Khedira: Chcę wygrać LM z Juve
Sami Khedira przyznaje, że jego marzeniem jest wygrać Ligę Mistrzów z Juventusem i wierzy, że może to zrobić w ciągu najbliższych kilku lat.
Niemiecki pomocnik zamieścił wideo na swoim Instagram Stories, na którym odpowiada na pytania fanów, w tym na pytanie czy nadal jest głodny sukcesów.
Tak, oczywiście, dlatego właśnie gram w piłkę nożną – powiedział 33-latek.
Wygrałem prawie wszystko, ale wygrywanie jest jak narkotyk. Jeśli nie wygrywasz przez rok, w następnym starasz się jeszcze bardziej i próbujesz wygrać każdy możliwy tytuł.
Moim marzeniem jest wygrać Ligę Mistrzów z Juventusem. Trzy lub cztery lata temu byliśmy blisko, grając w finale przeciwko Realowi Madryt. Myślę, że możemy wygrać Ligę Mistrzów z Juventusem w ciągu najbliższych kilku lat i to nie tylko moje marzenie, ale także marzenie fanów Bianconerich.
Źródło: instagram.com
Następny news: „OFICJALNIE: Sami 2050”
Trudno się dziwić Tonaliemu, że wybiera Inter, skoro u nas Khedira dostał kontrakt na tyle lat będąc kompletnie bez formy i nikt mu takich pieniędzy nie da, a z drugiej strony klub przedłuża umowę Matuidiemu. Płacimy cenę za trzymanie w klubie drogich i mało użytecznych zawodników.
Tonali wybiera Inter, bo Khedira chce wypełnić kontrakt, który pozostaje ważny do 2021 roku?
Łamiący news: Ronaldo odmawia gry w Juventusie, bo w Polsce łamana jest konstytucja.
Tonali wybiera Inter, bo najpewniej nie widzi szans na przebicie się w Juve, które bardziej od młodych zdolnych ceni sobie wypalonych po 30.
To nie świadczyłoby najlepiej o jego ambicjach. Równie dobrze De Ligt mógłby wybrać Inter z powodu jak powyżej.
Bardzo lubiłem Samiego w latach 2015-2017, ale potem było coraz słabiej. Niestety sympatie do sportowców szybko ulatują, gdy zaczyna się zjazd formy.
W Barcelonie np. takim vis-a-vis Khediry jest np. Rakitić, notorycznie obrażany i wypychany z klubu przez kibiców.
Myślę jednak, że niewiele tu osób Khedirę obrażą, ja po prostu uważam, że jego czas minął. Może nie był wybitny, ale faktycznie te 3 sezony po przyjściu prezentował się solidnie i dołożył cegiełkę do sukcesów w Juve. Szkoda, że czasem nie ma jednak w zarządzie takiej refleksji, żeby zawodnikowi podziękować za współpracę, gdy zaczyna się regularny zjazd formy. Zamiast tego zawodnik dostaje za wcześniejsze zasługi kolejny długi kontrakt. I nie ma w tym winy Samiego, że nie chce z tego kontraktu zrezygnować, skoro jest już bliżej końca kariery. Sam bym chciał zostać w takiej sytuacji.
„Myślę jednak, że niewiele tu osób Khedirę obraża”
Oczywiście, tutaj nie. Mówiłem o ogóle. Imba w social mediach dotknęła Khedirę, ale także Allegriego. Mandżukicia, czy Matuidiego…