Pirlo: Zatrzymałbym siebie w roli trenera Juve
Andrea Pirlo świętował swoje urodziny zdobyciem Pucharu Włoch i wyjaśnia dlaczego „zatrzymałby siebie” na ławce Juventusu.
To był wspaniały mecz pomiędzy dwoma świetnymi zespołami, które walczyły od początku do końca. To było spotkanie godne finału, także dla tych wszystkich wspaniałych fanów, więc cieszymy się, że mogliśmy zapewnić im wspaniałą noc – powiedział Pirlo w wywiadzie dla RAI Sport.
Chcieliśmy wygrać, przywieźć do domu to trofeum, mimo że nie był to dla nas pozytywny sezon. Wróciliśmy do gry, wbiliśmy sobie do głowy, że to ważny cel. Pokonaliśmy świetne drużyny w półfinale i finale, więc Juventus zasłużył na to trofeum.
Gdy Chiesa strzelił gola, Paulo Dybala stał już na linii bocznej, czekając, aby go zmienić.
Mieliśmy go zdjąć, a wtedy strzelił bramkę, to cały futbol. Nie każdy strzela decydującego gola w finale pucharu, więc jest to dla niego świetne doświadczenie.
Juventus przyspieszył w drugiej połowie, a Atalanta była wyraźnie zmęczona. Jakie zmiany wprowadził Pirlo?
Cuadrado grał trochę za głęboko w pierwszej połowie, ale powiedziałem mu, żeby był bardziej zaciekły w atakach na Gosensa. Powiedziałem też McKenniemu, aby zaatakował ich środkowych obrońców. Zrobiliśmy to w drugiej połowie i wszystko poszło znacznie lepiej.
Sezon może zakończyć się całkiem nieźle, ponieważ Juventus ciągle może wywalczyć miejsce w Lidze Mistrzów, jeśli pokona Bolonię, a Milan lub Napoli zgubi punkty.
Nie rozmawialibyśmy tutaj o przedwczesnym odpadnięciu z Ligi Mistrzów i możliwym piątym miejscu, gdyby był to całkowicie pozytywny sezon. Były wzloty i upadki, te dwa trofea nie mogą tego zniwelować.
Podczas mojego pierwszego sezonu wiele się nauczyłem, a potem znalazłem radość z wygranych, co jest bardzo satysfakcjonujące.
Zawsze staraliśmy się budować z grę od trójki z tyłu, czasami mieliśmy dwóch środkowych obrońców i pomocnika, czasami trzech, zależało to od przeciwnika. Żałujemy, że straciliśmy punkty przeciwko drużynom, które na papierze miały być łatwiejsze do pokonania. Teraz przechodzimy do finałowej kolejki sezonu i wiemy, że to nie wszystko jest w naszych rękach.
Potencjalnie wiele leży w rękach Atalanty, która zagra z Milanem.
Jesteśmy przekonani, że wszyscy zagrają na śmierć i życie, Atalanta, Bolonia i Verona, czyli tak, jak być powinno.
Pirlo został zapytany, czy zatrzymałby sam siebie w roli trenera Juventusu na następny sezon.
Oczywiście, że tak. Kocham piłkę nożną od dziecka i nadal będę ją kochać. Klub zdecyduje, co będzie dalej, ale uwielbiam trenować, kocham ten klub i zobaczymy, co zostanie postanowione. Chciałbym kontynuować tę przygodę.
Pirlo wygrał Coppa Italia jako zawodnik, czy trudniej tego dokonać będąc trenerem?
Jest to trudniejsze w roli trenera niż zawodnika. Czasami krzyczysz do graczy, a oni cię nie słyszą lub widzisz z boku rzeczy, których oni nie mogą zobaczyć z poziomu boiska. Nadal mam ochotę biegać i grać!
Chłopaki zawsze byli za mną w 100 procentach i to jest bardzo satysfakcjonujące dla trenera, bez względu na to, co mówią plotki zamieszczane w gazetach.
Źródło: football-italia.net
Dlatego Dybala powinien zminieć Ronaldo lub Kulu, a nie Chiese. Facet zawsze daje najwięcej na boisku.
Mister Pirlo. Tych kilka dobrych meczów, niech nie przysłania tych na prawdę fatalnych. Choć i materiał pilkarski też tutaj miał bardzo istotny na to wpływ. Nabierz Pan doświadczenia i możesz Pan wrócić za 3- 5 lat. Juventus to nie jest dobre miejsce na naukę rzemiosła trenerskiego chyba, że w U 23 itd.
