Pirlo: Byliśmy zbyt przewidywalni
Andrea Pirlo przyznaje, że Juventus wykonuje zbyt wiele podań w poprzek boiska.
Zaczęliśmy dobrze, objęliśmy prowadzenie, a jest to najtrudniejsza rzecz przeciwko drużynom, które się bronią – powiedział Pirlo w wywiadzie dla DAZN.
Jak zwykle komplikujemy sobie życie. Liczyliśmy na inną drugą połowę, ale od razu popełniliśmy błąd i musieliśmy gonić wynik.
Ten błąd był podobny do tego, który popełniliśmy w meczu z Lazio, niestety zdarzają się one zbyt często. Mamy problemy z koncentracją.
Musimy się nauczyć, że nie możemy stracić koncentracji nawet na sekundę, ponieważ w momencie, gdy tracimy piłkę zostajemy za to ukarani.
Kiedy grasz przeciwko drużynom, które głęboko się bronią, trudno jest znaleźć wolną przestrzeń, więc musisz grać do flanki i spróbować rozciągnąć grę. Próbujemy tej taktyki, zwłaszcza przeciwko drużynom, które grają piątką z tyłu.
Ważne jest, aby dośrodkowywać, a przede wszystkim mieć zawodników w polu karnym. Po drugim golu wróciliśmy do gry, trafiliśmy w słupek i mieliśmy szansę Cristiano. To naturalne, że przeciwko drużynom, które zajmują ostatnie lokaty w tabeli nie możemy szybko przesuwać piłki, ponieważ nie ma żadnych wolnych przestrzeni.
Błędy się zdarzają, niezależnie od tego, czy jesteś zawodnikiem, trenerem czy sędzią. Musimy być w pełni skoncentrowani, stać twardo na ziemi i zrozumieć moment, przez który przechodzimy. Po przerwie na mecze reprezentacyjne może brakować pewnej ostrości w grze, ale nie możemy sobie pozwolić na odpuszczenie nawet na chwilę.
Juve jest teraz na czwartym miejscu w tabeli. Bianconeri mają tyle samo punktów co ekipa Napoli, z którą zmierzą się już w środodę.
Kiedy nie wygrywasz, nie możesz być usatysfakcjonowany. Wiemy, że musimy się doskonalić, staramy się wygrywać mecze, bo to pomaga każdemu się zrelaksować.
W tym sezonie tracimy wiele punktów. Oczywiście musimy grać lepiej.
Pirlo został zapytany, na czym będzie się koncentrował teraz, gdy po odpadnięciu z Ligi Mistrzów, Juventus ma cały tydzień na przygotowanie się do poszczególnych meczów?
Musimy pracować nad wieloma aspektami, takimi jak pozycjonowanie i konkretne zagrania, musimy wykonywać więcej ruchów między liniami, zwłaszcza przeciwko drużynom, które bronią głęboko.
W tej chwili wykonujemy zbyt wiele podań w poprzek boiska, co czyni nas przewidywalnymi.
Źródło: football-italia.net
To za czasów Conte i zwłaszcza Allegriego przeciwnicy stosowali masowa obronę a wygrywaliśmy. Teraz często grają z nami otwarta pulę, bo widzą że Juve pod Twoją wodzą jest cienkie. Idź pan w …j!
Śmieszne. Widzimy to my, widzą kibice na innych stronach, widzą komentatorzy, widzą piłkarze, widzi to zarząd, widzi trener, pewnie widzi to też szatniarz i sprzątaczka, a jednak wychodzimy na kolejny mecz i robimy TO SAMO!
Przecież to jest parodia, żeby przez tak długi czas nie wypracować choćby jednego schematu, który działa. Inter jest prosty do rozszyfrowania, jak konstrukcja cepa. Jednak doprowadzili to do perfekcji i mimo że wiesz, to masz małe szanse na powstrzymanie akcji.
My natomiast gramy od lewej do prawej i podajemy do Chiesy/Cuadrado i czekamy co wymyślą.
Inter ma pomoc a Juve lej po bombie.
Nie rozumiem jednego .Ile można dostawać kredyt zaufania ????Ja rozumiem jak by gra była coraz lepsza są efekty jakieś ale czegoś brakuje .A tu nadal jakas maskara .z meczu na mecz jest gorzej jak nie katastrofa !!!oczy krwawią !zarząd nic z tego nie robi !Np.Barca tez grała piach ale z czasem zaczęli wygrywać. Mu to samo z czasem zaczął wygrywać a u nas …..brak słów
Koeman o trenerce ma pojęcie, dlatego można było oczekiwać że będzie tam coraz lepiej. Nasz Maestro jest nie tylko nowicjuszem, ale też mało pojętnym w tym temacie.
