Ciągły brak pewności w sprawie Coppa Italia
Przed półfinałami Coppa Italia nastąpi minuta ciszy, ale ciągle nie ma stuprocentowej pewności kiedy i czy w ogóle spotkania te zostaną rozegrane.
Oświadczenie Lega Serie A potwierdziło inicjatywę w porozumieniu z Ministerstwem Zdrowia.
Aby upamiętnić wszystkie ofiary pandemii, przed rozpoczęciem dwóch półfinałów zostanie wprowadzona minuta ciszy – czytamy.
Po zakończeniu ciszy zespoły będą oklaskiwać trzech pracowników służby zdrowia, którzy będą obecni na boisku wraz z zawodnikami.
Trzej pracownicy służby zdrowia będą symbolicznie reprezentować wszystkie pielęgniarki, lekarzy, badaczy, ratowników i inne osoby, które tak niestrudzenie pracowały podczas walki z COVID-19.
Świat futbolu chce im podziękować.
Problem w tym, że cała sytuacja ze spotkaniami Coppa Italia pozostaje chaotyczna, nawet jak na włoskie standardy.
Do meczu Juve z Milanem pozostało mniej niż 48 godzin, Rai w swojej ramówce podało godziny transmisji spotkań, wiemy również, że w przypadku nierozstrzygnięcia meczów w podstawowym czasie drużyny od razu przejdą do rzutów karnych (nie będzie rozgrywana dogrywka), a Lega Serie A oficjalnie zapowiedziała minutę ciszy przed rozpoczęciem gier, ustaloną po konsultacji z ministerstwem.
Ciągle brakuje jednak oficjalnego potwierdzenia dat i godzin spotkań, a całą sprawę dodatkowo skomplikować postanowił sam Minister Zdrowia, który przemawiając w Senacie nie był zbyt konkretny, twierdząc, że dopiero rozważa zatwierdzenie tych meczów.
Serie A zostanie wznowiona w dniach 20 i 21 czerwca za zamkniętymi drzwiami, ale dopiero skłaniamy się ku zatwierdzeniu półfinałów i finału Coppa Italia, które wstępnie zaplanowane zostały odpowiednio na dni 12, 13 i 17 czerwca – powiedział Roberto Speranza.
Źródło: tuttojuve.com
Najlepszym komentarzem będzie brak komentarza…
Jak zwykle, czyli po włosku…
To właśnie wyjaśnia czemu oficjalna strona Juventusu czy konta na social mediach nigdzie nawet nie wspomniały, że jakiś mecz z Milanem będzie. Gdy Juve publikuje codzienne raporty z treningów zawsze wymienia, że zespół przygotowuje się do tego i tego spotkania. Teraz nie ma o tym słowa, tylko że piłkarze kontynuują pracę itd.
Dokładnie! Sam byłem zdziwiony, kiedy dwa dni temu chciałem się upewnić co do dokładnego terminu meczu z Milanem i ciężko było znaleźć konkrety. To wręcz nie bywałe, że na dzień przed spotkaniem wciąż nie mamy wszystkich kart na stole.
Ale cyrk! A już wszystko zmierzało we Włoszech ku normalności. Plany B i C na wypadek nie dokończenia rozgrywek, dogadanie się w sprawie protokołu. A teraz nie ma pewności, czy jutrzejszy mecz się odbędzie.