Dybala straci miejsce w podstawowej jedenastce?
Paulo Dybala od dłuższego czasu nie potrafi odnaleźć formy w związku z czym może stracić nie tylko miejsce w składzie na najbliższe mecze, lecz również pozycję w całym projekcie Juventusu.
Napastnik jest jednym z najważniejszych zawodników Juventusu od momentu dołączenia do klubu w 2015 roku i pozostaje jednym z tych, na którym klub chce budować swoje wyniki. Jednak słaba forma La Joya sprawia, że Argentyńczyk stanowi „złą kopię siebie” – opisuje Corriere di Torino cytowane przez Tuttomercatoweb.
Stosownie do ostatnich doniesień, 26 latek, który w tym miesiącu będzie obchodził 27 urodziny, ryzykuje powrotem na ławkę rezerwowych w jutrzejszym meczu Ligi Mistrzów Juventusu z Ferencvarosem. Gazety twierdzą, że jednym z powodów zniżki formy jest rywalizacja w zespole, jako że Juventus wzmocnił swój atak Federico Chiesą, Dejanem Kulusevskim czy Alvaro Moratą w tym sezonie, a do akcji powrócił teraz także Cristiano Ronaldo.
W bieżącym sezonie pierwszy zgrzyt nastąpił po meczu z Crotone, w którym Dybala nie zanotował nawet minuty, a Bianconeri rozczarowująco zremisowali z outsiderami Serie A. As Juve miał mieć pretensje do sztabu, iż został zabrany na wyjazd do Crotone, podczas gdy czas ten mógł poświęcić na pracy w Turynie.
Potem jednak, gdy Pirlo w końcu dał szansę Argentyńczykowi na grę w meczach przeciwko Barcelonie czy Spezii, Dybala nie zachwycił, będąc jednym ze słabszych zawodników na boisku. Zmieniony w 55 minucie ostatniego spotkania przez Cristiano Ronaldo, La Joya nie krył zdenerwowania (nie jest jednak pewne, czy irytacja była skierowana na trenera, czy była to forma samokrytyki).
Według raportów, Dybala ryzykuje obecnie, że w projekcie Andrei Pirlo, mającym na celu odbudowę Juventusu, zostanie zepchnięty na margines. Sytuacji nie pomaga niepewna przyszłość kontraktowa napastnika, którego umowa z Juve wygasa w 2022 r., a rozmowy w tej sprawie miały zostać zawieszone do 2021 r.
Problemy La Joya rozpoczęły się w meczu 36. kolejki ubiegłego sezonu przeciwko Sampdorii, gdy jego udział w tym spotkaniu przedwcześnie zakończyła kontuzja mięśniowa uda. Pomimo walki z czasem Dybala nie wykurował się w pełni na kluczowy mecz rewanżowy z Lyonem w ramach 1/8 Champions League. Chcąc ratować wynik, w drugiej połowie Maurizio Sarri zdecydował się na wpuszczenie Paulo na boisko z ławki, lecz już kilkanaście minut później 26-latek zgłosił odnowienie urazu i musiał opuścić plac gry.
Pech Dybali nie opuszczał także podczas ostatniego zgrupowania reprezentacji Argentyny – przez problemy żołądkowe nie mógł pojawić się na boisku w żadnym z dwóch spotkań.
Źródło: juvefc.com / własne
Transfery Kulusevskiego i Chiesy wskazują raczej na to, że o Dybali myśli się jako jednym z kilku zawodników do ataku, a nie zawodniku kluczowym. Nie wydawano by 100 milionów na nowych napastników/skrzydłowych, gdyby Juve pokładało wielkie nadzieje w Argentyńczyku. Myślę jednak, że tu chodzi o rachunek ekonomiczny – Dybala nie daje na tyle dużo zespołowi, żeby zarabiać kilkanaście milionów netto rocznie – uznano, że można postawić na tańszych i nieco młodszych zawodników, a los Dybali wyjaśni się wciągu roku. Nie ma co skreślać Argentyńczyka, ale mam wrażenie, że znowu zaczął zajmować się pieniędzmi, a nie futbolem.