Dokładnie, Koeman najpierw kontynuował to co było, zobaczył co nie grało, kto może dać więcej i zmienił nawet ustawienie.
W punkt. Koeman to poukładał i jest w Barcelonie nadzieja na przyszłość, a i walka o mistrzostwo nie jest jeszcze wcale przegrana. W Turynie nie ma nadziei, jest noc. Ciemno jak w d…
Jeśli zawodnicy nie zrozumieli cię po pół roku to nigdy cię już nie zrozumieją. I te słowa jak ulał pasowały i do Sarriego i do Pirlo. Sory, Andrea, ale honorowo by było się podać do dymisji. Może kiedyś będziesz wielkim trenerem, ale obecnie jesteś uczniem. A Juve to nie szkółka piłkarska. Jest masa innych zespołów, w których możesz się uczyć.
Są święta, więc czas na spokój i miłe chwile z rodziną, czego oczywiście wam wszystkim życzę w tych trudnych czasach, ale od wtorku trzeba wziąść się do poważnej pracy ( zarząd) i ratować co się da w tym beznadziejnym, i tak to trzeba nazwać sezonie, a więc ligę mistrzów na przyszły sezon, a nasz obecny Treneiro tego niestety nie ogarnia i się z nim pożegnać i broń boże nie mam tu na myśli połsrodkow, typu asystent trenera, tylko coś w rodzaju trzęsienia ziemi może tu coś zmienić
Człowiek od 2 lat pije bo nie da się na trzeźwo i do tego co 3 dni….
Myślałem że po przerwie na reprezentację, Pirlo pójdzie po rozum do głowy, posadzi kogoś takiego jak Kulu, Danilo, da szanse innej taktyce, natomiast ten uparcie robi to samo, mówi to samo, gdzie niby ta jego otwartość, o której mówiono po egzaminie, gdzie jego otwarty umysł? To jest wszystko?
Sorry ale na razie to jest totalny beton, który nie wyciąga wniosków po porażkach.
Jak to powiedział Mourinho w Interze? „Jesteście kupą gówna”. Dziś jak ulał te słowa pasują do Juventusu.
Gramy 4-4-2, przeciwnik zagęszcza środek pola, a Pirlo zdziwiony, że nasi piłkarze kopią na boki.
Myślałem, że odpadając z LM zaczniemy grać lepiej i zaczniemy szlifować pomysł taktyczny trenera. Z taką grą i mentalem, to co najwyżej jesteśmy w stanie powtórzyć wyczyn takich ekip, jak Inter z poprzednich lat i Juve Elkanna, czyli po niezłej rundzie wiosennej zacząć marsz w kierunku 7 miejsca.
https://www.youtube.com/watch?v=wDGo5gYTdM0
Nie da się grać w piłkę kiedy w zespole nie ma zawodnika, który potrafi rozgrywać o grać do przodu. Taki szczegół. Nie ma Bonucciego, nie ma Pjanicia, który był w ostatnich miesiącach w Juve chujowy, ale był. Teraz mamy Chiese i Cuadrado, który potrafi jedynie dośrodkować( to duzo w porównaniu z pozostałymi). Na czym budować taktykę i jakie znaczenie mają cyferki. 1. Stoperzy- do najbliższego, bez długiej piłki w repertuarze zagrań. 2. Sandro- ostatni porządny rajd zrobił rok temu. 3. Cuadrado tysiące dośrodkowań. Jak w pole karne to najczęściej do Moraty, który kladzie się nawet bez kontaktu z rywalem. 4.… Czytaj więcej »
Zasadniczo się zgadzam z tym z wyjątkiem Danilo – on akurat obojętnie gdzie gra zalicza sporo podań progresywnych. Jak grał pierwszy mecz na środku pola to mu policzono więcej zagrań do przodu niż średnio u większości (albo i wszystkich) naszych innych pomocników. Brazylijczyk umie coś wyprowadzić do przodu, ale to zdecydowanie za mało przy statecznej pomocy.
Nie ma takiego magika, który potrafi grać do przodu przez dwie linie obrony, bądźmy bardziej realistyczni. Długa piłka z obrony też raczej odpada.Kombinacyjna akacja na małej przestrzeni? – to chyba na wyższym poziomie zgrania i kultury gry niż ma obecnie Juventus . Akurat Pirlo ma rację mówiąc, że z tak grającym przeciwnikiem dobrym pomysłem są zagrania z bocznych sektorów boiska tylko trzeba to robić trochę lepiej, na większym tempie.