Dla klubu powołanie Pana na trenera i ten puchar to pyrrusowe zwycięstwo. Jest Pan typowym dyletantem w tym fachu, ale po wypowiedziach być może sprawdziłby się Pan lepiej, jako klaun.
Trochę wstyd mieć taki triumfalny ton, gdy przed ostatnią kolejką nie jest się pewnym LM i trzeba liczyć na innych. Sory, mnie Pirlo nie przekonał. Te zwycięstwa to raczej efekt noża na gardle i dodatkowej motywacji. Żadnej taktyki i zamysłu taktycznego w ostatnim miesiącu nie widziałem. A Pirlo jedynie mówi, że ,,tak powinniśmy grać” nie wskazując dokładnie jak, bo w każdym meczu gramy inaczej i wiele w tym przypadku. Taki trener to może się sprawdza na Orliku.
Uważaj z tymi komentarzami bo kasują za krytykowanie tego włoskiego nieudacznika.
Jakby to ode mnie zależało to już by Cię tu nie było. Psujesz to forum tymi durnymi zwrotami o dyzmie, penaldo, celebrycie, wfiście itp., ani to śmieszne, ani specjalnie błyskotliwe, czy kąśliwe. Ot, jesteś jak jest źle by szukać poklasku i narobić szumu…
Odejdzie – dobrze
Nie odejdzie – też dobrze.
To co będzie bardzo dobre to pozyskanie przynajmniej 1 fajnego środkowego obrońcy.
Przynajmniej 1 fajnego lewego obrońcy
Przynajmniej 2 fajnych środkowych pomocników
1 napastnik typu 9 (z krwi i kości)
No i może jakiś fajny na skrzydle
Donnaruma za Wojtka. Nie wiem czy obecnej sytuacji możemy pozyskać lepszego. Wiadomo że awans Milanu będzie decydujący w tej sprawie.
Zapomniałeś dodać do tego sprzedaż mało fajnych zawodnikow.
Widzę, że co poniektórzy dali się uwieść jednej przyzwoitej rozegranej połowie przez zespół tego dyletanta na ławce. Nieważne, że cały sezon grali wielkie G, nieważne, że odpadli z LM z przeciętnym i grającym w 10 Porto, nieważne, że odpadli w przedbiegach z walki o mistrzostwo, nieważne że grozi im całkiem realne niezakwalifikowanie się do LM, nieważne że mamy gorszy bilans z całą czołówką (przesrał nawet mecz z Milanem, mając po pierwszym z wyjazdu 3:1). Ważne, że mamy pucharek. Zapamiętaj, korzyści z tej wygranej są niewspółmierne do poniesionych strat. Miejsce tego szkodnika jest poza tym klubem, a przynajmniej poza ławką trenerską.… Czytaj więcej »
Powiem tak, trzeci sezon, a niektórzy ciągle pletą to samo. Że zmieni się trener i wszystko się zmieni na lepsze. Nic się nie zmieni, jeśli w szatni nadal będzie się unosił smród nastawianie „nie przemęczaj się, mecze się same wygrają, coś tam wbijemy po 75 min na 1-0”. Juventusowi bardziej niż trenera to potrzeba Magdy Gesler, żeby wpadła porzucała talerzami, zjebała wszystkich że trują ludzi, że takiej piłki nie da się jeść. Żeby wywróciła wszystko do góry nogami, poodsuwała wszystkie szafki w szatni i wywaliła ten smród. Takim trenerem miał być niby Sarri, ale szatania szybko się ustawiła przeciwko niemu… Czytaj więcej »
Ty mało, że bredzisz, to jeszcze jesteś ślepy, jak nie widzisz dyletanctwa Pirlo (jestem pewny, że po wykopie z tego klubu, nie znajdzie za szybko zatrudnienia, nawet w przeciętnym klubie). To, że są również inne czynniki zapaści, to niewątpliwie. Pirlo jest jednak jednym z nich. W związku, z tym, że post dotyczy Pirlo, to odnoszą się do jego warsztatu, a właściwie jego braku.
Analizując taktycznie mecze z Interem, Sassuolo, Atalantą i Milanem, to wszystkie miały te same założenia.
Problemem było tylko to, że w meczu z Milanem tragicznie zagrał McKennie, Bentancur i Rabiot, nie wywiązując się z założeń- co znacząco poprawiło się w następnych meczach.
McKennie zamiast pomagać Cuadrado, grał zbyt wąsko i dublował się z Kolumbijczykiem w kryciu Calhanoglu, lub czasem obstawiał Moratę i Ronaldo.
