthijsa de Ligta, którzy również są podopiecznymi powierniczki Mino Raioli

Kiedy Paul zdecydował się, aby sobie pomóc, jego samopoczucie poprawiło się. Zdał sobie sprawę, że istnieje rozwiązanie. Wszystko jest w rękach prawników. Zrobił wszystko, co powinien. Tak, mógł powiedzieć o wszystkim wcześniej, ale rozumiem go.

Nie jest łatwo rozmawiać o takich rzeczach i często próbujesz je rozwiązać samodzielnie, bo się wstydzisz i boisz. Jednak kiedy Paul postanowił porozmawiać, wszystko weszło na najlepszą drogę.

Problemy wewnętrzne zdarzają się znacznie częściej, niż sobie wyobrażacie i tak naprawdę z Paulem wymyśliliśmy projekt, aby stworzyć platformę dialogu i wsparcia dla zdrowia psychicznego piłkarzy, by nawet anonimowo zgłaszali się po porady, ponieważ zawodnicy nie zawsze są w stanie przezwyciężyć pewne problemy.

Pogba czuje teraz entuzjazm. Jego supermocą jest pokonywanie trudności z niesamowitą siłą i wielką pozytywnością. Kilka tygodni temu powiedział mi: Rafaela, wystarczy. Nie chcę już o niczym innym myśleć, skupiam się na kolanie i regeneracji, bo chcę znowu grać.

I to właśnie zrobił. Jestem pewna, że nikogo nieodpowiedniego już nie słucha ani nic go nie rozprasza, ponieważ jest w stanie odciąć się od świata i skoncentrować na jednym celu.

Operacja powrotu do Juventusu rozpoczęła się w kwietniu. Kiedy Arrivabene i Nedved przybyli do Monte Carlo, aby obejrzeć turniej tenisowy Masters 1000, przyszli do biura, trochę pogadaliśmy i powiedziałam im: Dlaczego nie podpiszecie Pogby? A oni odpowiedzieli: Jasne, możemy zrobić to nawet jutro, ale czy będzie chciał? Odparłam: Zadzwońmy do niego.

I tak to wszystko poszło… Co powiedział Paul? Był szczęśliwy. Miał inne oferty na stole, ale kiedy usłyszał słowo Juve, to natychmiast wszystkie je odrzucił. Kocha ten klub i kocha Włochy. To dlatego, że Juventus dał mu wspaniałe chwile i największe szczęście. Zawodnik zawsze pozostanie związany emocjonalnie z klubem, w którym dokonał skoku od neznanego do wielkiego gracza.

Odkąd opuścił Turyn, zawsze oglądał mecze Juve, martwił się i kibicował. Nigdy nie słyszałam, żeby Paul źle mówił o Juventusie, z wyjątkiem dwóch kwestii: kiedy przebywał tam w hotelu, to bardzo narzekał na rozmiar łóżka, że jest za krótkie. Mówił: Moje stopy wystają! Druga sprawa to makaron z sosem pomidorowym: Rafaela, tu cały czas jest makaron z sosem pomidorowym. Ja mu odpowiadałam: Jesteś we Włoszech! Co chcesz jeść? Ryż i fasolę?

Często żartowaliśmy na ten temat, a tego lata Juventus stał się jego obsesją. Nie mógł doczekać się sfinalizowania transferu. Ciągle mnie pytał: Kiedy dołączę do Juve? Był podekscytowany jak szaleniec. Tak mijały tygodnie… Potem przyjechał i doznał kontuzji. Zapadł ogromny smutek.

Juventus miał rację, że dał mu swobodę decyzji odnośnie do kontuzji, bo kolano należy do niego, choć on nie jest lekarzem, ja też nie. Rozmawialiśmy z wieloma specjalistami, większość z nich sugerowała operację, niektórzy doradzali leczenie zachowawcze.

Oczywiście, gdy chcesz uniknąć operacji, słuchasz wybiórczo i zwykle posłuchasz tych, którzy wskażą na terapię zachowawczą. Próbował i nie poszło tak, jak wszyscy chcieli.

Dlaczego nie chciał być operowany? Bo był przekonany, że po leczeniu zachowawczym wróci wcześniej, a jego celem był jak najszybszy powrót, aby pomóc drużynie. Na szczęście to już koniec. Wkrótce powróci na boisko dla swojego zespołu.

De Ligt? Nie jestem przekonana, że słowa Matthijsa były złośliwe na temat Juventusu, gdzie przeżył świetny czas, jednak on analizuje, co poszło nie tak i wyraża to bez ogródek. Kiedy był w Juve, nigdy nie mówił o klubie źle.

Kean? Moise jest jeszcze chłopcem. Pokazał się światu w wieku 16 lat, zarobił dużo pieniędzy i może to go zmieniło, ale to utalentowany zawodnik. W Juve wszyscy zgadzają się, że jest profesjonalistą, po prostu potrzebuje gry. Teraz staje się dorosły.

Donnarumma? W Paryżu idzie wszystko dobrze, ale nikt nie wie, jaka będzie przyszłość.

Źródło: football-italia.net, Tuttosport

Subscribe
Powiadom o
6 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
SzeFu1897
2 lat temu

Ojjj jak słodko… Aż się żygać chce …

Ater
2 lat temu
Reply to  SzeFu1897

*rzygać*

SzeFu1897
2 lat temu
Reply to  maciejovsky

Przepraszam poprawie się. To już się więcej nie powtórzy.

Crypto
2 lat temu

Ale dzbanów przyszło nam karmić…

Najnowsze artykuły:
Przejdź do paska narzędzi