Felietony

Hu Kers | 10 listopada 2018

Koszmarne urodziny – wspomnienia

26 lat kończy dzisiaj Mattia Perin. Wychowanek Genoi podczas ostatniego Mercato zamienił zespół Gryfonów na Turyn, by z Wojciechem Szczęsnym walczyć o pierwsze miejsce w składzie i zastąpienie w ekipie Bianconerich legendarnego Gigiego Buffona.

Z tej okazji warto przypomnieć sytuację, która wydarzyła się dokładnie 6 lat temu. 20 listopada 2012 roku – Pescara podejmuje Juventus. Bramki gospodarzy strzeże wówczas, wypożyczony do zespołu, wspomniany już młody bramkarz, wymieniany w gronie faworytów do przejęcia po Buffonie rękawic w Reprezentacji Italii za kilka lat.

Mecz nie przebiegł jednak po myśli Delfinów. Juventus pakuje 6 bramek, nie zważając na święto Perina. Quagliarella popisuje się hat-trickiem dorzucając 2 asysty, po czym zabiera do domu piłkę po tym spotkaniu.

Mattia z łzami w oczach kieruje się do szatni, wiedząc, że nic już nie odmieni tego wyniku, a urodziny te będą najgorszymi jakie mógł tylko mieć. Innego zdania był jednak Gianluigi Buffon.

Kapitan Starej Damy jako pierwszy podbiegł do swojego młodszego kolegi, by wymienić się z nim koszulkami. To Mattia miał poczuć się gwiazdą, mimo wyniku miało być to jego święto. Kto inny mógł wiedzieć, czego po takim spotkaniu potrzebuje bramkarz, jeśli nie Gigi.

Po krótkiej rozmowie, kilku uściskach i wymianie koszulek, twarz solenizanta wyraźnie się rozchmurzyła, a łzy zostały otarte. Nie możesz płakać, gdy Buffon pyta się o Twoją bluzę bramkarską.

To były okropne urodziny, ale spotkanie Buffona było pozytywem tego wieczoru. Buffon powiedział mi żebym się nie poddawał, nie zamartwiał i robił swoje, bo takie mecze po prostu się zdarzają – mówił po spotkaniu.

Dziś Mattia to zawodnik Juventusu z otwartą drogą do zastąpienia swojego idola. Choć na drodze do bramki Azzurich stoi mu Gianluigi Donnarumma, a na Allianz jest jedynie zmiennikiem Wojciecha Szczęsnego, nie poddaje się i czeka na swoją szansę.

Jeśli ktoś po Un1co Gigim Buffonie przejąć ma w Turynie straż nie tylko pod względem sportowym, lecz również mentalnym, uczuciowym – kto nadawałby się lepiej niż zakochany w swoim idolu Włoch, który 10-ego listopada 2012 roku otrzymał lekcję, jakiej nie da się powtórzyć na treningu. Lekcję, jak zachowywać się, by kiedykolwiek zostać porównanym do Gianluigiego Buffona.

Sto lat i powodzenia za każdym razem, gdy tylko zakładasz rękawice Mattia.

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Przejdź do paska narzędzi