Konferencja prasowa

Kurp | 9 września 2022

Konferencja prasowa: Miretti, Fagioli i Soulé

Juventus potwierdził na konferencji prasowej, że Fabio Miretti, Nicolò Fagioli i Matias Soulé pozostają ważną częścią drużyny w tym sezonie, pokazując, że klub stawia na młodych wychowanków.

Trzech młodych piłkarzy Juventusu wzięło wczoraj udział w konferencji prasowej na Allianz Stadium w Turynie w towarzystwie Federico Cherubiniego oraz Maurizio Arrivabene, którzy przedstawili założenia projektu rozwoju młodzieży w Juventusie.

Konferencja została rozpoczęta od słów Maurizio Arrivabene.

To wielki zaszczyt spotkać was dziś tutaj, ponieważ podobne okazje nie zdarzały się do tej pory zbyt często. Zazwyczaj spotykamy się, żeby zaprezentować nowe nabytki, a dziś prezentujemy owoc ogromnej pracy w sektorze młodzieżowym Juventusu, czego efektem jest obecność w pierwszej drużynie Nicolò, Fabio i Matiasa.

To bardzo ważne, bo ten projekt rozpoczął się już dawno, około cztery lata temu z Cherubinim na czele, któremu dziękuję. Ruszył on do przodu również dzięki Gigiemu Milani, Massimiliano Scaglii i Giovanniemu Mannie. Dziękuję im wszystkim za wielką pracę: jeżeli ci chłopcy są tutaj, to właśnie dzięki ich wytrwałości oraz wierzę w to, że ten projekt może funkcjonować.

Witamy trzech piłkarzy, którzy są częścią pierwszej drużyny. Witam was i zostawiam miejsce Federico, aby powiedział coś więcej na temat projektu.

Kontynuuje Cherubini.

Dziękuję Maurizio za te słowa dotyczące naszej pracy, która trwa już kilka lat. Bardzo nam miło, że tu jesteśmy jako społeczność i wszystkim chłopcom, którzy pracują w Vinovo w sektorze młodzieżowym. Ta prezentacja daje odzwierciedlenie projektu sportowego, który nas tu zaprowadził: w 2018 roku ruszyliśmy z drugą drużyną, ale nasze analizy dotyczące problematyki włoskiego systemu szkolenia młodzieży były o wiele głębsze. Prawie od 10 lat mówiliśmy o systemie, który nie pomagał młodym piłkarzom w awansie do pierwszych drużyn, dlatego tym bardziej cieszę się z dzisiejszej okoliczności. Wskaźniki same pokazują, że wypłynięcie młodego gracza z własnego sektora młodzieżowego do pierwszej drużyny jest trudne.

My spróbowaliśmy rozwiązać ten problem w dwóch aspektach: z jednej strony mamy kwestię kształtującą, czyli inwestycje w struktury, trenerów i metodologie. Przenieśliśmy się 5 lat temu do Continassy, ale nie zapomnieliśmy o Vinovo, bo kontynuujemy inwestycje i pierwszym elementem do otrzymania rezultatów w sektorze młodzieżowym jest zapewnienie młodzieży odpowiednich warunków do ich kształtowania.

Drugim tematem jest ich ścieżka. Jaka była droga naszych włoskich chłopaków? Po Primaverze młodzi wpadali w otchłań, czyli byli wypożyczani. Od 10 lat analizujemy statystyki: nie więcej niż 2-3% graczom z Primavery udaje się zagrać w którejś z drużyn Serie A. To było problematyczne. Usilnie skoncentrowaliśmy się na chęci usystematyzowania drugich drużyn. W 2018 roku w końcu nam się to udało i sformowaliśmy drugą drużynę oraz rozpoczęliśmy swoją drogę w Lega Pro. Dziękuję prezydentowi Ghirelli, który nas wspierał w tych latach. Powinien tu być dzisiaj, ale niestety inne zobowiązanie go zatrzymało. Mieliśmy tysiące trudności w związku ze wdrożeniem drużyny do ligi i kto jest tutaj, to wie, ile było wokół nas sceptycyzmu kiedy zgłaszaliśmy drugi team do Serie C. Wyszliśmy na boisko z celami: pierwszy to rywalizacja i próba zwycięstwa. Dzięki temu przywieźliśmy do muzeum Coppa Italia Serie C i zawsze docieramy do playoffów.