Zresztą w koncepcji trenera wyraźnie odpuszcza się akcje przez środek a ciężar gry przesunięty jest na skrzydła, może dlatego, że wiele drużyn we Włoszech gra jakieś tam wariacje 352…
My nie gramy 4-4-2 tylko jakieś dziwne hybrydowe ustawienie z FM. Jedyne „groźne” akcje tworzymy skrzydłami…stop…jednym skrzydłem gdzie jest Fryderyk. Zero gry środkiem, zero gry kontrą, zero gry szybkimi piłkami na napastnika, zero zagrożenia z rzutów rożnych, zero zagrożenia z rzutów wolnych.
Powiedzcie mi jedno, może będę trochę bredził, bo albo uaktywnił mi się świąteczny nastrój, albo dobra whisky, którą kupiłem ostatnio. Dlaczego z Pirlo jest taki beton? Rozumiem, że może coś nie wyjść i trzeba się uczyć, ale Maestro nie wyciąga żadnych wniosków i nic kompletnie nie widzi. Jest całkowitym przeciwieństwem siebie samego z boiska. Niech mnie ktoś poprawi, czy my w tym sezonie zagraliśmy prawą stroną Danilo – Cuadrado? Naprawdę Chiesa i Cuadrado to jedyni gracze, którzy robią coś na boisku, potrafią minąć rywala itd. Rozumiałbym, gdyby Pirlo oszczędzał jednego w razie w, jednak obaj grają tylko nie na swoich… Czytaj więcej »
Przecież Pirlo nie trenował żadnego zespołu. Nie ma więc żadnego doświadczenia jak działa w praktyce taka, czy inna taktyka. Coś sobie wymyślił, myślę, że bardziej to wymyślił Tudor niż on sam. I tak klepią. Do tego myślę, że na siłę próbuje być oryginalny i pokazać swoją ,,maestrię” już jako trener. Nie sądzę, żeby było w tym coś więcej. Jak zaczynasz daną robotę to masz ograniczone pole manewru, robisz to co ci podpowiadają starsi koledzy i trzymasz się schematów. I myślę, że taki tu działa mechanizm u Pirlo.
Przecież Pirlo był trenowany przez jednych z najlepszych trenerów. Zarówno reprezentacja, Milan i Juventus grały inną piłkę, więc miał okazję zobaczyć, jak działają różne taktyki w praktyce. Pirlo jak zaczynał mógł nie wiedzieć, czy jego pomysły zadziałają, bo jak wszyscy wiemy, nikogo wcześniej nie trenował. Jeśli chodzi o ocenę Pirlo to za wyniki bardziej bym obwiniał piłkarzy i ich umiejętności oraz zaangażowanie. Jak pisałem wcześniej Pirlo jest trzecim trenerem, który nie może zmusić piłkarzy do grania na 100% w więcej niż 4 meczach w sezonie.
Od początku sezonu widać, że ta drużyna, to nie jest żaden kolektyw. Niestety, ale ostatnie podanie Alvaro podsumowało naszą grę. Nie ma żadnych plusów. Zero pomysłu. Zaślepiony zarząd chyba zrozumie to dopiero, gdy nie zakwalifikujemy się do LM, że brnięcie z Pirlo i większością zawodników sprowadzi nas w przeciętność, albo niech przestaną mydlić oczy kibicom kolejnym rokiem przebudowy jakże słynnego nowego projektu. Złe transfery. Paratici powinien polecieć. Na Szczęsnego nie mogę patrzeć, co mecz to jest jakieś zamieszanie z nim związane. Kulusevski, to człowiek wiatrak, nonszalancki w każdym swoim anemicznym ruchu. Wszyscy zawodnicy pod okiem Pirlo zaliczają totalny zjazd. Nie… Czytaj więcej »
Boże jak mnie to boli.
Dla mnie wina jest ewidentna trenera .
Trener nie ma pomysłu nie szuka rozwiązań!Max zawsze kombinował przesuwla ustawiał na każdego rywala bylo co innego a tu to samo w kółko. Skąd mamy dobry bardzo dobry i o mistrza powinno się bic!Tylko trzeba trenera z dyscyplina, ogarniętego bo Pirlo dostal zespół popsuty rozwalony po Sarrim .zresztą Max powiedział że kur nie robi trenera.
Powinieneś napisać „niby – trenera”. Trenera to my mieliśmy…kilka lat temu.
Ponoć Allegri oglądał mecz u Agnelliego w willi….
Chcieli oglądać jakiś bollywoodzki film, jednak Agnelli stwierdził, że to zbyt ambitne dla niego i za dobrze się ogląda. Przełączył więc na mecz Juve. Potwierdzone info.