Gracze Juve

einhard | 3 kwietnia 2021

Juve ma problemy z wypłatami?

Według Corriere dello Sport, Juventus poprosił swoich graczy o zaakceptowanie odroczenia przynajmniej części wypłat.

Byłoby to podobne rozwiązanie do podejścia, które klub przyjął rok temu, kiedy pandemia po raz pierwszy uderzyła w jego finanse. Zawodnicy zgodzili się wtedy odroczyć wypłaty wynagrodzenia za marzec, kwiecień, maj i czerwiec 2020 roku.

Zaległe pensje za wspomniane miesiące zostały wypłacone w roku finansowym 2020/21, co umożliwiło Juve obniżyć wydatki budżetowe za sezon 2019/20 o około 90 milionów euro.

Teraz wygląda na to, że Juventus ma nadzieję powtórzyć ten ruch i poprosił swoich graczy o opóźnienie czterech miesięcznych wypłat do momentu, aż będą mogły zostać wliczone do roku finansowego 2021/22.

Nie wiadomo jednak czy tym razem klub uzyska zgodę zawodników, zwłaszcza że wielu z nich jest dostępnych na rynku transferowym lub nie jest pewnych swoich kontraktów.

Źródło: football-italia.net

Subscribe
Powiadom o
17 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
dimebag11
3 miesięcy temu

Niestety, ale Juve chyba zaczyna spadać w otchłań i to na własne życzenie. Cała masa nieprzemyślanych bądź nietrafionych decyzji zarówno transferowych jak i związanych z zatrudnieniem trenerów może spowodować kryzys identyczny jaki trwał w Interze po wygraniu LM czy też Milanie od czasu zdobycia ich ostatniego Scudetto. To niewyobrażalne, że przez tyle sezonów przedłużaliśmy kontrakty i dawaliśmy podwyżki zawodnikom, którzy potem byli na odstrzał (Mandżukić, Khedira), a potem dziwiliśmy się, że z własnej woli nie chcą odejść. Ponadto płaciliśmy piłkarzom, którzy odgrywali marginalną rolę (jak Rugani) kasę porównywalną z kluczowymi zawodnikami innych czołowych drużyn (Romagnoli, Skriniar, de Vrij). Na dodatek… Czytaj więcej »

Gryfel
Editor
3 miesięcy temu
Reply to  dimebag11

Juventus cierpi po prostu z braku dni meczowych, które generują dochody rzędu 200 mln euro rocznie.
Wszystkie inne czynniki, które wymieniłeś to przy tym drobne.

dimebag11
3 miesięcy temu
Reply to  Gryfel

Kropla drąży skałę. Podejrzewam, że gdyby zsumować te niepotrzebne/nieprzemyślane decyzje, to wyszłaby całkiem spora kwota. Zwolniliśmy Allegriego rok przed końcem umowy (i płaciliśmy mu za pobyt na wakacjach), by po następnym sezonie wywalić Sarriego (ponoć kosztowało to nas koło 15 mln €). Przedłużyliśmy kontrakt z Mandżu, który później siedział ponad pół roku na trybunach, a z Khedirą było jeszcze gorzej. Daliśmy Ramseyowi ponad 7 baniek na rękę, a gość jest praktycznie nieprzydatny (prawie identyczna sytuacja jest z Costą).

Gryfel
Editor
3 miesięcy temu
Reply to  dimebag11

No masz rację, że te kontrakty to trochę marnowanie pieniędzy, ale to są wszystko operacje wpisane w sportowe koszta. Każda transakcja obarczona jest ryzykiem, a tylko Polak mądry po szkodzie.
Zwolnieni trenerzy to chleb powszedni w piłce nożnej, tak samo jak sportowe niewypały. Jest to problemem, gdy na cały rok zamkną stadion.
Nikogo nie bolało jak klubową kasę drenowali Iquinta czy Amauri…

