Liga Mistrzów

Hu Kers | 19 września 2018

Konferencja przedmeczowa Allegriego

Trener Bianconerich, Massimiliano Allegri przestrzegł, by mimo panujących przekonań o większych szansach na tryumf w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów, podejść do sezonu jak co roku „krok po kroku”.

Pojawienie się Ronaldo podniosło samoocenę w zespole – potwierdził taktyk. Dołączył do nas najlepszy gracz na świecie, który wraz z Messim w ostatnich latach podzielili między siebie wszystko, co było do zgarnięcia.

W ciągu ostatnich czterech lat zagraliśmy w dwóch finałach. To nie jest tak, że nagle stajemy się zatem faworytem w tym roku. W ostatnich sezonach przekraczaliśmy własne oczekiwania i to normalne, że chcemy być jeszcze lepsi. Finał jednak odbędzie się dopiero w maju, jutro musimy skupić się na zdobyciu trzech punktów.

Nasze ostatnie wyniki obligują nas zatem do zameldowania się minimum w półfinale. Słyszę codziennie o Juventusie jako faworycie, jednak skupmy się, by osiągać swoje cele krok po kroku.

Jutrzejszy mecz nie będzie łatwy. Tutaj nigdy tak nie jest. Stadion Valencii pcha drużynę do przodu. Jedno zdarzenie z boku boiska może rozbudzić fanów, którzy poniosą całą drużynę. Dla nas jednak zaczyna się jutro droga w Lidze Mistrzów i musimy wygrać, by ułatwić sobie tę ścieżkę, gdyż remis sprawi, że zostaniemy w miejscu, a porażka skomplikuje całą kampanię.

W sierpniu każdy ma szansę wygrać Mistrzostwo oraz Ligę Mistrzów. Jednak wszystko weryfikuje sezon. Dlatego musimy skupiać się na każdym naszym spotkaniu. Wygrywając swoje spotkania na koniec roku, znajdziemy się w kolejnej fazie Ligi Mistrzów, prowadząc w ligowej tabeli. Myśląc o pucharach, możesz stracić pierwszą część sezonu, a co za tym idzie, druga nie będzie miała znaczenia.

Zgodzę się, że jesteśmy jednym z czterech, pięciu głównych kandydatów, jednak wiemy, że nie zawsze to wystarczy. Przy wyrównanym spotkaniu wystarczy jedna źle kozłowana piłka, albo grypa w drużynie i nagle wszystko się komplikuje, gdy wszystko ma rozstrzygnąć jedno spotkanie.

Zacznijmy więc od skupienia się na jutrzejszej grze, a później będziemy patrzeć na kolejne.

Trener podobnie jak kapitan Bianconerich został zapytany o sytuację Douglasa Costy.

Nie będzie karniaka. W niedziele miał nieprzyjemny incydent, który wszystkich zaskoczył, ale wiemy, że Douglas taki nie jest. Jest mu przykro, zapłaci zawieszeniem, a na boisku udowodni, że był to jedynie odosobniony przypadek. Fair Play zawsze było jego mocną stroną, na równi z jego wszystkimi zaletami.

Jeśli jutro nie zagra to ze względów taktycznych, nie z dyscyplinarnych.

Jestem jedynie rozczarowany, ponieważ to bardzo zły przykład, ale wiedział to już tuż po zakończeniu spotkania. Wczoraj trenował bardzo dobrze tak jak i dzisiaj.

Chwilowe zaćmienie nie powinno wpływać na to, jaką pracę wykonuje każdego dnia. Zadziwił on nawet samego siebie. Wystarczy prześledzić jego karierę, by zdać sobie sprawę, że nie skrzywdziłby muchy”.

Allegri uchylił również rąbka tajemnicy na temat składu na jutrzejsze spotkanie oraz uspokoił kibiców odnośnie stanu zdrowia Paulo Dybali.

Paulo ma się dobrze. Jestem zadowolony z jego występu w niedziele. Wyglądał dobrze pod względem taktycznym i fizycznym. Kondycyjnie również wygląda coraz lepiej, podobnie jak cały zespół.

Trudno będzie mi kogokolwiek posadzić na ławce, zwłaszcza po dzisiejszym dobrym treningu. Z pewnością zagrają Giorgio Chiellini oraz Leonardo Bonucci.

Cuadrado, Cancelo oraz Sandro są gotowi do gry na pełnych obrotach i będę musiał zdecydować, czy zagrają wszyscy, czy tylko dwójka z nich. Jeśli Juan zagra na prawej obronie, a Cancelo na lewej stronie, wtedy w ataku zagrać może Bernardeschi. Jeśli zagra Alex Sandro wtedy miejsce z przodu zajmie Cuadrado.

 

Źródło: football-italia.net

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Najnowsze artykuły:
Przejdź do paska narzędzi