Inzaghi: Pokonujemy ograniczenia
Simone Inzaghi był zachwycony postawą swoich podopiecznych w meczu z Juventusem.
Mieliśmy serię niesamowitych meczów, w których nasza kadra została zredukowana do minimum, przechodząc przez plan A, B i C. Ponownie pokonali swoje ograniczenia, więc nasze świętowanie było jeszcze bardziej ekscytujące niż zwykle – powiedział trener w rozmowie z DAZN.
Myślę, że Lazio rozegrało świetny mecz i zasłużyło na przynajmniej jeden punkt. Straciliśmy bramkę po naszym błędzie, Ronaldo uderzył w słupek, ale mieliśmy mnóstwo okazji i kontrolowaliśmy grę.
Wiemy, że Juventus ma wysoką jakość, ale pomimo warunków, które nam nie sprzyjały, osiągnęliśmy świetny wynik.
Decydujące okazały się zmiany, a zwłaszcza wprowadzenie Felipe Caicedo.
Dla trenera to bardzo satysfakcjonujące, gdy ci, którzy wchodzą z ławki, dają przewagę. Nie zapominajmy, że brakowało nam Immobile, Strakoshy, Lucasa Leivy i innych graczy pierwszego wyboru.
Teraz musimy dalej pracować, mając świadomość, że chłopcy spisali się niesamowicie i uzyskali tak dobre wyniki w Serie A i Lidze Mistrzów w tak trudnych warunkach.
Ten zespół ma ogromne serce. Pracujemy razem od wielu lat i świetnie się na rozwijamy. Mieliśmy dostępnych 13 zawodników z pola przeciwko Brugge, 14 z Zenitem, teraz musimy odpocząć i mieć nadzieję, że w przyszłości będą dostępne opcje do rotacji, abyśmy mogli grać z większym pazurem.
Correa zagrał świetny mecz. Prawdopodobnie mógłby być lepszy w wykańczaniu akcji, ale ciężko pracował bez piłki i zawsze znajdował się we właściwym miejscu. Jest bardzo inteligentnym graczem, który dobrze czyta grę.
Caicedo to wspaniały gracz, wspaniała osoba, która po pięciu czy sześciu miesiącach była już tu przez wszystkich uwielbiana. Poprosiłem klub, a oni natychmiast się zgodzili, aby go zatrzymać, ponieważ był idealnym graczem do uzupełnienia pierwszej linii.
Wystawiłbym go od samego początku i z Zenitem, ale zmaga się z problemem z barkiem i naprawdę potrzebuje operacji.
Źródło: football-italia.net
„Straciliśmy bramkę po naszym błędzie, Ronaldo uderzył w słupek, ale mieliśmy mnóstwo okazji i kontrolowaliśmy grę.”
Po tej wypowiedzi życzyłbym sobie, aby nikomu nigdy do łba nie strzeliło, żeby go w Turynie zatrudnić.
Ja rozumiem euforię po bramce w ostatniej akcji spotkania, ale „mieliśmy mnóstwo okazji i kontrolowaliśmy grę”? Można się bardziej odkleić od rzeczywistości?
A może by tak właśnie Inzaghiego zakontraktować? My nie lubimy Lotito, on nie lubi Lotito, my mamy skład pod 3 z tyłu,on lubi grać trójką z tyłu. On potrafi robić wynik ponad stan, my teraz takiego kogoś potrzebujemy jak wody na pustyni. On robi z sierot piłkarzy, my mamy kilka sierot w składzie.