Dybala: Ostatnie lata w Juventusie nie były łatwe
Paulo Dybala wspomniał o swoich ostatnich latach w Juventusie, które były dla niego – jak sam twierdzi – niełatwe.
Argentyńczyk dołączył latem na zasadzie wolnego transferu do Romy po siedmiu sezonach spędzonych w stolicy Piemontu.
Tak, ostatnie lata w Juventusie nie były łatwe, zmiana dobrze mi zrobiła. Mourinho zadzwonił do mnie i w ciągu kilku minut zdecydowałem. On i dyrektor rozmawiali ze mną o projekcie i chęci wygrywania, tak jak w zeszłym roku.
Bycie liderem w takim zespole bardzo mi pomaga. Powitanie przez fanów? To było niezwykłe. Kiedy wchodzisz na stadion, jesteś z kolegami z drużyny, tam byłem sam. Nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło.
Fani Romy są podobni do kibiców argentyńskich pod względem żywiołowości. Są inni od kibiców Juventusu. W Rzymie mają w sobie piękne szaleństwo. Czuję to, że Roma jest dla nich ważniejsza niż rodzina. Żyją futbolem tak jak Argentyńczycy.
W zeszłym sezonie, kiedy z Juventusem wygrywaliśmy 4:3 z Romą i trener zdjął mnie z boiska, Mourinho podszedł do ławki, aby mnie przywitać i powiedział „jesteś fenomenem”. Ta sytuacja utkwiła mi w pamięci, ale nie mogłem wtedy wiedzieć, co wydarzy się z kontraktem w Juve.
Kiedy Mourinho zadzwonił do mnie po raz pierwszy, zapytał, czy pamiętam ten moment. Powiedziałem: „Oczywiście, jak mógłbym zapomnieć. To był zaszczyt”. Potem powiedział: „No, teraz musisz to dla mnie zrobić”. Zadzwonił też do mnie w następnych dniach i łatwo było podjąć decyzję.
Praca z nim jest łatwa. Z trenerem rozmawiam o wszystkim, zna wszystkich graczy, od czołowych po najmłodszych. Posiada grupę ludzi, którzy bardzo dobrze pracują. To, co mnie zaskoczyło w Mourinho, to jego pokora. Traktuje wszystkich tak samo. Czasami możesz zobaczyć jego inny obraz na boisku – wtedy widziałem go złego.
Jestem bardzo szczęśliwy w Romie, a kiedy jesteś zadowolony, to od razu jest łatwiej.
Źródło: football-italia.net
Niech mu się wiedzie, czasem zmiany są potrzebne, przychodzi wypalenie zawodowe w jednym miejscu pracy, wielu zmiana klubu pomogła i Dybala również może być tego przykładem. Szkoda, że u Nas trapiły go często urazy, myślę, że gdyby nie kontuzje moglibyśmy mieć inną jego ogólną ocenę podczas pobytu u Nas.
A coz ma chlop gadac po takim rozwoju wypadków…
I dla nas i dla Ciebie Paolo. Zdrówka!