Pirlo: Arthur nie czuł się najlepiej
Andrea Pirlo był zadowolony z wyniku, ale nie z występu swoich podopiecznych w meczu przeciwko Ferencvárosi.
Jesteśmy zadowoleni z wyniku, ale mogliśmy zaprezentować się znacznie lepiej, jeśli chodzi o wydajność. Popełniliśmy wiele błędów, wykazaliśmy nadmierne samozadowolenie. Musimy się poprawić – powiedział trener w wywiadzie dla Sky Sport Italia.
Pirlo został zapytany przez Fabio Capello, czy zamierza utemperować swoich napastników, którzy woleli próbować strzelać bramki samemu niż podawać do lepiej ustawionych kolegów z drużyny.
Dużo rozmawiam z moimi zawodnikami, ale to oni dokonują wyborów, gdy są na boisku. Mogli być mniej egoistyczni i wcześniej zamknąć mecz.
Gramy dwoma napastnikami i dwoma szeroko rozstawionymi skrzydłowymi. Gdy już wszyscy będziemy w formie, będziemy mogli wspólnie ocenić, kogo użyć. Jak dotąd nie wszyscy osiągnęli 100 procent, więc normalne jest rotowanie ich i pomijanie któregoś.
Arthur Melo znalazł się w wyjściowym składzie, ale miał niewielki wpływ na grę i został zastąpiony przez Rodrigo Bentancura.
Arthur nie czuł się dobrze od samego początku. Źle się czuł i miał mdłości. Byliśmy gotowi zmienić go po 20 minutach, ale on chciał dokończyć połowę.
Powinien grać bliżej bramki rywali w porównaniu do tego co zaprezentował, ale miał problemy z oddychaniem i bieganiem, więc ustawiał się głębiej, aby mniej się męczyć.
Źródło: football-italia.net
Zaraz sięokaze, że miał poztywny wynik Covid i nas z LM wywalą 😛 Ale zgadzam sie z Pirlo – w tym meczu można byłobyć zadowolonym tylko z wyniku i postawy Moraty (znowu). Ten mecz wyglądał jak sparing przed seoznem z 3 ligowym zespołem. Biega tylko ten który ma piłkę.
I co mnie najbardziej chyba irytowało, to podanie pomocnika do któregoś z wyżej ustawionych zawodników, a ten z pierwszej piłki do naszych stoperów. I tak co 2-3 „akcja”. Oczywiście po tamim podaniu zwrotnym było klepanie piłki przez 3jkę stoperów z jednego boku na drugi.
Aha to Arthur źle się czuł od samego początku, ale wszedł na boisko. Trochę to dziwne – no chyba, że już nie dało się go wycofać i wprowadzić kogoś innego.
Na pewno się da, bo ile jest przypadków, że zawodnik łapię kontuzje w trakcie rozgrzewki przedmeczowej. Najwidoczniej Bentancur aktualnie jest niżej w notowaniach u Pirlo niż chory Arthur.
No właśnie – dziwna sprawa. Może dostał jakiś boleści już w pierwszych minutach gry. Nie wydaje mi się, że ktokolwiek wpuszczałby zawodnika chorego na boisko – bez absolutnej konieczności i pewności, że przetrwa.
Czuł się źle od początku meczu, a nie już przed meczem. Różnica subtelna, ale wystarczająca, by zamknąć rozważania na ten temat. 😉
I tak i nie 😀
Lepiej jest wpuścić niepewnego zawodnika od początku i go zmienić, niż wpuścić go na zmianie, żeby znów go zmienić.
Ale @wojczech7 wyjaśnił poniżej/powyżej 😀