Na przestrzeni tych 4 meczów mogę powiedzieć, że Pirlo wyciągnął wnioski, a drużyna wyraźnie zagrała lepiej, co widać na schematach.
Jeśli masz inne zdanie, chętnie posłucham argumentów, ale nie pierdololo o „dyletanctwie”.
Czyli, co chcesz mi powiedzieć, że wyciągnął wnioski w… maju 2021 r. Przywołujesz mi mecze z których dwie właściwie już o nic nie grały (Sassuolo, Inter), przy czym w obu przypadkach mieliśmy sporo szczęścia, bo np. drużyna z regionu Emilia-Romania nie była od nas gorsza. Z Atalantą, co już wcześniej podkreśliłem zagraliśmy tylko jedną połowę na poziomie, a bardzo ważny mecz z Milanem połozyliśmy całkowicie, nie tylko przegrywając, ale przegrywając więcej niż dwoma bramkami, co mogło mieć znaczenie (w kontekście tabeli) na koniec sezonu.
Oj, to ta taktyka Andrzeja mocno ułomna skoro wystarczy gorsza gra JEDNEGO zawodnika, żeby zespół nie był w stanie sobie stworzyć ŻADNEJ okazji i stracić przy tym 3 gole z ekipą mocno przeciętną, ale z trenerem z doświadczeniem. Mecz z Sassuolo to czysty fart, co idealnie oddają statystyki. Zespół Maestro miał: 36% posiadania piłki (!!!), 3 celne podania w pole karne rywala (najgorszy wynik sezonu), podania w przód ~4000 metrów (najmniej w sezonie). celność podań w strefie obrony ~82% (2. najgorszy wynik sezonu) Także sory, ale nie masz racji. Juventus się nie rozwija, gramy jak typowy średniak co może wygrać… Czytaj więcej »
W meczu z Sassuolo celem było oddanie piłki i inicjatywy dla rywali, obniżenie środka ciężkości drużyny do własnej połowy i wyprowadzanie akcji długimy piłkami (przykład drugiej bramki po dzidzie Szczęsnego). Stąd słabe posiadanie piłki i po części celność podań w strefie obrony bo przeciwnik intensyfikuje pressing. Po części jest to niefrasobliwość i ułomność naszych zawodników nie potrafiących grać w dziada. Nie mówię, że założenia Andrzeja są jakieś rewelacyjne, ale jeśli są odpowiednio wprowadzone i wykonane przez graczy to robią robotę w z takimi przeciwnikami jak np wygłodniała Atalanta, która walczyła o pierwsze trofeum w historii. Gdyby Pirlo był rzeczywiście takim… Czytaj więcej »
A widzisz jakąś różnicę w jakości piłkarzy między Sassuolo, a Juventusem? Np. lepsi obrońcy, lepsi napastnicy? Czy uważasz te zespoły za równorzędne? Bo fakty są takie, że akurat Conte ograł Pirlo jak dziecko w pierwszej rundzie. W drugiej po prostu o nic już nie walczył, mogli grać jak chcieli. Gasperini też nie ma lepszych piłkarzy niż Juventus, a poz tym – w lidze już nas przeskoczył. Super, że wygraliśmy puchar, ale to jest jeden mecz – typowy średniak (jakim stał się Juventus pod wodzą Pirlo) może taki mecz wygrać i przegrać w zależności od tego w jakiej formie będą zawodnicy.… Czytaj więcej »
Ja to tu tylko tak zostawię, choć to nie koniec „popisów” Pirlo. Dodajmy Atalantę, Inter, Napoli, Milan…
Ja to czasami się zastanawiam czy piszę z kurami, które nie mają pamięci długotrwałej.
Wszystkie te mecze już analizowałem i to z wami. Wszystkie były do wygrania, gdyby poszczególnym zawodnikom nie odcinało prądu, albo np snajper Morata wykorzysywał swoje sytuacje.
No sorry przegraliśmy walkę o mistrza bo Morata to nie Lukaku i tyle.
Były też mecze, które psim swędem wygraliśmy, a powinniśmy przegrać. Problemem nie jest przegrana walka o mistrza, tylko ewentualnie czas w jakim to miało miejsce, czyli przedwcześnie; Martinez to też nie Ronaldo. Problemem nie jest też czasami jakaś porażka. Problemem jest żenująca gra na przestrzeni całego sezonu. Gdyby była lepsza, to nawet niefrasobliwe zagrania piłkarzy nie byłby przyczynkiem do porażek. No, ale jak w meczu stwarza się od biedy z dwie sytuacje bramkowe, to jak mamy wygrać, jak przeciwnik w tym temacie nie jest gorszy, chociaż zasób ludzki nie ten sam. Skądinąd pytanie jest, dlaczego gracze nie są skoncentrowani i… Czytaj więcej »
Jak już mówiłem, mieszacie się w zeznaniach.
