Morata nie mógł dostać się do swojego domu
Alvaro Moratę spotkała nieprzyjemna niespodzianka, kiedy wrócił do domu z Barcelony.
Bianconeri przegrali z ekipą z Katalonii 3:0 w przedsezonowym meczu o Trofeum Gampera.
Morata ujawnił na filmie na Instagramie Stories, że poleciał z powrotem do Turynu z zespołem, przybył do swojego domu o 4 nad ranem i zastał zamknięte drzwi. Ze względów bezpieczeństwa o tej porze zablokowane były także okna i drzwi garażowe, więc napastnik musiał udać się do hotelu.
Żona piłkarza, Alice Campello, zapewniła, że nie zrobiła tego celowo, a po prostu zasnęła i zapomniała odblokować system bezpieczeństwa przed powrotem 28-latka.
Źródło: football-italia.net
Złośliwy by napisał, że po prostu nie trafił kluczem w zamek
BTW. znowu technologia się na niego wypięła. Zamki, wcześniej Var. (dobra, koniec z sucharami)
Alvaro, zerwała z tobą. Czego nie rozumiesz?
Ciekawe, czy chociaż trafił w bramę wjazdową
Koledzy, nie trafiają do mnie te Wasze żarty…
Coś mi się widzi, że chyba ktoś żonie gola strzelił