Landucci: Straciłem kilka lat życia tym meczem!
Marco Landucci, asystent Maxa Allegriego, który prowadził dzisiaj drużynę, przyznał, że przeżył niesamowite emocje i stres podczas spotkania z Romą.
Bianconeri przegrywali już 1:3 z Wilkami, jednak w siedem minut zdołali strzelić trzy gole i ostatecznie wygrali to ważne spotkanie.
Kiedy wygrywasz, czujesz się niesamowicie. Gol Locatellego przywrócił nam entuzjazm i udało nam się odwrócić losy spotkania.
Pokazaliśmy charakter i gol De Sciglio był prawdziwym wybuchem radości. Zachęty zza linii są mało przydatne, jeśli sam nie pokażesz tego na boisku. Dzisiaj straciłem 5-6 lat mojego życia, ale jeśli zawsze mecze będą się tak kończyły, to przyjmę to z uśmiechem.
Pojedynek z Romą zaczęliśmy bojaźliwie, a planowaliśmy grać ofensywnie, ale straciliśmy gola po stałym fragmencie. W drugiej połowie zmieniliśmy naszą grę i dzięki temu strzeliliśmy drugiego gola. Szkoda utraty wcześniej przez nas drugiej bramki, potem jednak uwierzyliśmy w siebie.
Kto wybierał zawodników do wejścia? To sekret, nie mogę powiedzieć! Pracowaliśmy wszyscy razem na to zwycięstwo.
Rzut karny? Miałem nadzieję, że Tek uratuje nas tak, jak w pierwszym meczu.
Morata? Silny zawodnik, któremu zawsze zależy grając w tej koszulce.
Dybala? Zagrał dobry mecz, strzelił ładnego gola, pokazał jakość.
Chiesa? To jedyny negatyw. Na pewno skręcił kolano, a jutro przejdzie dokładne badania.
Źródło: football-italia.net
Coś czuję że Chiesa znów na miesiąc nam wypadnie.
Myślę, że to będzie co najmniej miesiąc w najlepszym wypadku. Oby nie uszkodził więzadeł.
Wydaje mi się choć lekarzem nie jestem , że przy uszkodzonych wiązadłach nie dałby rady zejść o własnych siłach z boiska .
Z zerwanymi można zejść – adrenalina jest tak duża.
Strootman na adrenalinie grał z zerwanymi więzadłami :/
Dzisiaj coś czytałem, że bardzo prawdopodobnie wypadnie do końca sezonu..
Nie pozostaje nam nic jak czekać na jakieś oficjalne info , no i trzymac kciuki oby te nasze czarne scenariusze się nie sprawdziły .
Morata jakby faktycznie odmieniony po mocnych słowach Maxa. Może zawalczy o pozostanie? Widać było u niego wolę walki – oczywiście w końcówce kładł się przy każdym kontakcie z przeciwnikiem, ale ta asysta była piękna.
Dybala – dokładnie jak w artykule, pokazał odrobinę jakości i to już wystarczyło.
Moim zdaniem Chiesa ma naderwane więzadła. To nie wyglądało dobrze.
Na Chiese w tym sezonie chyba już nie ma co liczyć, oby to nie było nic co by jego przyszłą karierę utrudniło. Dobrze, że Bernardeschi złapał formę, ale nadal zostaje w obwodzie Kulusevski, który nie daje zepsołowi absolutnie nic. Przydałby się jakiś zmiennik.
Przydałoby się kogoś wypożyczyć
Alternatyw było wiele na lewe skrzydło. Już abstrahując od tego, na ile te doniesienia były realne, to w mediach przewijał się min. Depay. Nie brano tego pewnie pod uwagę, bo kto by pomyślał, że Chiesa się drugi raz połamie w tak krótkim czasie. Ktoś musi przyjść, bo polotu w ataku jak nie było, tak nie ma.
Tylko, żeby nie było tak, że zarząd ściągnie na siłe właśnie jakiegoś Depaya czy kogokolwiek innego z wysoką pensją, którą bedzie trzeba opłacać w 100%, a Max i tak będzie wystawiać Kulusevskiego…
Zapomniałem wspomnieć, że taki ruch byłby fajny, po wcześniejszej sprzedaży Kulusevskiego. Szwed musi odejść, nie ma innej opcji.
We włoskich mediach pojawiają się informacje ,że możemy jednak Chiese stracić do końca sezonu bo uszkodził wiązadła