Poprzez nasze zaangażowanie formujemy piłkarzy i na mercato i do pierwszej drużyny. Dziś jest pierwszy dzień, w którym możemy powiedzieć, że zbieramy tego owoce. Spośród tych trzech chłopaków, którzy tu są, każdy ma ponad 100 meczów w drugiej drużynie i dzięki temu każdy z nich odnajduje się teraz na poziomie Serie A, grając wśród wielkich profesjonalistów w koszulce Juventusu. Nicolò zaliczył jeden sezon poza klubem, ale zdobył cenne doświadczenie w innej drużynie. Jesteśmy usatysfakcjonowani i szczęśliwi z dzisiejszego dnia, również dlatego, ponieważ kilka dni temu Allegri zwrócił swoją uwagę na młodych chłopaków. Klub jest zadowolony i trener też. Wszyscy tworzymy wspólne szeregi. Nie może być nic lepszego. Chłopacy otrzymali dużą szansę i obecny sezon zweryfikuje dobro naszego projektu.

Pierwsze pytanie do wszystkich trzech bohaterów padło z prośbą o komentarz dotyczący ich drogi od młodzików po szczeblach do pierwszej drużyny Juve.

Przybyłem do Juve do drużyny Under 17, ale nie mogłem grać ze względu na kontuzję. Potem trafiłem do Primavery, ale wybuchła pandemia i też nie mogłem za wiele grać. Następnie miałem jeszcze kilka urazów, aż w końcu trafiłem pod skrzydła pana Bonattiego. Od tej pory unikałem urazów. W końcu dostałem się do Under 23 z panem Zaulim, którego już znałem. Teraz jestem tutaj – powiedział Soulé .

Trafiłem do Juve gdy byłem dzieckiem, w wieku 8 lat. Przeszedłem wszystkie szczeble młodzieżówki. W ostatnich dwóch sezonach grałem od Under 19 do Under 23, aż w zeszłym roku udało mi się zagrać kilka razy w pierwszej drużynie. Teraz poczułem stabilizację i zadomowiłem się już w „prima squadra” – przyznał Miretti.

Ja z kolei przybyłem do Giovanissimi Nazionali w pierwszym roku w Juve. Potem byli Allievi i Primavera. Następnie doszedłem do Under 23, a po dwóch latach trafiłem na wypożyczenie do Cremonese. Teraz wróciłem i od tego roku jestem tutaj – skomentował Fagioli.

Kolejne pytanie do wszystkich trzech: dlaczego wybraliście Juventus?

Byliśmy na grillu w Argentynie z moim trenerem i tatą. Musieliśmy porozmawiać, gdzie powinienem pójść. Były trzy kluby, ale musiałem wybrać jeden. Po chwili namysłu padło na Juve. Wiedziałem, jakie trudy staną przede mną, bo Juve to jedna z pięciu najlepszych marek na świecie, ale lubię wyzwania – oznajmił Soulé .

Miałem 8 lat, kibicowałem Juve. Przyjście tutaj nie było trudną decyzją. Interesowało się mną Torino, ale szybko zgłosił się też Juventus – zdradził Miretti.

Decyzja była łatwa. Dzięki Gigiemu Milani, który przyprowadził mnie tutaj, gdy miałem 11 lat zacząłem stawiać pierwsze kroki w Juve. Potem zabierał mnie na stadion, żeby oglądać mecz Juventusu i granie tutaj było moim marzeniem. To mnie przekonało. Oczywiste jest, że kibicuję Bianconerim – skwitował Fagioli.

Następnie Miretti, Fagioli i Soulé wskazali, co daje im świadomość bycia częścią Juventusu.

Dorastanie tutaj spowodowało, że jesteśmy gotowi. Wiemy, jak ważna jest ta koszulka i czego się od nas oczekuje. To kwestia identyfikowania się, która nam towarzyszy. Dla mnie ważne jest, aby uczyć się od bardziej doświadczonych graczy – powiedział Miretti.