I moim zdaniem wstrzymanie rozmów kontraktowych to bardzo słuszna decyzja. Nie podniecajmy się po jednym dobrym meczu, nie popadajmy w pesymizm po słabym. Aktualnie Dybala ledwie łapie się do pierwszej jedenastki ( o ile się łapie ), a my nie możemy pozwolić sobie na ekskluzywnego rezerwowego z gigantycznym kontraktem. Poczekajmy te pół roku zobaczymy czy Paweł weźmie się za siebie. Nie wiem kiedy to zleciało, ale Dybala ma już 27 lat i wchodzi w najlepsze lata dla piłkarza. Następne pół roku powinno być kluczowe dla związku Juve z Dybalą. Jeśli nie poprawi gry, nie będzie pewniakiem w pierwszym składzie to… Czytaj więcej »
Zabawne. Patrząc na to w ten sposób, miejsce w pierwszej jedenastce powinni stracić środkowi pomocnicy i obrońcy, a Bernardeschi miejsce w kadrze na rzecz Khediry. Forma wszystkich wygląda mocno średnio. Dybala wraca po kontuzji i gra średnio. To tyle, jednak z racji nadmuchiwanego „przedłużania kontraktu”, Paolo gra tak, że straci miejsce, źle, gówno i wogóle nadaje się do Serie C, panienka, cienias… 🤣 Jak wróci do formy, to znów będzie zachwyt. Dybala to nie CR7, czym często ludzie podpierają krytykę Argentyńczyka. Bo mu brakuje do Ronaldo, bo nie jest tak decydujący. Cóż, pobudka, oprócz Messiego nikt nie jest jak CR7… Czytaj więcej »
Gra Pawełka to sinusoida która trwa od 5 lat.
Zaczyna się od błysku z jakimś ligowym workiem treningowym, któremu czasem nawet wkłada hat-tricka, trwa kilka meczy a kończy się na poważnym rywalu gdzie Pawełek nie istnieje i najczęściej zostaje zmieniony gdzie schodzi z twarzą obrażonej primadonny.
Tak na szybko, jeśli chodzi o te 5 lat jak wspominasz. Paolo zapewnił nam zwycięstwa (niektóre niesamowicie ważne) asystami, lub bramkami z:
Milanem, Interem, Romą, Napoli, Lazio, Atalanta czy w derbach z Torino (często będąc decydującym), a także w LM z Barceloną, Porto, Tottenhamem, Bayernem, czy Manchesterem United. Jedyną drużyną, która wybitnie mu nie leży, jest Real Madryt, gdzie Paolo głupieje i zachowuje się jak dziecko we mgle. Czyli zaliczył całą śmietankę Serie A i pół Europy.
Skupię się na LM bo chyba wszyscy jesteśmy zgodni, że to tam powinien błyszczeć i prowadzić zespół piłkarz aspirujący do miana napastnika ze ścisłego topu, dostające na plecy nr. 10 w Juventusie. Barcelona – jeden rzeczywiście bardzo udany dla Paolo mecz, wygrany w Turynie w 2017 roku. Sezon później mierzyliśmy się z Barca w grupie i dostaliśmy oklep 3:0 oraz remis u siebie. W obu meczach grający na SPO w 4231 Dybala nie pokazał nic. Pominę niedawne spotkanie bo świeżo był po kontuzji ale wiemy, że grał piach. Porto – błagam bądźmy poważni. Wygraliśmy z Porto pierwsze spotkanie 2-0 (gole… Czytaj więcej »
Skupię się na tym, czy Paolo znika w wielkich spotkaniach, nie spotkaniach w LM, bo o to chodziło 😉 ale mniejsza. Niech Ci będzie. – Barcelona, jeden świetny mecz i w obu wymienionych przez Ciebie spotkaniach Dybala jest jednym z trzech najlepszych naszych piłkarzy, według not (wybacz, nie mam czasu oglądać teraz, jeszcze raz, podpieram się statystykami) – Porto, jak wyżej Dybala dostaje jedne z trzech najlepszych not w danych spotkaniach, w naszej drużynie. – Tottenham pomijam, zgoda. – Bayern, czy Dybala zrobił coś specjalnego w DMUMECZU? Nie, zdobył ważnego gola w meczu w którym wystąpił i nie grał w… Czytaj więcej »
Ja sietroche dziwię, że jednak Pirlo nie próbuje ich wszystkich poupychać w formacji 4-2-3-1. W końcu w tym ustawieniu jak Dybala grałza plecami „9” notował chyba najlepsze wyniki. Nawet jak go ustawiają w parze napastników, to się cofa do pomocy, wiec co by skzodziło.
