Media: Cuadrado oczekuje dwuletniego kontraktu
Juan Cuadrado ma nadzieję podpisać nowy dwuletni kontrakt z ekipą Bianconerich, gdy tylko wróci ze zgrupowania reprezentacji Kolumbii.
Wszystko wskazuje na to, że Bianconeri podpiszą nową umowę z 33-latkiem, który obecnie przebywa w Ameryce Południowej w związku z meczami w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata.
La Gazzetta dello Sport informuje, że negocjacje trwają, a piłkarz ma nadzieję na kontrakt wiążący go z Juve do czerwca 2024 roku w Turynie. Stara Dama chce jednak przedłużyć umowę jedynie o rok i może to być jedyny powód, z powodu którego umowa nie została jeszcze podpisana.
Źródło: football-italia.net
Czyli co, dowolny zawodnik, którego klub chce się pozbyć na przestrzeni ostatnich lat dostaje nową umowę na 2-3 lata, ale Cuadrado który chciałby tu zakończyć karierę i co sezon jest kluczowym zawodnikiem nie dostanie na dłuzej niż rok?
No on chce na 3 lata, a my na 2.
Powinno być 2 z opcją przedłużenia – od wyników w ostatnim sezonie – np od ilości gier.
Mało prawdopodobne, by Cuadrado aż tak obniżył loty, byśmy żałowali kontraktu do 2024 roku. Juan bazuje na motoryce, a ta jakoś specjalnie mu nie spada z biegiem lat. Pewnie ten proces przyśpieszy, ale nie sądzę by tak, by zrobić z niego bezużytecznego gracza. A tylko to dyskwalifikowałoby piłkarza, który w ostatnich latach dał tak wiele klubowi.
Cuadrado zrobił wielkie postępy u nas i z piłkarza o wielkiej dynamice i dryblingu stał się piłkarzem znacznie bardziej wszechstronnym. Obecnie do swojej szybkości dołożył również bardzo groźne dośrodkowania oraz całkiem porządną grę defensywną. Nie mam wątpliwości, że za 2-3 lata będzie przynajmniej godzin roli zmiennika.
Ta nasza polityka kontraktowa to jakieś nieporozumienie. Cheillini, który jest naszym najlepszym stoperem ostatniej dekady dostaje ochłapy, a niedojda Rugani kosi ładny hajsik. Mimo coraz gorszej formy i pojawiających się kontuzji przedłużono kontrakt Khedirze, a teraz się szczypią o 1 rok z jednym z kluczowych zawodników? Żenujące.