Bycie w Juve przez tyle lat to wielka zaleta dla nas, bo wiemy, jakie pokłada się w nas nadzieje. Jesteśmy też przykładem dla tych, którzy obecnie trenują w młodzieżówkach, dając im sygnał, że kiedyś i na nich przyjdzie pora – skomentował Fagioli.

Móc grać i doświadczać tego wszystkiego w Juve i Serie A jest niesamowite. To zupełnie co innego w porównaniu do tego, co robiłem wcześniej, nawet jeśli występy w Serie C bardzo mi pomogły. Jestem spokojny i wiem, że przyjdzie mój moment. Trener i klub we mnie wierzą, a ja trenuję na 100% – oznajmił Soulé .

Pytanie do Soulé: jakie masz relacje z Di Marią?

Bardzo dobre. Jesteśmy Argentyńczykami i mamy do siebie zaufanie. Wspólnie pijemy yerbę mate. Angel jeszcze nie wpadł do mnie do domu na obiad, ale przyjdzie.

Pytanie do Fagiolego: czego doświadczyłeś na wypożyczeniu?

Zanim poszedłem na wypożyczenie, to trenowałem ze świetnymi piłkarzami, takimi jak Ronaldo. To było ogromne szczęście. W wieku 17 lat miałem swoje pierwsze tournée z Allegrim. Potem poszedłem do Under 23, a następnie byłem 6 miesięcy pod wodzą Pirlo. Poszedłem na wypożyczenie, ale to była nasza wspólna decyzja. Potrzebowałem więcej minut i miejsca dla siebie. 

Pytanie do Mirettiego: co zmieniło się od sektora młodzieżowego po pierwszą drużynę i jaki był twój idol z dzieciństwa?

Najtrudniejszą rzeczą było przyzwyczajenie się do intensywności treningów. Mam na myśli siłę, szybkość i technikę. Poziomy się różnią. Gdy zacząłem grać w piłkę, moim idolem był Nedved. Gdy dorastałem i zmieniłem pozycję, punktem odniesienia zaczął być De Bruyne.

Pytanie do wszystkich trzech: co myśleliście, kiedy pierwszy raz otrzymaliście promocję do pierwszej kadry i czy wówczas myśleliście o wypożyczeniu?

Kiedy przychodzi moment, że jesteś tu, to jest to uczucie nie do opisania, zwłaszcza gdy otrzymujesz numer w szatni i pokoju. To piękne, choć czasem nie zdaję sobie sprawy z rzeczy, które osiągnąłem i zrobiłem. Gdy byłem mały, nie wyobrażałem sobie tego. Teraz jestem tu i myślę tylko o grze i łapaniu minut. Nie myślę o wypożyczeniu. Jestem skoncentrowany na Juve – powiedział Soulé.

Jak już wspomniałem, przejście całej mojej drogi z finiszem w pierwszej kadrze to spełnienie marzeń. Z biegiem lat stawiałem sobie to za cel. Czasami nie dostrzegasz szczęścia, które masz i go nie doceniasz. Gdy jednak zatrzymasz się na chwilę i pomyślisz o tym wszystkim, to stajesz się dumny ze wszystkich dokonanych poświęceń. Bycie tu to duma. Też nie myślę o wypożyczeniu i moje myśli są przy Juve – oznajmił Miretti.

Zawsze chciałem trafić do pierwszej kadry. Wspólnie z klubem uznaliśmy, że zostaję i jestem z tego powodu zadowolony. Były opcje wypożyczenia, ale zrezygnowaliśmy z nich – skomentował Fagioli.

Pytanie do Mirettiego: jakie największe wrażenie zrobiło na tobie PSG?

Szybkość i jakość w każdym ruchu. Od zdobycia piłki, przez podanie i szybkość podań. Wszystko, co robili, było na najwyższym poziomie. To zapamiętałem najbardziej.

Pytanie do Fagiolego: jak ważna jest drużyna Under 23?