dimebag11
3 miesięcy temu
Reply to  Gryfel

Może i zwolnieni trenerzy to nic nadzwyczajnego jeśli dzieje się to powiedzmy raz na 3-4 lata. My natomiast najprawdopodobniej w przeciągu 3 lat będziemy mieć czwartego trenera, więc chyba coś jest nie tak. Ja jeszcze przed wyrzuceniem Sarriego pisałem, że w związku z krótkim okresem przygotowawczym i chęcią przebudowy drużyny trzeba dobrze przemyśleć potencjalne kandydatury na szkoleniowca Juve i nie brać nikogo na łapu capu, bo w takiej sytuacji lepiej już zostawić Maurizio na kolejny sezon i powoli szukać jego następcy. Jak widać Agnelli i spółka wiedzieli lepiej, to teraz będzie bez LM w Turynie.

Szymon82juve
3 miesięcy temu
Reply to  dimebag11

Wszystko może byłoby mniej odczuwalne ale przyszedł Covid którego nikt nie przewidział. Winą za całą sytuację ponosi Agnelli wraz z dyrektorami. Ich polityka doprowadziła że w champions league od 3 lat kopiemy się po czole co jeszcze bardziej pogłębia problemy finansowe.

Gryfel
Editor
3 miesięcy temu
Reply to  Szymon82juve

Juventus to nie Legia, że gra w Lidze Mistrzów robi im budżet na dekadę.
U nas już od dawna mówi się, że 1/8 to cel i tak sobie budżetujemy finanse. Wszystko powyżej to miła nadwyżka, ale trzeba pamiętać, że awans drużyny to też premię indywidualne dla piłkarzy, więc z te 10mln za awans do 1/4 w większości rozejdzie się po 24 osobowej kadrze. Jak z tego zostałoby 5mln to sukces.

anavrin_
3 miesięcy temu

I co to da w perspektywie długookresowej? Prędzej czy później będzie trzeba to wliczyć w któryś rok budżetowy. Na chłopski rozum, nie wydaje mi się, by kolejny miał być zdecydowanie lepszy pod względem przychodów, zwłaszcza, że i wynik sportowy nie sprzyja ich generowaniu.

pogon
3 miesięcy temu
Reply to  anavrin_

Juve pewno liczy, że pandemię uda się ogarnąć w 2021 roku dzięki szczepieniom (przykłady Izraela i WB pokazują, że tak faktycznie może być). Wtedy taki ruch ma sens, bo kibice wrócą na stadiony na początku przyszłego sezonu (na pewno stopniowo) i sytuacja finansowa zacznie się poprawiać.

luque10
3 miesięcy temu
Reply to  pogon

Zawsze taki ruch ma sens, jeśli chodzi o finanse 🤷‍♂️
Problem ma każdy z klubów, po prostu jedni są bardziej w dupie inni mniej. Nie ma to żadnego związku z zarządem, prowadzeniem klubu i tym podobnym rzeczom.
Pandemia nie jest wliczona w koszta na przyszłe lata, jest nieoczekiwana i nie można było przewidzieć tej sytuacji.

dimebag11
3 miesięcy temu
Reply to  pogon

To teraz pytanie z innej beczki. Skoro wszyscy tak nalegają na te szczepienia, to dlaczego w pierwszej kolejności nie poddali się nim właśnie sportowcy. Przecież tacy piłkarze mają co tydzień podczas meczów styczność z 30-40 osobami z innych drużyn, a na spotkaniach reprezentacyjnych to już następuje całkowite wymieszanie graczy minimum z całej Europy.

luque10
3 miesięcy temu
Reply to  dimebag11

O ile rozumiem Twoje możliwe wątpliwości co do szczepionek, tak to pytanie jest z gatunku głupszych (tylko bez obrazy, nie mam na celu).
Wyobrażasz sobie sytuację, że ludzie umierają, a szczepionkę dostają osoby medialne, bogate itd? Przecież to jest jak obraz z, filmów sci- fi, gdzie ubodzy walczą z władzą i bogatymi.
Już widzę, jak zamiast staruszków i normalnych obywateli, pierwszy byliby piłkarze, sportowcy, aktorzy, dyplomaci itp.

