Zapowiedź meczu: Juventus FC – AC Milan
Nareszcie stało się to, na co czekali wszyscy fani calcio na całym świecie. Powrót do prawdziwej, włoskiej piłki. Od ostatnich potyczek na półwyspie apenińskim minęły trzy miesiące. Świat przez ten czas zmienił się niesamowicie, ale mimo wszystko jedno zawsze pozostanie takie samo. Starcia Milanu z Juventusem oglądać po prostu trzeba. Tym bardziej, w tak wyjątkowych okolicznościach.
Mecz odbędzie się w piątek (12.06) o godzinie 21:00 na Allianz Stadium w Turynie. Będzie on transmitowany w TVP Sport. Sędzią spotkania będzie Daniele Orsato. Co ciekawe, choć do spotkania pozostało mniej niż 36 godzin, wciąż nie doczekaliśmy oficjalnego potwierdzenia, że zostanie rozegrane (klik).
Historia pojedynków
Juventus z Milanem w oficjalnych meczach spotykały się 231 razy. 91-krotnie zwyciężała Stara Dama, 66 razy wygrywali Rossoneri, a 74 razy padł wynik remisowy. Juventus zdobył łącznie 330, a Milan 295 bramek.
Ostatni mecz obu drużyn rozegrany został na San Siro 13 lutego 2020 roku. Było to pierwsze spotkanie półfinałowego dwumeczu Pucharu Włoch, którego kontynuację będziemy mieli przyjemność oglądać w najbliższy piątek. Pierwszy mecz zakończył się wynikiem 1:1, co daje przewagę bianconerim. Wynik tamtego spotkania otworzył Ante Rebić w 61 minucie, natomiast w doliczonym czasie gry wynik wyrównał Cristiano Ronaldo, strzelając gola z karnego.
Juventus nie przegrał z Milanem od Superpucharu Włoch rozgrywanego 23 grudnia 2016 roku. Od tamtej pory, wszystkie spotkania (prócz ostatniego) zostały rozstrzygnięte na korzyść turyńskiej drużyny.
Forma przed pandemią
Juventus swój ostatni mecz w Europie rozegrał z Olympique Lyon. Niestety w związku z tym spotkaniem fani Starej Damy nie mają raczej żadnych pozytywnych wspomnień. OL wygrał 1:0 po bramce Lucasa Tousarta, a bianconeri w tamtym starciu nie zaprezentowali nawet połowy swoich możliwości. Mecz zdecydowanie do zapomnienia.
Na szczęście pożegnanie z futbolem nastąpiło w nieco lepszej atmosferze, ponieważ Juventus w swoim ostatnim meczu pokonał Inter Mediolan 2:0. Dobry występ zaliczył Aaron Ramsey, który otworzył wynik spotkania w 55 minucie, po czym dołożył asystę przy golu Dybali w 67 minucie.
Milan natomiast rozbrat z piłką nożną przypieczętował porażką w dzień kobiet 2:1 z Genoa CFC. Mecz ten, podobnie jak reszta kolejki odbył się bez udziału publiczności. Genueńczycy szybko zyskali przewagę, Pandev skarcił mediolańską ekipę już w 7 minucie, po czym swoje kilka groszy pod koniec pierwszej połowy dorzucił Francesco Cassata. Bramkę kontaktową w 77 minucie zdobył Zlatan Ibrahimović, jednak nie wystarczyło to, by wyrównać i w końcowym rozrachunku zdobyć chociaż jeden punkt.
Sytuacja kadrowa
Kadra Milanu na zbliżający się mecz nie prezentuje się – mówiąc łagodnie – zbyt wyśmienicie. Z powodów zdrowotnych najprawdopodobniej nie zagrają Lucas Biglia, Leo Duarte, czy Rade Krunic. Z kolei z powodu kartek nie będą mogli wystąpić: Zlatan Ibrahimović, Samu Castillejo oraz Theo Hernandez.
Natomiast kibice Juve na murawie nie zobaczą Meriha Demirala, Gonzalo Higuaina i Adriena Rabiota. Dodatkowo, treningi indywidualne odbywali ostatnio Aaron Ramsey i Giorgio Chiellini i ich występy są również więcej niż niepewne.
Przewidywane składy (Sky Italia)
Juventus FC (4-3-3):
Szczęsny – Cuadrado, De Ligt, Bonucci, Alex Sandro – Khedira, Bentancur, Matuidi – D.Costa, Dybala, Ronaldo
AC Milan (4-3-2-1):
G. Donnarumma – Conti, Kjaer, Romagnoli, Calabria – Kessie, Bennacer, Bonaventura – Paqueta, Calhanoglu – Rebić.
Co zwraca uwagę, zarówno przewidywana linia pomocy Starej Damy, jak i linia napadu zagra ze sobą po raz pierwszy w tym sezonie od pierwszej minuty. Trio Dybala – Ronaldo – Costa uzbierało zaledwie 83 minuty ze sobą wspólnie na boisku w bieżącym sezonie.
Kursy bukmacherskie:
STS: Juventus – 1,57, remis – 4,20, Milan – 5,63
Fortuna: Juventus – 1,56, remis – 4,10, Milan – 6,00
LVBet: Juventus – 1,56, remis – 4,35, Milan – 6,90
Etoto: Juventus – 1,55, remis – 4,35, Milan – 5,85
Totolotek: Juventus – 1,55, remis – 4,20, Milan – 5,66
Źródło: własne
Co tu dużo mówić, panowie: wracamy! Od początku, tego wciąż trwającego sezonu, byłem dość sceptyczny względem Juventusu prowadzonego przez Maurizio Sarriego. Nie ukrywałem i nie ukrywam, że nie podoba mi się fakt, iż stajemy się drużyną międzynarodową, choć niemal przez całą historię Turyńczycy mogli pochwalić się czołowymi reprezentantami Włoch i nawet w momencie gdy chociażby Inter czy Lazio opierały się na obcokrajowcach, Juventus pozostawał wierny sobie i o jego sile stanowili Włosi. Prócz tego przeszkadzało mi to, że mając w składzie znane nazwiska, którym zarząd wypłacał sowite pensje, drużyna nie do końca potrafiła udowodnić swoją wartość na boisku. Biorąc pod… Czytaj więcej »