Myślę, że jest ważna, bo luka między Primaverą a pierwszą drużyną jest zbyt duża. Rywalizacja z profesjonalnymi piłkarzami w lidze zawodowej bardzo pomaga w rozwoju i przybliża do bycia w gotowości na pierwszą kadrę.

Pytanie do Cherubiniego: jako można rozwinąć projekt Next Gen?

Jest on nadal aktualny i mamy pomysł na powołanie odpowiedniej drużny do tego przedsięwzięcia. Staramy się wyjaśnić sprawę zarządzającym pozostałymi klubami. Kiedyś myśleliśmy, że posiadanie przestrzeni do wypożyczeń będzie kluczem do rozwiązania problemów. Dziś wiemy, że to rozwój drugiej drużyny jest ważny.

Musimy zrozumieć, jak zmieni się rynek, dokąd pójdzie piłka nożna i zrozumieć nowe ewolucje. To jest jedna z rzeczy, która charakteryzuje klub i zawdzięczamy to zainwestowanemu kapitałowi. Dziś jesteśmy tu, aby przywołać pewną rzecz sprzed kilku lat. Gdy zaczynaliśmy nasz projekt, pośród pytań, które słyszałem, były takie, które szczególnie mnie dotknęły. Mianowicie pojawiały się sceptyczne głosy, że Juventus nigdy nie będzie mógł zrezygnować z wydawania wielkich pieniędzy na zakupy piłkarzy. Owszem, taka marka jak Juve musi mieć wielkie nazwiska, które kreują historię i reprezentują koszulkę Juventusu. Trzeba jednak zauważyć, że sektor młodzieżowy nie jest jedynie narzuceniem reguł ze strony federacji, ale jest czymś fundamentalnym dla klubu.

Kolejne pytania do Cherubiniego: czy będzie stadion dla młodzieży? Dlaczego inne kluby nie mają drugiej drużyny?

Był jasny projekt kilka lat wstecz, jeszcze przed wybuchem pandemii. Został on jednak zawieszony, bo były inne priorytety. W przyszłości razem z Arrivabene przywrócimy ten temat, gdy pojawią się odpowiednie warunki i będziemy wiedzieli, że jest to wielka wartość dla naszej drużyny, dla sekcji kobiecej i dla drużyn młodzieżowych grających na szczeblach międzynarodowych. Musimy jednak respektować czas, w którym obecnie żyjemy.

Nie wiem, musimy ich spytać. Wiemy natomiast, że my podjęliśmy dobrą decyzję i wierzymy, że ktoś podąży naszym śladem.

Na sam koniec przemówił jeszcze Arrivabene.

Next Gen nie wyraża tylko inicjatywy z punktu widzenia sportowego, ale jest szerszym terminem. Dziś mówi się wiele o przykładzie młodych i codziennie słyszymy o zachowaniach młodzieży, które niekoniecznie są dobre. Next Gen to nie tylko calcio, ale to również przykład, że ci ludzie mogą dawać przykład kolejnym generacjom. Co oznacza na przykład przystępowanie do egzaminów maturalnych i kontynuowanie nauki w szkołach. Dla społeczności Juventusu ważne jest wsparcie na różnych płaszczyznach i dokonywanie inwestycji, które są etycznie użyteczne.

Życzę sobie, żeby ci młodzi ludzie nie prezentowali przykładu tylko na boisku, ale również w życiu. Tacy ludzie, którzy dopiero zaczynają, potrzebują mentora oraz przykładu. Jeżeli w naszym środowisku mamy piłkarzy pewnego kalibru, dołożymy wszelkich starań, aby pomóc im w staniu się mistrzami. Zakończę jeszcze jednym podziękowaniem: dla Pessotto, który jest niezwykle zdeterminowany i pokorny. Bardzo dziękuję za pracę, którą wykonuje.

 

Źródło: juventusnews24.com

Subscribe
Powiadom o
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
OldLady
2 lat temu

Jeśli chociaż jeden z nich zadomowi się w pierwszej drużynie to już będzie sukces. Na pozostałych można będzie nieźle zarobić i temu też ma służyć ten słuszny z założenia projekt.

Najnowsze artykuły:
Przejdź do paska narzędzi