El_Caballo_De_Herrero_Magico
3 miesięcy temu
Reply to  dimebag11

Oczywiście, że się zaszczepili. Za taką kasę jaką zarabiają nie mogli załatwić sobie szczepienia jeśli by chcieli? Ja mieszkam w małym mieście i „po znajomości” można się zaszczepić. Ale propaganda szaleję w mediach więc takich informacji nikt Ci nie przekaże.

anavrin_
3 miesięcy temu
Reply to  pogon

Owszem, jeśli piłkarze żyliby w bańkach. Co z tego, że może we Włoszech uda się im ogarnąć szczepienia, jeśli piłkarze co rusz rozjeżdżają się po świecie. Podobnie, wirus mutuje i te zbawienne szczepionki takowymi mogą przestać być. Opieranie tak istotnych kwestii jak finanse klubu (mowa o dziesiątkach milionów) na mało przewidywalnych prognozach jest nierozsądne i dziwi mnie, że tak postępuje bądź co bądź poważny biznesmen w osobie Agnellego.

andi
3 miesięcy temu

W Juve jest wiele rzeczy przeszacowanych (kontrakty, kwoty zakupu niektórych zawodników, a kwestia ich jakości dla zespołu, itd.) Koszty przewyższają przychody i tyle. W Juve żyje się na kredyt. Taka sytuacja jest od odejścia Marotty, a koronawirus ją tylko spotęgował. Wystarczy przejrzeć ich sprawozdania finansowe z ostatnich lat, kluczowe elementy, tj. wynik finansowy, zysk operacyjny, i przepływy pieniężne netto (obrazujące posiadanie płynności finansowej) są ujemne. Oczywiście samo życie na kredyt nie jest złe nawet wskazane dla podmiotów rozwijających się czy inwestujących, ale najwidoczniej zbyt wiele było nietrafionych decyzji (np. zatrudnienie Sarriego i mu płacenie za bezczynność), że przy znacznym spadku… Czytaj więcej »

luque10
3 miesięcy temu
Reply to  andi

Tylko że takie życie na kredyt jest powszechne w największych klubach świata. Z Marottą wszystko było zbilansowane i miało takie być. Sprzedawaliśmy, żeby kupić. I nie, byli to piłkarze wypaleni, czy mający jakieś mniejsze znacznie w klubie, a najwwzniejsci gracze w zespole. Za Beppe też mieliśmy pełno dziur w składzie, chociaż genialnie operował rynkiem. Miał jednak coś, czego brakuje teraz – trenerów z prawdziwego zdarzenia. Allegri z obecnym składem walczyłby o mistrza i jestem pewien, że wiele pomysłów Maxa podobnych byłoby do tego, o czym piszemy na forum. Dosłownie raz też, mieliśmy dodatni bilans, także starty były zawsze. Nikt, nawet… Czytaj więcej »

Last edited 3 miesięcy temu by luque10
andi
3 miesięcy temu
Reply to  luque10

Nie no jasne – tak jak też podkreśliłem – zewnętrzne źródła finansowania są nieodzowne w biznesie. Od czasu odejścia Marotty i przyjścia Ronaldko rosły przychody, ale także koszty. Przychody z dnia meczowego spadły pewnie do 0, a koszty tylko zmienne spadły z rachunku wyników (np. obsługa stadionu), najistotniejsza część kosztów stałych (np. pensje zawodników) klub musi ponosić, a także koszty związane z obsługą kredytu (odsetki), który był dosyć duży w ostatnim okresie, a z reguły im większy kredyt, tym i odsetek trzeba bankom więcej płacić, a to stały wydatek.

Przejdź do paska narzędzi