Jak przychodzi oceniać Marottę, to Lautaro z Lukaku miażdzą nasz atak.
Twierdzicie że Belg jest dużo lepszą opcją niż Ronaldo, bo gra na drużynę.
Że Inter ma dużo lepszy środek pola bo Sensi, bo Barella, bo nawet Eriksen nie jest taki straszny jak go malą.
Że Haikimi to najlepszy transfer w dziejach futbolu, a Paratici stworzył drużynę nieudaczników, którzy dobrze wyglądają tylko w excelu jak Athur np.
Jak przychodzi do oceny Pirlo to nagle mamy najlepszą drużynę w lidze, której Andrzej przywiązuje ciężarki do nóg żeby dobrze nie grała.
Twoje słowa wręcz idealnie potwierdzają, że Pirlo jest jak goryl we mgle – jedno mówi, wychodzi co innego. Pirlo już dawno stwierdził, że swoje założenie z przedsezonu musi włożyć między bajki i dostosować się do zawodników jakich ma i drużyn z jakimi gra. Wielu mu zarzucało, że próbuje forsować swoje schematy, których nie rozumieją zawodnicy i że się powinien dostosować, ale jak to robi, to się mu zarzuca hipokryzję? Jak dla mnie jest to właśnie wykaz inteligencji, a nie przeciwnie. Ten skład jest ok, ale nie przy ilości nieobecności jakie miały miejsce w tym sezonie. Już napisałem. Jakby w pierwszym… Czytaj więcej »
No tak, przecież ten sezon nie jest taki zły, bo nie walczymy o utrzymanie, a szansa na TOP4 pokazuje, że Pirlo się zna na prowadzeniu drużyny, zapomniałem.
Obiektywnie patrząc? Tak, mniej pecha z kontuzjami i Covidem, więcej zaangażowania zawodników w niektórych meczach i moglibyśmy śmiało jechać po mistrza.
Ale wiadomo, przecież tu było psioczenie po każdym wygranym Scudetto więc trudno oczekiwać obiektywności.
Wydaje Ci się, że Inter był bardziej zdeterminowany, chyba mało jeszcze wiesz o podejściu zawodników. Sam Conte być może był zdeterminowany – być może aż nadto – ale u zawodników nie ma już takiej motywacji (jak już wygrana jest zagwarantowana), a dodatkowo ME są za kilkanaście dni i zawodnik taki ma to w głowie. Gdyby w meczu z Sassuolo Berardi nie miał słabszego dnia i drużyna trochę więcej umiejętności czysto piłkarskich lub farta, a nie pecha, to ten kunszt trenerki Pirlo, spaliłby na panewce. Na marginesie, z tej taktyki na mecz z Sassuolo wynika, że stawaliśmy do tej potyczki jako… Czytaj więcej »
To jest dyskusja, co jest pierwsze kura czy jajko. Ja biorę zwykle pod uwagę, że rynek weryfikuje wszystko. Skoro trenerowi płaci się ok 5 mln, a zawodnikom 200 mln to śmiem twierdzić, że zawodnicy odgrywają trochę bardziej istotną rolę niż trener. I bardziej niż obecność trenera za 3 mln, większy wpływ na przebieg sezonu miała chociażby nieobecność Dybali. EDIT Swoją drogą sam przyznałeś mi rację. Wydaje Ci się, że Inter był bardziej zdeterminowany, chyba mało jeszcze wiesz o podejściu zawodników. Sam Conte być może był zdeterminowany – być może aż nadto – ale u zawodników nie ma już takiej motywacji… Czytaj więcej »
Pełna zgoda, oczywiście że zawodnicy odgrywają istotniejszą rolę niż trener. Jest to jednak w przeczności do tego, co pisałeś wcześniej porównując kadrę Milanu czy Sassuolo z naszą. Zgadzam się, że Dybala z poprzednich sezonów dałby trochę kreatywności pomiędzy pomocą a atakiem, a tego brakowało. Nie wiemy czy Pirlo udałoby się go zagospodarować. Conte taktyk może taki sobie, ale motywator bardzo dobry. Motywował przez cały sezon i ma mistrza. Dlaczego gorzej mu to wyszło w meczu z nami? Być może dlatego, że potrzeby zawodników były inne (np. mieli mistrza, a chcieli w całości dobrnąć do ME), a przeto działania Conte były… Czytaj więcej »