Dybala wraca z Miami, a agent zabiera się za konkrety
Paulo Dybala powróci do Turynu w najbliższą niedzielę (11 lipca) i swoje przygotowania do nowego sezonu będzie kontynuował na miejscu. W stolicy Piemontu oczekiwany jest też agent piłkarza.
La Joya od jakiegoś czasu przebywał w Miami, gdzie oprócz trenowania, m.in. zobaczył mecz drużyny starego znajomego – Gonzalo Higuaina.
Były zawodnik Palermo wydawał być się jedną nogą poza Juve, lecz teraz sytuacja wygląda skrajnie inaczej, a obie strony wyrażają chęć kontynuowania współpracy.
Il Corierre dello Sport podaje, iż agent Argentyńczyka, Jorge Antun, stawi się niedługo w siedzibie klubu, aby wynegocjować nową umowę dla swojego klienta. Rzymska gazeta objaśnia też szczegóły finansowe kontraktu – 10 mln euro za sezon (w tym bonusy).
Źródło: football-italia.net
Inkasowanie 10 baniek za siedzenie na ławie. Ktoś tutaj chyba jest mega frajerem. Mało tego, ten zawodnik w momencie podpisania takiego kontraktu staje się z automatu niesprzedawalny.
Byli tacy, co kwestionowali kupno Dybali za 32 mln + 8 w bonusach. Bo rok kontraktu… Dybala ma wartosc, z pewnoscia odnotowalibysmy zysk na jego sprzedazy. Messim nie bedzie ale ma w sobie cos ponadprzecietnego.
Osobiście nie widzę w nim nic ponadprzeciętnego, chyba że, 40 mln folowersów. I to jest klucz tej podwyżki. Próba stworzenia na siłę twarzy obecnego Juventusu. Ze sportowego punktu widzenia to nie wyjdzie ale najwidoczniej z marketingowego wychodzi.
A 100 bramek i 41 asyst w 254 meczach to statystyki piłkarza przeciętnego, czy ponadprzeciętnego?
Mocno przeciętnego, jak na zawodnika grającego w tak mocnym Klubie, hegemonie ligi.
Rozumiem, że jesteś dyrektorem sportowym bądź jakimś znanym trenerem. Chciałbym zobaczyć jakie transfery przeprowadziłeś lub jakie wyniki osiągasz jako trener. Allegri chce budować zespół wokół niego, ale rozumiem, że on też jest słaby i się nie zna.
Bo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia… Pewnie jak ładował bramki Barcelonę w LM to każdy się zachwycał wtedy Paulo i do pensji by mu się dorzucał. Ostatni sezon stracony, zresztą większość grała piach zarówno u Sarriego jak i u Pirlo, więc teraz nie widać u Argentyńczyka niczego specjalnego. Swoją drogą jak był u nas Spinazolla to pewnie też dużo osób uważała go za przeciętniaka. Ale zagrał kapitalne 3 mecze na Euro u gdyby nie kontuzja to już by był lament że oddaliśmy takiego obrońcę za bezcen.tak wygląda futbol. Niestety „Bogów” pilki na przestrzeni lat jest kilku i póki co… Czytaj więcej »
Jak do tej pory chętnych brak. Teraz to będzie paradoksalnie, jeszcze trudniejsze, bo pensja nie idzie w parze z umiejętnościami.
A Pan z zarządu, że ma takie sprawdzone info, że brak „chętnych”? Bo nie wiem co w ogóle można rozumieć przez stwierdzenie chętnych?! Brak ofert to jeszcze ok…
Brak chętnych na kupno tego poster boya.
Chyba nie pamiętasz jak Dybala był wypychany z klubu i o mało nie trafił na Wyspy, tylko jego prawa do wizerunku nie były dograne i transfer upadł.
Pamiętam. I z perspektywy czasu bardzo źle się stalo, że nie został wówczas sprzedany. Będziemy się już z nim bujać do końca jego kariery. Chyba że, wymienią go na jakiegoś cacka. Bo z całym szacunkiem ale on żadnym crackiem nie jest.
Pomyśl trzy razy zanim wciśniesz „opublikuj komentarz” i zastanów się, czy wnosisz cokolwiek nowego do dyskusji lub nawet do swoich poprzednich wypowiedzi
I piszę to jako ktoś, kto uważa Dybalę za zawodnika co najmniej mocno chimerycznego, z błyskami, ale nie błyskotliwego.
Forma Twoich wpisów dewaluuje jakiekolwiek argumenty, które chciałbyś przekazać – skupiasz się na ciągłym wbijaniu szpilek Dybali.
Zamiast opinii wolisz rzucać jakimiś dziwacznymi kwazi-bon-motami, które w Twojej głowie być może brzmią imponująco, natomiast są zwyczajnie męczące.
Coż, czytając Twoja wypowiedź, można odnieść wrażenie, że zderzenie się z rzeczywistością bardzo musi boleć. W mojej wypowiedzi nie ma żadnej krytyki, tylko ukazanie tego jak rzeczywiście wygląda sytuacja z tym zawodnikiem.
Mylisz chłopcze pojęcia, to nie jest „ukazanie tego jak rzeczywiście wygląda sytuacja z zawodnikiem” tylko jak wygląda sytuacja z zawodnikiem w TWOJEJ OPINII, a ty jesteś jakimś ‚no name’ w internecie,kolejny pseudo ekspert, a to je zajebiście duża różnica.