Bo to by nie było takie maestro i wogóle, 4-2-3-1 jest zbyt oklepane, żeby geniusz Pirlo je stosował 😎
Pomijając, moje ulubione ustawienie, mające wiele zalet.
Po prostu Dybala ustawiany jako napastnik jest skuteczny, ale pod warunkiem, że się pod bramką w ogóle znajdzie. Przez to, że z reguly operuje w środku pola, to brakuje nam zawodnika z przodu. Ustawiając go za napastnikiem, nie ma dziur w formacji.
Ja myślę, że nawet w tym koślawym ustawieniu Pirlo, Dybala nie jest problemem. Ten stanowi kompletnie bezproduktywny środek pomocy, który nie potrafi żadnej piłki posłać w formację ataku, a głównym rozgrywającym jest Bonucci. Najgorzej, że rywale to wiedzą, więc jest kryty, a piłkę dostaje największa lebiega w rozgrywniu – Demiral (uwielbiam gościa).
Szkoda, że zawodnik o takich możliwościach ma takie problemy z głową. Gdyby potrafił utrzymać formę na dłużej to byłby absolutnym topem. Nie dziwię się, że zarząd ma opory przed postawieniem na Dybale, gdyż on nie ma tej mentalności i charakteru aby być prawdziwym liderem takiego klubu, jak Juve.
Gość miał kontuzję, z którą dość długo się zmagał, bo się odnowiła kiedy przedwczesnie wrócił na mecz z Lyonem i kontuzja mu się odnowiła. Stąd brak formy. Wyciąganie na tej podstawie wniosków o słabej głowie są trochę nadużyciem. Kiedy to niby Dybala dał dowód tej rzekomej „słabej głowie”? Prowadził niesportowy tryb życia? Skłócił się z kolegami lub z trenerem? Nic takiego nie miało miejsca.
– fochowal przy zmianach choć grał słabo
– ostentacyjnie nie zbił piątki z Maxem
– musiał przez ww. przepraszać chłopaków
– miał słaby okres przez zawirowania miłosne
-znika w wielkich meczach
– ma wahania formy jak 20 latek
To tak na szybko
Dybala znika w wielkich meczach? Jakich? Mógłbyś przypomnieć?
Utarło się jednemu z drugim, a wystarczy przejrzeć jego statystyki, bramki i asysty.
Dybali wybitnie nie leży jeden klub i jest nim Real. Każdemu z większych, z którymi się spotykaliśmy strzelił bramkę, lub/i zaliczył asystę.
Dybala znika w wielkich meczach? Jakich? Mógłbyś przypomnieć?
Dybala przez 5 lat w Juventusie zagrał dosłownie 4-5 na prawdę dobrych spotkań przeciwko wielkim rywalom. Jak na zawodnika o takim potencjale i takich umiejętnościach czysto piłkarskich to jest śmiech na sali. Odpisałem Ci na ten temat wyżej.
Trzy pierwsze punkty można przypisać wielu piłkarzom, których nikt nigdy nie posądzał o słabą głowę.
Słabszy okres przez zawirowania miłosne świadczą o słabej głowie? Nie sądzę, każdy może mieć gorszy okres. Zawsze pracujesz na 100% swoich możliwości?
Znikanie w wielkich meczach to jakiś mit.
Gdzie niby te wahania formy? Cały zeszły sezon był jednym z najrówniej grających zawodników Juve.
Oczywiscie, ze tych wnioskow nie wyciagnalem na podstawie jedynie ostatnich 2 meczow. Dybala wielokrotnie pokazywal swoja slabosc mentalna. On, podobnie jak Higuain potrafia grac na swoje 100% tylko, gdy wszystko sie u nich uklada i maja pelne wsparcie, itd.
Przychodzi silniejszy rywal, Liga Mistrzów, jakiś finał i Pawełka zwyczajnie nie ma. Na tym polega jego słaba głowa.
W tym roku już było to kilka razy bardzo dobrze widoczne: 1/8 z Lyonem (1 mecz), finał z Napoli (oprócz fatalnej gry nie strzelił karnego), mecz Barceloną.
Wymień więc zawodników, którzy, w tych meczach zagrali dobrze. Bo wymieniłeś najgorsze spotkania, gdzie dosłownie każdy grał kupę.
My kupę to gramy od 3 lat, więc to żadne wytłumaczenie dla naszej primadonny. Od takiego piłkarza, który aspiruje do TOPu jeśli chodzi o zarobki (bo sportowo od 5 lat stoi w miejscu i nie poprawił żadnego aspektu odkąd przyszedł z Palermo) oczekuję czegoś więcej, pociągnięcia drużyny gdy nie idzie a nie tylko ciągłego spuszczania głowy i strzelania focha gdy zmienia go trener.
Aha.. Czyli odpowiedzi brak 😎 tak myślałem, hejtowanie dla hejtowania 👍
Wyżej podałem Ci jak wygląda Dybala w ważnych spotkaniach, ostatni sezon to MVP.
To jeszcze odpisz na komentarz Newsio , bo ten bardzo rzeczowo pacyfikuje twoje statystyczne argumenty.
Rzeczowo, ale i też błędnie. Jak wspomniałem podpieram się statystykami i tym co jeszcze pamietam, bo życie nie pozwala na ciągłe oglądnie powtórek. Statystyki z sofascore, jeśli ktoś ciekawy. 👍
Jeżeli dany zawodnik oczekuje 15 milionów euro na sezon, to oczekuje sie od niego czegoś ekstra, np. tego, żeby w spotkaniach, kiedy inni zawodzą, on stał się faktycznym liderem drużyny i zainspirował ją do walki. Tak robił wielokrotnie Ronaldo, natomiast Dybala nie potrafi być takim liderem. To świetny napastnik, ale daleko mu do poziomu, który sam sobie – tak mi się zdaje – przypisuje.
Otóż to, jak wszystkim idzie to idzie i Dybali. On wtedy ma luz i gra dobrze, a jak trzeba wziąć na klatę drużynę to on prawie nigdy tego nie robił. Wyręczała go stara gwardia z Khedirą, Mandzukiciem na czele, a teraz wszystko dźwiga Ronaldo. To już wyśmiewany Morata póki co prezentuje się lepiej.
To nie jest piłkarz, który na tę chwilę powinien marzyć o takich pieniądzach. Oby dziś zagrał w parze z Ronaldo i urządził dobre show, ale nawet ten występ nie powinien być kluczowy, a dopiero perspektywa całej rundy. Siadać do rozmów o kontrakcie bez pośpiechu, na spokojnie.
W ubiegłym sezonie to właśnie Dybala brał na siebie ciężar gry, kiedy naszym nie szło, a na ogół nie szło. To Dybala wygrywał nam choćby dwumecz z Lokomotivem, kiedy pachniało remisem. Indywidualnymi akcjami wygrywał mecze. To właśnie cecha zawodnika światowej klasy.
Tylko czy zauważyłes co napisałem wcześniej? Też, nie uważam go za kluczowego piłkarza, jak Cr7 czy Messi, też nie uważam żeby miał zarabiać takie pieniądze. Jednak nie popadam w skrajność i hejt.
Dybala to świetny napastnik, czy chcemy czy nie, u nas zaraz za Ronaldo to najlepszy zawodnik w ofensywie.
Zasadnicze pytanie ile potrwa ten projekt Pirlo? Według mnie Pawełek go przeżyje bo już po nowym roku będzie zmiana Dyzmy na jakiegoś trenera, którego zadaniem będzie ratowanie sezonu.
Sądzę, że Dybala stał się ofiarą rewolucji w Juve. Pirlo wdraża taką taktykę, że nie tylko on nie ogarnia jej założeń. Tak jak w artykule https://juvepoland.com/artykuly/lavagna-tattica-juve-barca/ widać, facet jest dublowany i to o dziwo nasi piłkarze nie pozostawiają mu wiele miejsca, aby np. spróbować wejść w drybling. Dodajmy do tego problemy z kondycją, (trochę dziecinną) frustrację na cały świat i otrzymamy zagubionego zawodnika pod formą. Jeżeli skumanie pomysłów Pirlo zajmie Juventusowi mniej czasu, niż opanowanie wytycznych Sarriego to myślę, że znajdzie się miejsce dla Argentyńczyka. Nie czarujmy się, ale jeżeli zaczniemy wreszcie z sensem operować gałą, to i Paweł na… Czytaj więcej »
daleko idące wnioski. dybala dopiero wrócił po kontuzji wiec normalne ,ze musi chwile pograć zanim złapie formę i będzie decydujący